Ekolodzy: aby zmniejszyć emisje CO2 trzeba odejść od chowu przemysłowego

zk

15.02.2022 18:35 Źródło: PAP
Strona główna Klimat, ekologia Ekolodzy: aby zmniejszyć emisje CO2 trzeba odejść od chowu przemysłowego

Partnerzy portalu

Ekolodzy: aby zmniejszyć emisje CO2 trzeba odejść od chowu przemysłowego - ZielonaGospodarka.pl
Fot. Pixabay

Żeby zmniejszyć emisje CO2 trzeba zrezygnować z przemysłowego chowu zwierząt, postawić na lokalną produkcję i skrócić łańcuchy dostaw - oceniają organizacje ekologiczne. Wielkie gospodarstwa z intensywną hodowlą zagrażają mniejszym, w konsekwencji doprowadza to do wyludniania wsi.

Fundację im. Heinricha Bölla w Warszawie we współpracy z Instytutem na rzecz EkorozwojWe wydały "Atlas Mięsa 2022”. To zbiorowa publikacja zawierająca zbiór informacji nt. produkcji mięsa na świecie i w Polsce. Jej e-prezentacja odbyła się we wtorek.

Jak wynika z danych przedstawionych w Atlasie, światowa produkcja mięsa cały czas rośnie. Ten trend zauważalny jest także w Polsce, która w ostatnich 20 latach stała się jednym z największych producentów mięsa w Europie. Obecnie nasz kraj zajmuje pierwsze miejsce w produkcji mięsa drobiowego oraz odpowiednio czwarte i siódme miejsce pod względem produkcji wieprzowiny i wołowiny. W ostatnich dwóch dekadach produkcja tych trzech podstawowych rodzajów żywca w Polsce wzrosła aż o 75 proc.

W ocenie autorów publikacji jednym z głównych problemów produkcji zwierzęcej w Europie i w Polsce jest jej postępująca koncentracja, która prowadzi do problemów ekologicznych, takich jak zanieczyszczenie wód azotem i fosforem, emisji gazów cieplarnianych i problemów z dobrostanem zwierząt. Wiąże się ona również z większym ryzykiem występowania epidemii chorób zwierzęcych. Na postępującej koncentracji rolnictwa tracą mniejsze gospodarstwa rolne stanowiące w Polsce większość, które nie są jednak w stanie dotrzymać kroku gospodarstwom z intensywną produkcją. Prowadzi to do zmniejszania się liczby małych gospodarstw a w konsekwencji wyludniania się obszarów wiejskich.

Jak mówił prof. SGGW, ekspert Koalicji Klimatycznej Zbigniew Karaczun uprawa roślin paszowych oraz produkcja zwierzęca powinny podlegać zmianom przyczyniającym się do redukcji emisji gazów cieplarnianych. Wymaga to jednak nie tyle rezygnacji z produkcji mięsa, co odejścia od przemysłowych technik uprawy, chowu i hodowli oraz od zmiany zwyczajów konsumenckich.

"Redukcja emisji nie jest łatwa i gdyż jest procesem. Osiągnięcie neutralności klimatycznej wymaga więc stopniowej redukcji pogłowia zwierząt, jak i znaczących zmian dotychczasowych metod chowu i hodowli" – argumentował Karaczun. Odpowiedzialność za emisję gazów leży w dużej mierze po stronie korporacji, a nie rolników produkujących na niewielką skalę - podkreślił.

Kluczową rolę w kształtowaniu sposobu produkcji, transportu i obrotu mięsem oraz paszami odgrywają globalne firmy mięsne. 10 największych przedsiębiorstw tego sektora ma swoje siedziby w zaledwie czterech krajach: Brazylii, USA, Chinach i Japonii oraz w UE. Dominują one jednak na rynkach świata i są obecne we wszystkich głównych regionach produkujących mięso. Silna pozycja rynkowa umożliwia firmom narzucanie niskich cen, a czasami zmuszanie rolników do sprzedaży poniżej kosztów produkcji, z powodu czego muszą oni utrzymywać dużą liczbę zwierząt.

Wzrost produkcji mięsa spowodowany jest światowym wzrostem jego spożycia. W ciągu ostatnich 20 lat światowa konsumpcja mięsa zwiększyła się ponad dwukrotnie. W 2021 r. w Polsce średnie spożycie mięsa wynosiło 79 kg rocznie. Jednak w ostatnich latach obserwuje się zmianę postaw wobec konsumpcji mięsa, z badań wynika, że młodzi Polacy (15-29 lat) opowiadają się za ograniczeniem jego spożycia.

Zmiana metod produkcji jest potrzebna dla ochrony klimatu. Emisje z chowu zwierząt stanowią globalnie 56–58 proc. emisji gazów cieplarnianych w sektorze spożywczym, mimo że zwierzęta hodowlane dostarczają zaledwie 18 proc. kalorii i 37 proc. białka dla światowej populacji ludzi.

Polskie rolnictwo odpowiedzialne jest za około 8 proc. krajowej emisji gazów cieplarnianych. W 2017 r. w Polsce emisja z fermentacji w układach trawiennych przeżuwaczy (takich jak krowy) stanowiła ponad 40 proc., a z gospodarki odchodami zwierzęcymi ok. 12,5 proc. emisji z produkcji rolnej, łącznie 52,5 proc. Ponad 44 proc. emisji spowodowane jest nawożeniem upraw azotem, przy czym warto wiedzieć, że znaczna część upraw prowadzona jest na potrzeby produkcji paszy dla zwierząt hodowlanych.

Powodzenie transformacji obecnego systemu produkcji i konsumpcji mięsa zależy także od polityki. Decydujące znaczenie mają regulacje na poziomie UE, a także międzynarodowa polityka handlowa. Globalizacja i liberalizacja handlu przyczyniają się do globalnego wzrostu produkcji zwierzęcej. "Ani WPR, ani strategia „Od pola do stołu” nie oferują wystarczających rozwiązań problemów przemysłowego chowu zwierząt. Dużą część budżetu WPR dalej przeznacza się na ryczałtowe dopłaty do gruntów, a w wielu państwach członkowskich także na płatności związane z wielkością produkcji zwierzęcej" – zaznaczyła, koordynatorka ds. rzecznictwa w Koalicji Żywa Ziemia, jedna z autorek Atlasu Justyna Zwolińska.

"Stworzenie modelu produkcji zwierzęcej w Polsce, który zrównoważy potrzeby ekonomiczne, społeczne i środowiskowo-klimatyczne, wymaga opracowania długoterminowej strategii transformacji produkcji zwierzęcej w oparciu o podnoszenie dobrostanu zwierząt gospodarskich. Jednak, by taką strategię wdrożyć, potrzebna jest także wola polityczna" – podkreśliła Zwolińska.

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 34700,00 $ tona 2,44% 20 maj
 Cynk 3754,00 $ tona 2,93% 20 maj
 Aluminium 2930,00 $ tona 3,72% 20 maj
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.