Bilionowa lekcja dla Europy. Elektryfikacja nową tarczą energetyczną

Strona główna Transport, Elektromobilność Bilionowa lekcja dla Europy. Elektryfikacja nową tarczą energetyczną

Partnerzy portalu

Bilionowa lekcja dla Europy. Elektryfikacja nową tarczą energetyczną  - ZielonaGospodarka.pl

Uzależnienie od importu paliw kopalnych kosztowało Unię Europejską dodatkowe 930 miliardów euro podczas ostatniego kryzysu energetycznego. Nowy raport EMBER wskazuje, że strategiczne przejście na elektryfikację, zasilaną zieloną energią, stanowi klucz do wzmocnienia bezpieczeństwa i uniezależnienia się od niestabilnych dostawców.

W niestabilnej sytuacji geopolitycznej naznaczonej konfliktem ukraińsko-rosyjskim, Unia Europejska mierzy się z fundamentalnym wyzwaniem, które podważa jej bezpieczeństwo i stabilność gospodarczą: uzależnieniem od importu paliw kopalnych. 

Raport think tanku EMBER „Shockproof: how electrification can strengthen EU energy security” ukazuje skalę problemu i przedstawia możliwość rozwiązania palącego problemu. 

Główną tezą analizy jest stwierdzenie, że masowa elektryfikacja, zasilana przez krajowe OZE jest wiodącym sposobem na wzmocnienie suwerenności energetycznej kontynentu.

Gigantyczny koszt uzależnienia od importu

Prezentowany raport obnaża słabość Unii Europejskiej, która w 2023 roku aż w 58% zaspokajała swoje zapotrzebowanie na energię pierwotną dzięki importowanym paliwom kopalnym. Europa jawi się w niekorzystnej sytuacji w porównaniu z innymi światowymi potęgami, takimi jak Chiny (24%) czy Indie (37%), czyniąc jej gospodarkę jedną z najbardziej narażonych na świecie na wahania cen i zakłócenia dostaw. Zależność nie jest jedynie teoretycznym ryzykiem. 

Kryzys energetyczny w latach 2021–2024 boleśnie to udowodnił, kiedy to rachunek za import paliw kopalnych wyniósł 1,8 bln euro. Jest to o 930 mld euro więcej, niż kosztowałaby ta sama ilość surowców po cenach sprzed kryzysu, co stanowi ogromne obciążenie finansowe dla europejskiej gospodarki.

Chociaż Unia ograniczyła swoją zależność od Rosji, problem nie zniknął, a jedynie zmienił oblicze. Pojawiły się nowe uzależnienia energetyczne, głównie od Stanów Zjednoczonych, a koncentracja dostawców pozostaje wysoka. W ubiegłym roku czterech największych dostawców gazu zaspokajało 83% unijnego importu, co sprawia, że Europa pozostaje podatna na naciski polityczne i manipulacje rynkowe. 

Analiza wskazuje, że źródło problemu leży głównie poza sektorem energetycznym – aż 82% importowanych paliw kopalnych zużywa się bezpośrednio w transporcie, budownictwie i przemyśle. Przykładowo, sektor transportu drogowego jest w 88% uzależniony od importu.

Co godne odnotowania, wniosek wypływający z lektury raportu dt. stanu unijnego systemu energetycznego nie jest odosobniony, ale wpływa się w szerszy nurt dostrzegający problem, w tym z organów unijnych.

Recepta na kryzys

Według omawianego raportu, rozwiązanie stanowi strategiczne przyspieszenie elektryfikacji w całej gospodarce. Przejście na energię elektryczną, wytwarzaną w coraz większym stopniu z krajowych OZE pozwala na oczekiwaną zmianę. 

W ubiegłym roku zaledwie 19% produkcji energii elektrycznej w UE zależało od importowanych paliw kopalnych. Zastąpienie silników spalinowych pojazdami elektrycznymi czy kotłów gazowych pompami ciepła to nie tylko wymiana importowanego nośnika energii na krajowy, ale oczekiwany wzrost wydajności. Pojazdy elektryczne przekształcają około 90% energii w ruch, podczas gdy silniki spalinowe zaledwie 20%, zaś pompy ciepła z kolei dostarczają około trzy razy więcej energii cieplnej niż zużywają energii elektrycznej – czytamy w raporcie.

Dzięki synergii przywoływanych czynników, UE może do 2040 roku zmniejszyć swoje uzależnienie od importu paliw kopalnych o połowę – z 58% do 30%. Co istotne, aż 86% redukcji ma nastąpić właśnie w sektorach zużycia końcowego, takich jak transport, budownictwo i przemysł. 

W raporcie zaznaczono, że nie jest to wizja odległej przyszłości. Już teraz w Danii pojazdy elektryczne wypierają ropę naftową w ilości odpowiadającej 11% krajowego importu surowca, a w Holandii pompy ciepła zmniejszyły zużycie gazu do ogrzewania domów o 10%.

Czas na odważne decyzje

Mimo budujących przykładów, raport stwierdza, że unijny postęp elektryfikacji jest zbyt wolny i nierównomierny. 

Poziom elektryfikacji, wynoszący 22% w 2023 roku, nie zmienił się znacząco od dekady, a UE została w dziedzinie wyprzedzona przez Chiny. Różnice między krajami członkowskimi są znaczące – od 12% elektryfikacji gospodarstw domowych w Polsce do 48% w Szwecji. Świadczy to o znacznym, niewykorzystanym potencjale. Co więcej, analiza wskazuje, że dodatkowe 67% zapotrzebowania na energię w UE można zelektryfikować przy użyciu sprawdzonych technologii.

Wnioski płynące z raportu są jednoznaczne. Unia Europejska, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne, musi traktować elektryfikację jako strategiczny priorytet. Wymaga to odważnych decyzji politycznych: obniżenia wysokich podatków na energię elektryczną, utrzymania ambitnych celów klimatycznych oraz zakrojonych na szeroką skalę inwestycji w modernizację sieci. 

Jak zauważa autor raport, dr Chris Rosslowe, „Uwolnienie potencjału elektryfikacji to działanie o przełomowym znaczeniu, które może ochronić kontynent przed nadmierną zależnością od niestabilnych dostawców paliw kopalnych”. 

Fot. Depositphotos

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 73.66 $ baryłka  0,19% 30.06.2026 09:05
 Cyna 50950 $ tona 1,29% 30.06.2026 09:05
 Cynk 3490 $ tona 0,87% 30.06.2026 09:05
 Aluminium 3160.25 $ tona -0,09% 30.06.2026 09:05
 Pallad 1226.25 $ uncja  1,03% 30.06.2026 09:05
 Platyna 1593.2 $ uncja  -1,31% 30.06.2026 09:05
 Srebro 58.76 $ uncja  -0,68% 30.06.2026 09:05
 Złoto 4030.7 $ uncja  -1,78% 30.06.2026 09:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.