Kluczowe dla łagodzenia problemów z wodą i zmian klimatycznych
jest odtwarzanie mokradeł – wskazała ekspertka z Centrum Ochrony
Mokradeł Ilona Biedroń. Dodała, że rzeki i torfowiska w Polsce są
przekształcone w około 90 proc. i należy je poddać renaturyzacji.
Jak
przekazała PAP ekspertka z Centrum Ochrony Mokradeł Ilona Biedroń,
powołując się na artykuł dr. hab. Mateusza Grygoruka "Licznik i
mianownik polskiej retencji, czyli 15 proc. odpływu. Cel osiągnięty!", w
Polsce retencjonowane jest obecnie 15 proc. odpływu rocznego. Oznacza
to – przytaczając stanowisko autora – że cel postawiony w rządowym
dokumencie walki z niedoborami wody został osiągnięty i "powinniśmy się
skupić w tym momencie na renaturyzacji rzek i innych mokradeł".
Według
Ilony Biedroń powinno się podjąć działania w celu wdrożenia
instrumentów prawnych i finansowych, które ograniczą odwadnianie
torfowisk i doprowadzą je do stanu odpowiedniego uwodnienia. Odwodnione,
czyli poprzecinane rowami torfowisko, z którego odpływa woda, zamiast
akumulować dwutlenek węgla, emituje go do atmosfery, co wpływa na
ocieplenie klimatu - wyjaśniła. Dodała, że potrzebne są także narzędzia
pozwalające administracji wodnej np. na wykup niezagospodarowanych
gruntów nadrzecznych, aby oddać przestrzeń rzekom.
"Pozwolenie
rzece wylać swoje wody na łąki i lasy to skuteczny sposób zmniejszenia
ryzyka powodzi dla niżej położonych obszarów zabudowanych. To również
sposób na zatrzymanie wody w dolinie i złagodzenie skutków suszy. To
równoczesne działanie na rzecz poprawy bioróżnorodności tych
ekosystemów" – zaznaczyła ekspertka.
Biedroń wskazała, że
zgodnie z projektem "Strategii Ochrony Mokradeł w Polsce na lata
2022-2032" - opracowanym przez Centrum Ochrony Mokradeł na zlecenie
Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska - szczególnie istotne dla poprawy
stanu wód jest zwiększenie różnorodności biologicznej torfowisk i
ograniczenie emisji gazów cieplarnianych z nich o 30 proc., zmierzające
do wyzerowania emisji z torfowisk do 2050 r. Kluczowa jest także poprawa
stanu różnorodności biologicznej i wspieranie naturalnych procesów w
ekosystemach wodnych oraz zwiększenie retencji wody na terenach
nadrzecznych.
Biedroń dodała, że torfowiska w Polsce są
przekształcone w 85 proc., a rzeki w 91 proc. i należy je poddać
renaturyzacji. Wskazała, powołując się na "Krajowy program renaturyzacji
wód powierzchniowych" wykonany na zlecenie Państwowego Gospodarstwa
Wodnego Wody Polskie w 2020 r., że koszt renaturyzacji rzek to ok. 3,3
mld zł.
"To dwa razy mniej niż aktualny koszt budowy jednej
inwestycji: Stopnia na Wiśle w Siarzewie. Nawet jeśli te kwoty
realizacji działań naprawczych są zaniżone, choćby z uwagi na inflację –
to są to koszty poprawy stanu wód, a tym samym zmniejszenia skutków
powodzi i suszy czy poprawy jakości wód w skali całego kraju, a nie
punktowo" – oceniła przedstawicielka Centrum Ochrony Mokradeł.
Zaznaczyła
przy tym, że działania na rzecz gromadzenia wody w krajobrazie coraz
lepiej rozwijają się z poziomów oddolnych inicjatyw samorządowych. Skala
małych działań rozproszonych w całej Polsce może przynieść pożądany
efekt, czyli odbudowę naturalnej retencji.
"Dobra retencja to
taka, która daje dostęp do wody wszystkim użytkownikom, a nie tylko
wybranym grupom. Zamiast planować nowe inwestycje hydrotechniczne,
których lista +skutków ubocznych+ jest długa, powinniśmy myśleć o
naprawie ekosystemów mokradłowych (rzek i ich dolin, jezior, torfowisk) –
bowiem one, utrzymane w dobrym, naturalnym stanie, są najlepszymi
+urządzeniami+ do retencjonowania wody" – podkreśliła Biedroń.
Jak
wskazała specjalistka, zbiorniki retencyjne to często zbiorniki
wielozadaniowe, które często służą ochronie przed powodzią, łagodzeniu
suszy, nawadnianiu, rekreacji czy jako źródło wody do picia. Zastrzegła,
że "trudno pogodzić te wszystkie interesy". Zwróciła uwagę, że np. w
celu jak najlepszej ochrony przed powodzią zbiornik musi mieć dużą
rezerwę powodziową, co ogranicza korzystanie ze zgromadzonego zasobu do
rekreacji.
"W Polsce nie budujemy zbiorników, z których woda
rozprowadzana byłaby specjalnymi systemami nawadniającymi pola. Nie są
więc one źródłem wody dla rolnictwa, które tej wody najbardziej
potrzebuje w czasie suszy. Zbiornik taki teoretycznie może łagodzić
suszę hydrologiczną, np. poprzez spuszczanie odpowiedniej ilości wody,
aby zapewnić przepływ biologiczny i alimentować wodę do innych celów –
np. do celów żeglugi. Często jednak budowa takiego zbiornika powoduje
pogłębienie suszy w dolinie poniżej zapory. Decydując się na budowę
zbiornika, który powstaje poprzez przegrodzenie rzeki, należy mieć
świadomość nie tylko skali bardzo negatywnego oddziaływania, ale i wielu
utraconych korzyści, jakie świadczą nieprzekształcone ekosystemy" –
stwierdziła Biedroń.
Ekspertka Centrum Ochrony Mokradeł
podkreśliła, że zasięg oddziaływania takich zbiorników retencyjnych może
sięgać dziesiątek, a nawet setek kilometrów zarówno w górę, jak i w dół
zapory, stanowiąc nie tylko barierę dla migracji ryb, ale też barierę
swobodnego przepływu rumowiska rzecznego. Dodała, że z upływem czasu
rumowisko gromadzi się w czaszy zbiornika i powoduje spadek jego
pierwotnej objętości, przez co jego zdolność gromadzenia wody spada.
Brak dostawy rumowiska poniżej przegrody powoduje, że jej dno obniża
się, powodując nie tylko problem dla stabilności obiektów inżynierskich,
np. mostów, ale też obniżając poziom wód gruntowych, które połączone są
z rzeką. "W praktyce oznaczać to może wręcz pogłębienie suszy i
wywołanie problemów z wodą w innym miejscu zlewni" – zaznaczyła Biedroń.
Według
specjalistki w wielu miejscach Polski istnieje duża możliwość
wystąpienia suszy hydrologicznej w tym roku. Jak przypomniała, zjawisko
to występuje w sytuacji, kiedy niedobór wody glebowej skutkuje spadkiem
zasilania podziemnego i zaczerpywania zasobów wód podziemnych, które
zasilają rzeki.
"I tu zaczyna się susza hydrologiczna, którą
widzimy w rzekach w postaci bardzo niskich stanów wód – tzw. niżówek" –
zaznaczyła Ilona Biedroń. "Sądzę, że w wielu miejscach Polski to bardzo
możliwe, ponieważ susza hydrologiczna zależy nie tylko od sytuacji
meteorologicznej, która wywołuje suszę czy podatności gleb na
wystąpienie suszy, ale też od tego, ile wody ucieka nam z krajobrazu
przez to, że go przekształciliśmy i nie pozwoliliśmy, aby woda powoli
trafiała do rzeki" – dodała.
Jak wskazała, na podstawie
prowadzonego przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej monitoringu
hydrologicznego kraju zauważyć można, że pomimo śnieżnej zimy i opadów
wiosennych pozostaje wiele odcinków rzek, gdzie stany wód są niskie.
Zwróciła uwagę, że taka sytuacja występuje w szczególności w zlewni
Warty. "Już teraz na Drawie obserwuje się bardzo niskie stany wód - tam
wystąpienie suszy wydaje się być największe" – stwierdziła. Podkreśliła
jednak, że krajowy system monitoringu hydrologicznego obejmuje tylko
główne rzeki w Polsce i nie jest dostosowany do dokładnego monitoringu
suszy.
Stowarzyszenie Centrum Ochrony Mokradeł zrzesza ekspertów m.in. z Wydziału Biologii oraz Wydziału Geografii Uniwersytetu Warszawskiego. Ośrodek działa w dziedzinie ochrony przyrody na terenie całej Polski od 2001 r.
Adrian Reszczyński
ra/ mk/
fot. Depositphotos
Energetyka, OZE
wizytówki: 153
Gospodarka odpadami, Recykling
wizytówki: 109
Ekologia, Ochrona środowiska
wizytówki: 69
E-transport, E-logistyka, E-mobilność
wizytówki: 15
EkoDom, EkoBudownictwo
wizytówki: 36
EkoRolnictwo, BioŻywność
wizytówki: 10
Prawo, Administracja, Konsulting
wizytówki: 7
00:01:51
Prąd z pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej już popłynął
Energia z CCGT Grudziądz popłynęła do krajowej sieci. Ważny etap jednej z kluczowych inwestycji ORLENU
Ocean Winds testuje przyszłość offshore. Uruchomiono małą pływającą farmę
Unia ma potroić moce magazynów. To recepta na marnowanie energii z OZE
10 mln Polaków poza kanalizacją. Ukryty problem, który trafia do Bałtyku
W czerwcu UE miała ¼ energii z fotowoltaiki. Wszystko dzięki Niemcom, Hiszpanii i Polsce
Będą zmiany w programie "Czyste Powietrze". Początek 20 lipca
Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie: Baltic Power to spektakularna inwestycja energetyczna
Kanada rozpoczyna największy na świecie projekt magazynowania CO2
OECD: Turystyka nadal rośnie, ale wyraźnie zwalnia. Japonia podbija serca podróżników
Jest stanowisko Enei w sprawie szkód na Wiśle. Koncern odpiera zarzuty
Mikroplastik osłabia działanie antybiotyków. To prawdziwe wyzwanie dla systemów zdrowia
Big Techy emitują już rocznie 1/3 tego co Francja. Winne są centra danych
Koszty fotowoltaiki w USA w górę. PV padło ofiarą swojej popularności
00:03:03
Globalny popyt na ryby bije rekordy. Grozi całkowitym przełowieniem dzikich stad
Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o OZE. Są rozwiązania dla biometanu i biogazu
Minister energii podpisał z Tauronem list intencyjny ws. magazynowania energii
Nowy raport PSEW: jak lepiej wykorzystać OZE i obniżyć koszty ciepła
Upały a fotowoltaika. Brak przeglądów i termowizji może oznaczać odmowę odszkodowania po pożarze
Smart City Expo Poland 2026 – samorządy i biznes spotykają się w Warszawie wokół technologii miejskich
AI pomoże sterować oczyszczalniami ścieków? Może być wiele korzyści
„Le Figaro”: klimatyzatory i wiatraki odsprzedawane są online nawet za trzykrotność ceny
Podsumowanie 5 lat konkursu „Kreuj zieloną przyszłość z Cemex”
Nawet 50 euro za zwiedzanie Wenecji? Szokująca propozycja nowego burmistrza
Dobre życie na stabilnej planecie dla wszystkich. Według grupy znanych ekonomistów to możliwe
Przeładunki portowe a dbałość o Bałtyk. Premiera ważnej publikacji podczas Kongresu Polskie Porty 2030
| Ropa brent | 85.62 $ | baryłka | 0,30% | 16.07.2026 06:05 |
| Cyna | 53897.5 $ | tona | 2,27% | 16.07.2026 06:05 |
| Cynk | 3589.25 $ | tona | 0,52% | 16.07.2026 06:05 |
| Aluminium | 3170 $ | tona | 1,01% | 16.07.2026 06:05 |
| Pallad | 1321.5 $ | uncja | 1,23% | 16.07.2026 06:05 |
| Platyna | 1689.7 $ | uncja | 3,03% | 16.07.2026 06:05 |
| Srebro | 58.1 $ | uncja | -1,59% | 16.07.2026 06:05 |
| Złoto | 4067.05 $ | uncja | 0,22% | 16.07.2026 06:05 |