Jest stanowisko Enei w sprawie szkód na Wiśle. Koncern odpiera zarzuty

Strona główna Jest stanowisko Enei w sprawie szkód na Wiśle. Koncern odpiera zarzuty
Jest stanowisko Enei w sprawie szkód na Wiśle. Koncern odpiera zarzuty  - ZielonaGospodarka.pl
Enea

Miesiąc temu pisaliśmy, że pod koniec maja Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie wezwał koncern Enea Wytwarzanie, który jest właścicielem opalanej węglem Elektrowni Kozienice, do uzgodnienia działań naprawczych na Wiśle, które mają zrekompensować szkody jakie jednostka poczyniła w rzece. 

 

Jest to pierwszy tego przypadek w Polsce, kiedy RDOŚ postanowił pociągnąć do odpowiedzialności duży koncern energetyczny za szkody środowiskowe. Potwierdziły je wieloletnie badania przeprowadzone przez prof. Tomasza Mikołajczyka, których rezultaty opublikował on w postaci artykułu naukowego w recenzowanym czasopiśmie naukowym „Knowledge & Management of Aqatic Ecosystems.” Wynika z niego, że działalność Elektrowni Kozienice prowadzi do śmierci aż 23 gatunków ryb, w tym tych pod ochroną jak; różanka, kiełb białopłetwy, boleń, koza złotawa, koza pospolita i kiełb Kessler. W trakcie badania naukowcy wykazali, że od 2022 roku Kozienice zassały aż 102 mln ryb, a więc nawet połowę z wszystkich dryfujących Wisłą. 

 

Za stan Wisły trudno jednoznacznie obwinić Eneę

 

 Szacuje się, że co roku działanie Kozienic uśmierca nawet połowę larw i narybku w Wiśle, w tym wiele gatunków chronionych. Wynika to z faktu, że bloki węglowe elektrowni są chłodzone wodą, która pochodzi z rzeki. Jest ona zasysana, a wraz z nią ogromne ilości ichtioplanktonu - czyli larw i narybku na wczesnym etapie rozwoju. Nie są one w stanie przeżyć, ze względu na to, że proces mechanicznego zasysania wody wiąże się z ogromną zmianą ciśnienia oraz znacznym podniesieniem jej temperatury. Enea wydała jednak oświadczenie, w którym tłumaczy, że trudno jest jednoznacznie stwierdzić wpływ Kozienic na ekosystem Wisły również powołując się w nim na naukowca. Według spółki należy wziąć pod uwagę, że na stan rzeki wpływa nie tylko jej działalność, ale i zmiana klimatu, susze, regulacja Wisły oraz występowanie w niej gatunków inwazyjnych. 

 

-Od pięciu lat w rejonie Świerży Górnych (gmina Kozienice, województwo mazowieckie), prowadzony jest program badań dający jeden z najdokładniejszych w kraju obrazów oddziaływania infrastruktury energetycznej na ekosystem dużej rzeki. Wynika z niego jednoznacznie, że rzetelnej oceny wpływu elektrowni na ryby nie da się sprowadzić do jednej liczby. Trzeba uwzględnić inne czynniki, takie jak susza, zmiany klimatu, skład gatunkowy larw, presja gatunków obcych i ogólny stan siedlisk oraz wpływ regulacji rzeki. Dostępne, dokładnie przeanalizowane dane nie uzasadniają publicystycznego uproszczenia o długotrwałej szkodzie środowiskowej powodowanej działalnością instalacji energetycznych – czytamy w oświadczeniu spółki. 

 

-Wyniki badań pokazują, że wpływy różnych czynników na stan rzeki są złożone i wzajemnie powiązane. Dlatego interpretacja danych powinna opierać się na podejściu całościowym, uwzględniającym zarówno wpływ poboru wody chłodniczej, jak i uwarunkowania środowiskowe, w tym zmiany klimatu czy inne wpływy działań ludzkich – podkreślił z kolei prof. Piotr Parasiewicz z Instytutu Rybactwa Śródlądowego, autor badań nad rzeką Wisłą, na którego powołała się Enea. Enea przekonuje, że aby ocenić wpływ na środowisko, nie wystarczy wskazać liczby organizmów, które trafiły do ujęcia wody, bo należy też uwzględnić ich stadium rozwoju, znaczenie dla całej populacji oraz wpływ na zdolność gatunków do dalszego funkcjonowania i odtwarzania. 

 

Wpływ Kozienic na rzekę jest zjawiskiem lokalnym

 

- Dane zbierane w jednym miejscu pokazują zjawiska lokalne i nie mogą być automatycznie przenoszone na szerszy ekosystem Wisły. Co istotne, wszystkie zespoły badawcze, które dotychczas analizowały oddziaływanie układu chłodzenia elektrowni na ichtiofaunę Wisły, zgodnie uznały, że wyciąganie tak daleko idących wniosków wyłącznie na podstawie szacunków śmiertelności larw jest przedwczesne – podaje Enea. - Liczby te pokazują skalę zjawiska, ale nie przesądzają o jego skutkach dla ekosystemu. To dopiero początek analizy, a nie jej koniec. Z samej liczby larw nie odczytamy, czy doszło do trwałej szkody w populacji. Do tego potrzebne jest określenie stadium rozwojowego organizmów, składu gatunkowego populacji oraz zastosowanie właściwej skali odniesienia. Utrata nawet 10% dryfujących larw ryb nie oznacza takiego zmniejszenia populacji dorosłej. Dlatego stwierdzenie trwałej szkody w ekosystemie Wisły na podstawie szacowanej liczby larw jest co najmniej pochopne - mówi prof. Piotr Parasiewicz. 

 

Spółka przekonuje także, że “...w dużych rzekach naturalna śmiertelność larw jest bardzo wysoka i stanowi naturalny element funkcjonowania ekosystemu. W zależności od gatunku, naturalnie przeżywa jedynie od kilku do kilkunastu procent larw i innych wczesnych stadiów rozwojowych ryb. Dlatego sama liczba larw nie pozwala ocenić wpływu na populacje ryb ani przesądzić o występowaniu trwałej szkody w środowisku.” Enea deklaruje również, że od lat prowadzi rozbudowany monitoring środowiskowy i zleca niezależne badania Wisły, aby znać jej stan i podejmować odpowiednie działania w celu ochrony ekosystemu rzeki. Enea dostała 60 dni na przedstawienie propozycji działań naprawczych przed RDOŚ od momentu wezwania spółki do ich zaproponowania. 


Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 03:05
 Cyna 53897.5 $ tona 2,27% 16.07.2026 03:05
 Cynk 3589.25 $ tona 0,52% 16.07.2026 03:05
 Aluminium 3170 $ tona 1,01% 16.07.2026 03:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 03:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 03:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 03:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 03:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.