Aplikacje z Klimatonu dla Miast pomagają samorządom - analiza wdrożeń

zk

24.06.2022 10:55 Źródło: PFR
Strona główna Klimat, ekologia Aplikacje z Klimatonu dla Miast pomagają samorządom - analiza wdrożeń

Partnerzy portalu

 Aplikacje z Klimatonu dla Miast pomagają samorządom - analiza wdrożeń  - ZielonaGospodarka.pl
Fot. pfr

W grudniu 2021 roku odbył się Klimaton dla Miast, współorganizowany przez Polski Fundusz Rozwoju i Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Głównym celem wydarzenia było pokazanie, że cyfryzacja rozwiązuje rzeczywiste problemy społeczności lokalnych. Zadaniem zaś uczestników Klimatonu dla Miast było znalezienie technologicznych odpowiedzi na problemy klimatyczne i środowiskowe czterech, wybranych w trakcie rekrutacji, miast: Gniezna, Rybnika, Rzeszowa i Wrocławia.  

W odbywającym się w weekend 3-5 grudnia w Klimatonie dla Miast wzięło udział 30 zespołów, które miały około 48 godzin na stworzenie prototypów rozwiązań będących odpowiedzią na te konkretne problemy. Stawką rywalizacji były nagrody z łącznej puli 120 tys. zł, ale przede wszystkim możliwość wdrożenia wypracowanego rozwiązania w mieście.

Klimaton dla Miast w swojej formule zakładał implementację prototypów aplikacji w samorządach. Po sześciu miesiącach od wydarzenia dobiegły końca prace nad wdrożeniem funkcjonalnych rozwiązań. To okazja, by przyjrzeć się efektom przedsięwzięcia i doświadczeniom jego uczestników – zarówno urzędnikom, jak i członkom zespołów projektowych. Jak przebiegały wdrożenia i jakie są rady dla uczestników przyszłych wydarzeń tego typu?
Odprowadzanie ścieków w Gnieźnie pod kontrolą z Asenico

Gniezno – miasto znane głównie z uwagi na historyczną rolę w tworzeniu polskiej państwowości, zgłosiło do Klimatonu dla Miast wyzwanie związane z monitoringiem wody i odprowadzanych ścieków. Niemalże 70-tysięczne miasto poszukiwało rozwiązania problemu niebilansowania się ilości ścieków oddanych do punktów zlewnych w stosunku do ilości wody pobranej przez gospodarstwo. W praktyce sytuacje takie oznaczają ryzyko, że część ścieków przedostaje się do lokalnego ekosystemu i zanieczyszcza wody gruntowe. Zjawisko to wpływa negatywnie nie tylko na komfort życia mieszkańców, ale również zagraża ich zdrowiu.  

- Problem jest niestety bardzo poważny, bo tylko w najlepszym przypadku połowa pobranej przez mieszkańców wody jest dowożona w postaci ścieków do punktów zlewnych. Oczywiście nie można liczyć na pełne bilansowanie się, jednak tak duża różnica stwarza realne zagrożenie, że ścieki w niekontrolowany sposób trafiają do środowiska naturalnego – tłumaczy Jarosław Grobelny, zastępca Prezydenta Gniezna.  

- Z problemem tym borykają się wszystkie gminy i miasta, w których występują zbiorniki bezodpływowe, zwane szambami. Problem ten dotyczy więc praktycznie wszystkich samorządów w całej Polsce. Na ważkość tego problemu wskazują także kontrole przeprowadzane w tym zakresie przez NIK. Biorąc pod uwagę ilość danych, które należy porównać w celu zdiagnozowania problemu i wskazania, gdzie następuje ewentualny wyciek ścieków bytowych do środowiska, konieczne jest wykorzystanie narzędzi informatycznych – dodał Jarosław Grobelny.  

Misję stworzenia tego istotnego i przydatnego narzędzia przedstawiciele Gniezna zdecydowali się powierzyć wybranemu podczas Klimatonu dla Miast zespołowi Lorem Ipsum, który nazwał swoje narzędzie „Asenico”. Aplikacja porównuje między innymi ilość wody pobranej przez gospodarstwa korzystające ze zbiorników bezodpływowych na podstawie wskazań liczników oraz danych Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, z ilością odprowadzonych ścieków. Sumuje także ilość pobranych ścieków ze zbiorników bezodpływowych przez firmy asenizacyjne i porównuje ją z ilością zrzuconych ścieków w punkcie zlewnym. W przypadku wskazania nieprawidłowości przez aplikację, dedykowany pracownik Urzędu Miasta podejmie działania kontrolno-wyjaśniające.

- Jesteśmy w trakcie odpowiedniego dostosowania prawa miejscowego, czyli uzyskania dostępu do niektórych danych, w tym informacji o ilości pobranej wody między odbiorami ścieków ze zbiorników bezodpływowych. Aplikacja wskazuje na wszelkie nieścisłości. Dzięki temu możemy wykryć potencjalne przypadki nieszczelnych zbiorników bezodpływowych i przypadki pozbywania się ścieków przez firmy asenizacyjne poza punktami zlewnymi. Domykamy w ten sposób system i wykrywamy nie tylko nieprawidłowości, ale także nieuczciwe działania zagrażające środowisku i naszemu zdrowiu i życiu – wskazał Jarosław Grobelny, zastępca Prezydenta Gniezna. Co najistotniejsze - stworzone w ten sposób oprogramowanie, może mieć zastosowane nie tylko w Gnieźnie, ale w większości polskich miast i na obszarach wiejskich.

Proces tworzenia aplikacji wymagał jak najlepszego zrozumienia specyfiki problemu przez zespół Lorem Ipsum. - Na samym początku współpracy udaliśmy się do Gniezna (pochodzimy z Kielc) i spotkaliśmy z przedstawicielami wszystkich stron, które będą korzystały z aplikacji: urzędem, firmami asenizacyjnymi oraz punktem odbioru nieczystości. Udaliśmy się do oczyszczalni, pojechaliśmy wraz z wozem asenizacyjnym po odbiór nieczystości... Tego typu badania etnograficzne są bardzo istotne, aby poprawnie zaprojektować aplikację, która spełni wymagania użytkowników i dodatkowo zachwyci ich pod względem użyteczności – wskazała Anna Gębska, przedstawicielka zespołu Lorem Ipsum.  

- Dużo rozmawialiśmy, zbieraliśmy ważne dla nas informacje, ale także poznawaliśmy obawy i nadzieje każdego z uczestników procesu. Okazaliśmy nasze zrozumienie i spotkaliśmy się z ogromną życzliwością wielu osób, które na kolejnych etapach rozwoju bardzo chętnie wspierały nas, udzielając dodatkowych informacji czy testując pilotażowo rozwiązanie – dodała Anna Gębska, tłumacząc jednocześnie, że wyzwaniem jest jednocześnie dokładne tłumaczenie osobom, dla których tworzona jest aplikacja, a które nie są tak zaawansowane technologicznie, istoty zagadnień technicznych rozwiązania. 


Rybnik patrzy na transport miejski strategicznie


Miasto znajdujące się w województwie śląskim i liczące przeszło 130 tys. mieszkańców zgłosiło do Klimatonu dla Miast wyzwanie związane z zarządzaniem strategicznym transportem miejskim. Rybniccy urzędnicy dysponowali do tej pory dokładnymi danymi, obrazującymi korzystanie z autobusów - prawie każdy przejazd był rejestrowany, także w przypadku pasażerów korzystających z biletów okresowych oraz bezpłatnych. Mimo posiadania tych danych, tworzone do tej pory raporty nie umożliwiały dokonywania głębszych analiz ruchu miejskiego i stanowienia wzorców mobilności. Chodzi  np. o to, czy osoby, które na co dzień dojeżdżają do pracy czy szkoły autobusami korzystają z nich także w weekendy lub popołudniami. Władze Rybnika chciały określić także przemieszczanie się pieszych pomiędzy poszczególnymi przystankami i sprawdzić, ile czasu potrzebują autobusy na przejechanie trasy pomiędzy jednym przystankiem a kolejnym.  

- Geneza pomysłu miała charakter wielowątkowy. Z jednej strony mieliśmy świadomość, że posiadamy relatywnie dużo interesujących danych, z drugiej strony - byliśmy bardzo niezadowoleni ze sposobu ich "organizacji" i trudności w eksploracji, z trzeciej strony potrzebowaliśmy narzędzia, generującego argumenty w dyskursie publicznym na temat siatki połączeń (np. z radnymi), z czwartej strony - troszeczkę wzorowaliśmy się na rozwiązaniach, które „mimochodem" podpatrzyliśmy w innych podmiotach – wskazała Ewelina Włoch, starszy inspektor z Wydziału Rozwoju Urzędu Miasta Rybnik.  

Rozwiązanie, które wypracowali i wdrożyli programiści z Zespołu Trzeciego – wyłonionego w trakcie Klimatonu dla Miast wykonawcy projektu, ma skrócić czas poświęcany na analizy strategiczne i jednocześnie sprawić, by rozkłady jazdy były bardziej dopasowane do oczekiwań społecznych i możliwości finansowych miasta. Ich rozwiązanie pobiera informacje z bazy danych dotyczącej wykorzystania biletów okresowych i jednorazowych oraz aktualnego rozkładu jazdy i pozwala przeanalizować obciążenie linii autobusowych czy tramwajowych i przystanków. Algorytmy wyznaczają przy tym precyzyjny czas przejazdu użytkowników. Pozwoli to zoptymalizować cały system komunikacji miejskiej w Rybniku. Aplikacja, która wykorzystuje ponad 330 tys. danych przekazanych przez miasto, umożliwia ich wizualizowanie i wszechstronne filtrowanie.

Choć zadanie zostało wykonane zgodnie z założeniami, nie obyło się w trakcie działań bez przejściowych zakłóceń. - Mimo, że od początku znaliśmy założenia funkcjonalności projektu, w trakcie prac kilkukrotnie zmienialiśmy całkowicie koncepcję wykonania programu od strony technicznej. Wynikało to przede wszystkim z zawiłych problemów z interpretacją dostarczonych danych i wyciągnięciu z nich maksimum informacji. W trakcie etapu wdrożeniowego zdecydowaliśmy się także na całkowitą refaktoryzację kodu i zmianę wykorzystanych bibliotek tak, aby znacząco przyspieszyć działanie systemu – wskazał Jan Kostecki, przedstawiciel Zespołu Trzeciego.  

Dlaczego urzędnicy z Rybnika zdecydowali się powierzyć zadanie stworzenia oprogramowania optymalizującego komunikację w mieście właśnie Zespołowi Trzeciemu? - Zasadniczo wybór był trudny, ponieważ wszystkie zespoły przygotowały ciekawe rozwiązania. W istocie mieliśmy dość dobrze sprecyzowane potrzeby, toteż pole manewru było znacznie mniejsze niż w przypadku niektórych innych wyzwań. Oczekiwaliśmy narzędzia, które pozwoli zmapować przemieszczenia dokonywane przez użytkowników karty miejskiej i to się dobrze udało. Zakres dostępnych przekrojów (ograniczenia czasowe, typy dni, czasokres analizy, sposób generowania obszarów analizy) był wynikiem współpracy pomiędzy nami a Zespołem Trzecim. Uważamy, że rozwiązanie, które zostało opracowane, cechuje się najlepszą możliwą funkcjonalnością - w oparciu o dostępne dane – wytłumaczyła Ewelina Włoch z Urzędu Miasta Rybnik. 


Lokalne zagrożenia pod kontrolą w Rzeszowie



Przedstawiciele stolicy Podkarpacia zdiagnozowali, że wśród najbardziej dotkliwych dla mieszkańców, a najtrudniejszych w zakresie podejmowania szybkich działań zjawisk, są lokalne podtopienia. Często pojawiają się one bezpośrednio po gwałtownych ulewach, co stanowi ogólnopolski problem związany m.in. ze zmianami klimatu. Równie ważnym dla mieszkańców Rzeszowa i dotkliwym zdrowotnie problemem jest smog. Dlatego też władze miasta postanowiły zgłosić się do Klimatonu dla Miast z pomysłem opracowania mapy zagrożeń związanych z nawalnym deszczem (retencja wody) i zanieczyszczeniem powietrza (smog). Ma ona pozwolić na szybką identyfikację zdarzeń oraz podjęcie działań przez służby miejskie, jak również aktywizować społeczność lokalną, która będzie mogła śledzić zagrożenia i proponować inicjatywy im przeciwdziałające.  

- Problem zalewania oraz lokalnych podtopień próbowano rozwiązać poprzez rozbudowę systemu kanalizacji deszczowej, jednak nie dało to oczekiwanych rezultatów. Problem zanieczyszczonego powietrza próbowano rozwiązać poprzez likwidację centralnych kotłowni opalanych węglem oraz wymianę tzw. kopciuchów, jednakże i te rozwiązania nie przyniosły zamierzonych efektów. Stąd pomysł, by stworzyć wspólnie z mieszkańcami aplikację do szybkiego reagowania o zagrożeniach klimatycznych takich jak smog i zalewanie – tłumaczy Tomasz Skoczylas, Dyrektor Urban Lab Rzeszów. 

Platforma Connected City opracowana i wdrożona przez zespół Connected Life składa się z danych uwzględniających zaludnienie Rzeszowa, zgłoszone podtopienia, lokalizację instytucji oświaty, położenie jednostek OSP, pomiarów czujników powietrza i historię odczytów innych sensorów. Mapa umożliwia wyświetlanie wszystkich istniejących w Rzeszowie zagrożeń i filtrowanie ich w celu sprawnego zarządzania miastem.  

Na platformie wyróżnić można cztery podstawowe role – osoby niezalogowanej, użytkownika zalogowanego, administratora i dyspozytora. Osoba niezalogowana ma możliwość m.in. zobaczenia wyświetlanych na mapie zgłoszeń w formie pinów i listy z możliwością filtrowania danych po frazie, typie zgłoszenia i statusie. Dane, które obecnie są zbierane to informacje pogodowe oraz pyły PM1, PM2.5 i PM10. 

Użytkownik zalogowany, oprócz dostępu do wyżej wskazanych funkcjonalności, może także dodawać zgłoszenia uzupełnione o zdjęcia. Może również komentować zgłoszenia innych użytkowników, zobaczyć statystyki swoich zgłoszeń oraz edytować swój profil. Administrator miejski może zaś automatycznie, tj. bez wcześniejszej weryfikacji zgłoszenia, dodawać zgłoszenia, przypisywać je do jednostek, zarządzać nimi oraz blokować użytkowników i przypisywać role w systemie. Dyspozytor ma dostęp do wszystkich zgłoszeń, a także do nadzorowania procesu realizacji – to on decyduje, czy operator wykonał swoją pracę prawidłowo i ma możliwość zatwierdzenia realizacji bądź jej odrzucenia.  

Aplikacja wykorzystuje zainstalowane do tej pory przez miasto 14 czujników zanieczyszczenia powietrza plus 9 czujników odczytu stanu wody na rzekach, jak również czujniki zainstalowane przez zespół Connected Life.  


Aktywna droga do szkoły we Wrocławiu 

Stolica Dolnego Śląska i 4. pod względem wielkości polskie miasto postanowiło podczas Klimatonu dla Miast znaleźć sposób na to, by więcej dzieci docierało do szkół w sposób aktywny: pieszo, rowerem, hulajnogą itp. Zgodnie ze statystykami przytoczonymi przez przedstawicieli Wrocławia, do tej pory ok. 30% dzieci ze szkół podstawowych jest przywożonych na lekcje samochodami, co wiąże się z dużym ruchem samochodowym w okolicach szkół, a tym samym zmniejszonym bezpieczeństwem dzieci. Wpływa to również na m.in. kształtowanie się złych nawyków komunikacyjnych u młodszego pokolenia. Niestety, droga do szkoły jest postrzegana jako niebezpieczna, przy obiektywnie niskiej liczbie poważnych zdarzeń drogowych w okolicach szkół, zmiana tej subiektywnej oceny zachęci do częstszej rezygnacji z auta. 

- Zwiększona liczba samochodów powoduje wiele konsekwencji: hałas, zanieczyszczenie powietrza, ale przede wszystkim mniejsze bezpieczeństwo dzieci, które docierają do szkoły w sposób aktywny, tj. pieszo, rowerem czy na hulajnodze. Od dłuższego czasu podejmujemy różne działania, by zachęcić dzieci do aktywnego docierania do szkoły. By dzieci, zwłaszcza ostatni odcinek drogi, pokonywały w sposób aktywny. Dużym sukcesem w tej dziedzinie jest kampania „Rowerowy Maj”, która w bieżącym roku osiągnęła rekordową frekwencję. W jej ramach dzieci za przejazdy do szkoły rowerem lub na hulajnodze zbierają punkty, a najlepsi dostają nagrody Szukamy sposobu, aby zachęcać do pieszego przemieszczania się. Stąd pomysł, by zachęcać dzieci do chodzenia w inny sposób, przez przyjazną dzieciom aplikację - grę, w której za pokonany dystans otrzymują punkty, odznaki a najlepsi – nagrody – wskazała Anna Szmigiel – Franz, Oficer Piesza w Urzędzie Miasta Wrocławia.   

Przedstawicielka Wrocławia dodała, że celem było stworzenie aplikacji łatwej w użytkowaniu i atrakcyjnej dla grupy docelowej, czyli dzieci oraz ich rodziców. Priorytetem było także – tak jak w przypadku drogi do szkoły – bezpieczeństwo użytkowania oprogramowania. - Przyznam, że rywalizacja podczas „Klimatonu dla Miast” była wyrównana, kilka zespołów przedstawiło podobne rozwiązania. Wynikało to chyba z faktu, że dość dobrze wiedzieliśmy, co chcemy uzyskać. Zespół ActiveEcoMobility najlepiej przedstawił swój pomysł, a także wykonał solidną programistyczną pracę podczas samego Klimatonu – wskazała Anna Szmigiel – Franz.  

Podobnie proces przygotowania i wdrażania aplikacji ocenia przedstawiciel zespołu ActiveEcoMobility – laureata Klimatonu dla Miast i twórcy rozwiązania „Aktywnie do szkoły”. - Na początku spisaliśmy wymagania co do docelowego rozwiązania oraz plany realizacji postawionych zadań. Potem mieliśmy zdalne spotkania, zazwyczaj raz w tygodniu (w razie potrzeby częściej). W trakcie spotkań omawialiśmy aktualne postępy i planowaliśmy kolejne działania. Bywały trudniejsze momenty, bo nie wszystko układało się zgodnie z początkowymi planami, ale ostatecznie udało nam się doprowadzić projekt do szczęśliwego końca i zorganizować konkurs „Aktywnie do szkoły” – wskazał Paweł Gora.  

Aplikacja „Aktywnie do szkoły” działa od 1 czerwca i od tego momentu uczniowie dziesięciu wrocławskich podstawówek, które brały udział w akcji „Rowerowy maj” mogli przez 2 tygodnie rejestrować swoją drogę do szkoły, pokonywaną rowerem, na hulajnodze lub pieszo. Każda taka podróż jest nagradzana punktami i odznakami. Te natomiast można wymieniać na nagrody. To pilotażowy program, podczas którego aplikacja była jeszcze testowana i dopracowywana tak, by z nowym rokiem szkolnym zachęcać do aktywnej podróży do szkoły coraz większą liczbę dzieci.  


Wdrożenia od kuchni - doświadczenia urzędników  

Dokonując podsumowania przeprowadzonych wdrożeń, zależało nam na pokazaniu perspektywy zarówno miasta, jak i zespołu projektującego i realizującego aplikację. Wśród zarówno przedstawicieli miast, jak i zespołów programistycznych, są osoby doświadczone w tego typu współpracach, jak i takie, dla których była to pierwsza tego typu inicjatywa.  

Po raz pierwszy w hackathonie wzięli udział przedstawiciele Gniezna. - Nie ukrywam, że to dość specyficzne doświadczenie, bo do tej pory kupowaliśmy gotowe i przetestowane rozwiązania. Z jednej strony to niezwykłe, kiedy tworzy się rozwiązanie, którego jeszcze nikt nie posiada i nie testuje. Z drugiej strony zawsze towarzyszy niepewność, czy wszystko zadziała i będzie w pełni funkcjonalne. To doświadczenie skłoniło nas do stworzenia własnej autorskiej aplikacji dostępowej do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, w oparciu o zewnętrznych programistów – wskazał Jarosław Grobelny, zastępca Prezydenta Gniezna. - Ograniczyliśmy w ten sposób dostęp do PSZOK jedynie do osób posiadających aktywną deklarację o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Każdy mieszkaniec, także mieszkaniec zabudowy wielorodzinnej może pobrać QR kod na telefon lub go wydrukować. Dzięki temu dostępu do PSZOK nie mają nieuprawnione osoby i podmioty (w szczególności przedsiębiorcy), w tym mieszkańcy sąsiednich gmin – wytłumaczył.  

Rozwiązanie, które było pokłosiem udanej współpracy z laureatem Klimatonu dla Miast – zespołem Lorem Ipsum, udało się wdrożyć w Gnieźnie w maju i tylko w pierwszym miesiącu ilość odpadów oddanych do PSZOK spadła o połowę. Jednocześnie zwiększyła się liczba zamówionych kontenerów na odpady przez przedsiębiorców oraz aktywność mieszkańców gmin sąsiednich w swoich PSZOKach. - Z pewnością bez doświadczeń z Klimatonu dla Miast nie zdecydowalibyśmy się na takie niestandardowe rozwiązanie. Niemniej jednak także w tym przypadku nasze przemyślenia i oczekiwania zostały w pełni przełożone na rozwiązanie informatyczne – dodał Jarosław Grobelny.  

Podobne doświadczenia z Klimatonu dla Miast opisuje przedstawicielka Rybnika, dla którego to również pierwszy udział w miejskim hackathonie. - Była to dla nas przede wszystkim wspaniała przygoda i zdecydowanie uważamy, że jest to ciekawy pomysł na realizację potrzeb w zakresie tworzenia narzędzi wsparcia zarządzania w samorządzie – wskazała Ewelina Włoch z Urzędu Miasta Rybnik i dodała, że największym wyzwaniem dla przedstawicieli miasta, było wskazanie zwycięskiego zespołu. 

- Naprawdę poszczególne zespoły prezentowały wysoki, wyrównany poziom, a każdy z nich oferował jakąś "wisienkę na torcie". Dlatego dobrym rozwiązaniem było włączenie w proces oceny także ekspertów zewnętrznych, przede wszystkim "speca od szycia kodu". Pozostałe problemy, typu instalacja na serwerze, to są detale,których nie da określić jako "bariery i problemy". Jeśli natomiast moglibyśmy coś poradzić innym samorządom: nie bądźcie "zabetonowani" na punkcie swoich danych. Potrzeba elastyczności i pozostawienia zespołom pola na kreatywność. Jeśli ktoś dokładnie wie, co chce, to powinien zrobić przetarg na dostawę.Jeśli ktoś jest otwarty na wyzwanie i pomysły z otoczenia - wówczas Klimaton jest świetnym narzędziem rozwoju – podkreśliła Ewelina Włoch.  

Pierwsze doświadczenia udziału w hackathonie miał przed Klimatonem dla Miast już Wrocław. - W 2020 roku przeprowadziliśmy konkurs „W kółko kręcę’, który również opierał się na aplikacji mobilnej. Był skierowany do osób aktywnych zawodowo, studentów oraz młodzieży ze szkół ponadpodstawowych. Celem akcji było promowanie roweru jako całorocznego środka transportu, była realizowane w październiku i listopadzie – powiedziała Anna Szmigiel – Franz, oficer piesza we Wrocławiu i dodała, że chyba zawsze podczas współpracy pomiędzy miastem, a spółką technologiczną pojawiają się jakieś trudności.  

- W naszym przypadku wyzwaniem było uzgodnienie ostatecznego kształtu aplikacji, jej funkcjonalności, bo szybko okazało się, że czasu na wdrożenie nie jest wcale tak dużo. Przy takiej współpracy nie ma sztywnej umowy, która reguluje co ma być zrobione, w której mamy narzędzia, by wymagać od Wykonawcy konkretnych rozwiązań. Współpraca opiera się na zaangażowaniu stron i wspólnym dążeniu do zrealizowania zadania – tłumaczy Anna Szmigiel – Franz.  

Klimaton dla Miast nie był pierwszym tego typu wydarzeniem również dla przedstawicieli Rzeszowa, gdyż w ich mieście w ramach hackathonu powstał Rzeszowski Atlas Edukacji. - Jest to innowacyjna i interaktywna mapa 3D online, która ukazuje aktualne informacje dotyczące wszystkich jednostek oświatowych na terenie miasta. Dane udostępnione przez Wydział Edukacji dają możliwość porównania wybranych szkół pod kątem: wyników z egzaminów, zapełnienia, odległości od miejsca zamieszkania, kadry nauczycielskiej, zajęć dodatkowych, itp. Aplikacja została opracowana na potrzeby hackathonu dla edukacji miejskiej „EDU HACK” 2021 organizowanego przez Urban Lab Rzeszów - wskazał Tomasz Skoczylas, Dyrektor Urban Lab Rzeszów.  

- Aplikacja daje możliwość ciągłego wglądu w opcje edukacyjne dla rodziców i uczniów zamieszkałych w Rzeszowie, a także tych, którzy planują tam zamieszkać. Dzięki wizualizacji 3D można porównać podstawowe dane pomiędzy wybranymi szkołami. Dodatkowo, aplikacja posiada panel administracyjny, gdzie szkoły mogą uzupełniać bieżące dane, a administrator Wydziału Edukacji je zatwierdza. Dane po akceptacji automatycznie są aktualizowane na portalu otwarte dane. Aplikacja otrzymała wyróżnienie w konkursie Innowacyjny Samorząd zorganizowanym przez Serwis Samorządowy PAP – dodał.  

Pozytywnie doświadczenia wyniesione z Klimatonu dla Miast oraz późniejszego wdrażania opracowanych podczas niego aplikacji oceniają także zespoły programistyczne. Wśród nich również nie brakowało osób, które brały już dotychczas udział w hackathonach oraz takich, dla których to pierwsza tego typu przygoda.  

Doświadczenia zespołów 

- Część zespołu miała przyjemność brać udział w zeszłorocznej edycji wydarzenia, przez co dowiedzieliśmy się o tegorocznym konkursie. Pod szyldem „Zespołu Trzeciego", w takim składzie osobowym wystąpiliśmy po raz pierwszy, jednak każdy z nas ma doświadczenie w hackathonach różnego typu: od takich związanych z energetyką, przez klasyczne programowanie czy AI, po konkursy budowanie robotów w 24 godziny - wskazał Jan Kostecki z Zespołu Trzeciego. Podkreślił również, że współpraca z przedstawicielami Rybnika przebiegła w dobrej atmosferze.  

- Problemy techniczne, które się pojawiły, takie jak chociażby instalacja rozwiązania na serwerze Zarządu Transportu Zbiorowego, zostały rozwiązane. Projektując aplikację wzięliśmy także pod uwagę możliwość jej rozwoju wraz z aktualizacją obecnych systemów do obsługi komunikacji miejskiej - dodał.  

Na podobne doświadczenia wskazała Anna Gębska z zespołu Lorem Ipsum, twórcy aplikacji Asenico dla Gniezna- Klimaton dla Miast był dla nich pierwszym tego typu wydarzeniem.  

- Bardzo spodobała nam się idea hackathonu, którego beneficjentem będą samorządy, mające utrudniony w porównaniu do sektora prywatnego dostęp do technologii, a którego rezultat pomoże im mierzyć się ze zjawiskami powodującymi degradację środowiska naturalnego. Mieliśmy też ochotę na wyzwanie technologiczne niezwiązane z tym, co na co dzień robimy w pracy. Budowanie rozwiązań do szuflady jest mało motywujące - Klimaton podsunął nam realny problem realnych osób, którego rozwiązanie będzie miało olbrzymi pozytywny skutek społeczny. Co więcej, możliwe będzie zastosowanie go na skalę ogólnopolską, jeśli tylko samorządy będą zainteresowane jego wykorzystaniem – powiedziała Anna Gębska.  

Podobnie jak Jan Kostecki z Zespołu Trzeciego, Anna Gębska wskazała również na fakt, że zmiana koncepcji aplikacji jest naturalną rzeczą w tworzeniu rozwiązań cyfrowych. W jej ocenie na bardziej zaawansowanym etapie pracy nad aplikacją, gdy widać już jej „namacalny” efekt, dostrzegane są nowe rzeczy - czasem niuanse, a czasem blokery, które wymagają małych rewolucji w systemie. 

- Zasadą numer jeden jest nie zakochać się w swoim pierwszym pomyśle, bo bardzo szybko może okazać się, że trzeba go wyrzucić do kosza i spróbować z kolejnym. Mimo porządnego researchu początkowego nie da się przewidzieć wszystkiego. Wiele rzeczy to założenia, które czasem okazują się błędne. Przykładowo - rozpoczynając proces projektowania otrzymaliśmy informację, że gospodarstwo może posiadać jeden licznik główny wody. Kiedy urzędnicy pozyskali dla nas dane realnych gospodarstw, okazało się, że często są to 2 a nawet 3 liczniki, z których pobór wody będziemy musieli sumować. Co więcej, często pod jednym adresem mieszka kilka rodzin, liczników jest więcej, a na nich wszystkich przypada jeden zbiornik bezodpływowy – tłumaczy Anna Gębska.  

W przypadku zespołu ActiveEcoMobility, tworzącego rozwiązanie „Aktywnie do szkoły” dla Wrocławia, Klimaton dla Miast był pierwszym wspólnym wydarzeniem, gdyż jego członkowie poznali się tuż przed nim. Część z nich brała udział w hackathonach już wcześniej. 

- Dla wszystkich członków naszego zespołu ochrona klimatu i środowiska jest bardzo ważnym tematem, wszyscy jesteśmy również fanami nowoczesnych rozwiązań informatycznych, podobała nam się więc idea hackathonu i chcieliśmy ją wesprzeć. Jesteśmy również fanami aktywnej mobilności, więc szczególnie przypadł nam do gustu temat zaproponowany przez miasto Wrocław, który zakładał, poza wspieraniem ochrony środowiska i klimatu, zachęcanie dzieci do aktywnego podróżowania do szkoły – wskazał Paweł Gora z ActiveEcoMobility.  

Pierwsze hackathonowe doświadczenia przed Klimatonem dla Miast zdobyło także Connected Life, tworzące aplikację dla Rzeszowa. - O Klimatonie dowiedzieliśmy się od naszego CEO. Przedstawił nam wyzwania i zachęcił do wzięcia udziału. Część naszego zespołu brała już wcześniej udział w Hackathonach, gdzie również udało się odnieść sukces - wskazał Kamil Grochmal z Connected Life.  

Uczestnik Klimatonu dla Miast ocenił również, że przedstawiciele Rzeszowa w procesie wdrażania aplikacji spełnili – z jego perspektywy - bardzo dobrze swoją funkcję. - Nie napotkaliśmy żadnych problemów. Współpraca miała charakter cotygodniowych spotkań, na których prezentowaliśmy dotychczasowy postęp i planowaliśmy zadania na kolejny tydzień – dodał.  

Rady dla uczestników hackathonów od laureatów Klimatonu dla Miast 

  1. Uwzględnij praktyczność rozwiązania i możliwość wystąpienia błędów ludzkich, które mogą wystąpić zarówno podczas zbierania danych, jak i pracy z samym programem.  

- W naszym przypadku konieczne było założenie, że ktoś może zapomnieć skasować biletu na wejściu lub wychodząc z autobusu zapomnieć odbić kartę na czytniku. Sama praca na hackathonie wymaga poświęcenia sporej ilości energii i czasu, ale jest to doświadczenie warte zdobycia. Należy uzbroić się w cierpliwość i aktywnie współpracować z przedstawicielami miast, którym tak samo zależy na uzyskaniu dobrych rezultatów pracy – wskazał Jan Kostecki z Zespołu Trzeciego.  

  1. Pamiętaj, że udział w hackathonie, a późniejsze rozwijanie i wdrażanie opracowywanych rozwiązań to dwie różne kwestie.  

- W przypadku udziału w hackathonie potrzebny jest sprawny zespół, który jest w stanie w krótkim czasie przygotować dobrej jakości prototyp rozwiązania i jego prezentację. W przypadku dalszego rozwijania aplikacji i długoterminowej współpracy z samorządem prowadzącej do wdrożenia bardzo ważne jest dobre zaplanowanie prac na wiele miesięcy do przodu, uwzględniając również to, że mogą się pojawić po pewnym czasie trudności techniczne lub konieczność zmiany planów. Istotne jest trzymanie się ustalonego planu, w razie konieczności rozsądne jego modyfikowanie, a także umiejętne szacowanie czasu potrzebnego na realizację zaplanowanych działań. Bardzo ważna jest transparentność działań i otwarta komunikacja, również o napotykanych problemach. Warto korzystać z dobrych narzędzi do komunikacji i zarządzania projektami, np. Discord, Zoom, Trello – Paweł Gora z ActiveEcoMobility.  

  1. Nie zaczynaj myśleć nad rozwiązaniem, dopóki bardzo dobrze nie zrozumiesz problemu, gdyż bardzo łatwo jest zapomnieć, o co naprawdę chodzi waszym użytkownikom, kiedy wpadniecie w wir pracy.  

- Gdy zrozumiecie istotę problemu, dużo łatwiej będzie wam ustalić priorytety i skupić w 100% na tym, co jest najważniejsze i dla kogo to tworzycie. U nas pierwszy wieczór i pierwsza hackathonowa noc upłynęła na przemyśliwaniu, rysowaniu, stawianiu hipotez i ich podważaniu, wykorzystując możliwości kontaktowania się na bieżąco z przedstawicielami miasta. Dodatkowo słuchaliśmy uważnie, o co pytają inne zespoły i co odpowiadają przedstawiciele miasta, budując w ten sposób jeszcze szerszy obraz problemu. Wiele zespołów po zapoznaniu się z danymi zadało kilka pytań i szybko zniknęło z Discorda, skupiając się na produkcji kodu, który będzie w stanie je przetworzyć. My najpierw analizowaliśmy problem, możliwe rozwiązania, porównaliśmy to z danymi, przykładowe obliczenia i procesy szkicowaliśmy na whiteboardzie, a widząc, że otrzymany format danych bardzo utrudni pracę programistom, po prostu zapytaliśmy, czy te dane mogłyby wyglądać w określony przez nas sposób oraz czy dodatkowo będziemy mogli pozyskać jeszcze pewne informacje, których brakowało nam, aby w prosty sposób przygotować rozwiązanie. Okazało się, że nie jest to żaden problem. Wiedząc to, mogliśmy na potrzeby prototypu otrzymane dane samodzielnie przeformatować, a prototypową aplikację zbudowaliśmy w paręnaście godzin z soboty na niedzielę. Podsumowując: nie bójcie się pytać - pytania to wasza najlepsza broń, kiedy ktoś próbuje wam wmówić, że jest wszystkowiedzący na każdą decyzję projektową powinny mieć wpływ realne dane. Jeśli tylko okaże się, że coś jest podyktowane intuicją lub założeniem - bądźcie czujni, podejdźcie do tematu metodą naukową i weryfikujcie to poprzez research i eksperymenty – Anna Gębska z Lorem Ipsum.  

 

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 27192,00 $ tona 0,72% 4 lip
 Cynk 3169,00 $ tona 1,44% 4 lip
 Aluminium 2431,00 $ tona 2,01% 4 lip
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.