Monika Kamińska 10 lat temu otworzyła swój sklep, który powstał w celu promowania ubrań dobrej jakości w duchu zrównoważonego rozwoju. Głównym materiałem, który stał się znakiem rozpoznawalnym jej marki jest wełna. Jak mówi w udzielanym dla nas wywiadzie: „Idea jest taka, że pokażesz mi rzecz z poliestru a ja zrobię ci ją z wełny”.
Od czego zaczęła się twoja kariera w modzie?
Dziesięć lat temu postanowiłam znaleźć sukienkę wełnianą na rynku. Przeszłam wtedy całą Mokotowską i wszystkie galerie handlowe, jakie były w Warszawie i w zasadzie wszędzie mnie wyśmiano. Jeśli chodzi o naturalne włókna to jedyne co można było wtedy dostać to takie bawełniane, dresowe sukienki. Natomiast ja miałam w ręku próbnik wełny na męskie garnitury, a w szafie poliestrową małą czarną. I tak patrzyłam się na ten próbnik i byłam pewna, że to da się z tego uszyć.
Czyli wszystko zaczęło się od sukienki?
Tak. Jak usłyszałam jakie właściwości ma włókno wełniane i, że szyje się z niego męskie garnitury, to nie mogłam pojąć dlaczego nie ma tego w wersji damskiej, w sukience. Wtedy właśnie wymarzyło mi się, że wyprodukuję tą wełnianą sukienkę, w której nikt się nie będzie pocił latem ani marzł zimą. Wybrałam wełnę całoroczną i razem z pomocą konstruktorki, a potem szwalni stworzyliśmy ten produkt. Pracowałam wtedy jako logopeda w szkole podstawowej i jako nauczyciel w specjalnej, jednocześnie pisząc po godzinach bloga. Zdecydowałam się, że utworzę na nim taki mały sklepik z moimi projektami.
I co było dalej?
Na wiosnę wyprodukowałam taki sam model sukienki, tylko że z wełny już typowo na lato, co było jak na tamte czasy sporą nowością. Nie było czegoś takiego na rynku. Jedyne co zapamiętałam z przedsiębiorczości w liceum to, to że jest coś takiego jak luka na rynku, więc uznałam, że trafiłam w nią i idziemy w tą wełnę dalej. Już na jesień zrobiłam trochę większą kolekcję, no i tak krok po kroku rozwijałam tą markę przez ostatnie 10 lat.
Skąd takie duże zainteresowanie zrównoważonym rozwojem? Czy to od początku był core twoich działań?
Nie,
na początku moim głównym założeniem było po prostu to żeby iść w
naturalne tkaniny. Jeśli chodzi o zrównoważony rozwój, to wszystko
rozwinęło się w późniejszym czasie za sprawą jednej książki, która mnie
zszokowała i kompletnie zmieniła moje podejście do mody.
Co to za książka?
To
publikacja napisana przez założyciela Zary. Dowiedziałam się z niej, że
Zara produkuje co trzy tygodnie nowe kolekcje. Przeraziłam się tym, bo
wydawało mi się to taką olbrzymią machiną, napędzającą konsumpcjonizm.
Po tym odkryciu zaczęłam czytać o zrównoważonym rozwoju. I pojawił się w
mojej głowie taki pomysł, że chcę spróbować zrobić każdy możliwy
produkt od nowa. Czyli w zasadzie w najbardziej zrównoważony sposób w
jaki potrafię. Nie tylko sukienki i garnitury, ale też obuwie, odzież
sportową w zasadzie każdą kategorię w sklepie. Skreślić to co robił
świat do tej pory i zastanowić się jak zmieniać materiały żeby to było
faktycznie bardziej przyjazne i dla skóry i dla środowiska. I tak te
eksperymenty doprowadziły mnie do wielu różnych fajnych produktów, które
nie szkodzą środowisku albo na mój obecny stan wiedzy szkodzą jak
najmniej. Poszłam też o krok dalej i wymyśliłam, że będziemy robić
trendy zrównoważoną modę, redefiniując na nowo klasykę i zahaczając przy
tym o takie trendy, które wywodzą się z tailoringu.
Czy jest duże zainteresowanie ze strony konsumentów eko rozwiązaniami w modzie?
Po nagranym przeze mnie filmiku o Shein, po którym trafiłam do szerszego grona odbiorców, ze smutkiem muszę stwierdzić, że zainteresowanie u nas w kraju to jest głównie niską ceną. A co za tą niską ceną stoi, to już nikogo nie interesuje.
Jak już jesteśmy przy temacie Shein czy mogłabyś opowiedzieć o akcji, którą ostatnio zorganizowałaś w związku z otwarciem pierwszego polskiego sklepu stacjonarnego tej marki?
Shein był otwarty
jako pop-up na cztery dni w centrum handlowym w Warszawie więc
postanowiłam tam pójść i nagrać dość prowokacyjny filmik w którym
mówiłam o tym, że to już tak naprawdę nie chodzi o to, że ci ludzie
ubierają się w ten poliester, że to jest ropa naftowa, że oni się w tym
pocą, że to jest toksyczne. To już w ogóle nie są argumenty nawet na tę
markę, bo tak naprawdę chodzi o to, że żeby dostać te tanie ubrania, to
najpierw ktoś musi je uszyć i wiemy z raportów dotyczących Shein, że
bardzo często robotnikami fabryk są dzieci, że są to niewolnicze warunki
pracy i, że jest to nieprzysłowiowa, tylko naprawdę jedna miska ryżu na
dzień. Tam wynagrodzenie wynosi 4 dolarów na tydzień. I to dzięki temu
mamy dosłownie tysiące nowych modeli dziennie.
Dodatkowo
postanowiłam wydrukować parę artykułów dotyczących Shein i powkładać je w
ubrania, żeby ktoś kto je kupi uświadomił sobie co za tym stoi. No i
mam sygnały po tym filmie od świeżych obserwatorek, czyli już naprawdę
spoza mojej bańki, które pisały, że walnęłam je w głowę mocno i że
faktycznie skasowały aplikację Shein. Do tej pory ich argumentem było
to, że tak jest wszędzie.
Właśnie to jest przykre, bo to
się często powtarza, że ludzie tłumaczą swoje zachowanie tym, że
przecież wszystkie sieciówki w taki sposób produkują, ale wydaje mi się,
że ludzie nie zdają sobie sprawy na jaką skalę robi to Shein.
Sieciówki
to jest jeszcze fast fashion, a w przypadku Shein mówimy już o ultra
fast fashion. Ta skala tych ubrań z ropy naftowej zalewająca wysypiska
śmieci jest ogromna, bo są to bardzo często ubrania jednorazowe.
Niektóre TikTokerki mówią, że kupują 30 tych ubrań, 10 zostawiają, a 20
wyrzucają. Nie robią zwrotu bo to się im nie opłaca. Więc okej, wszyscy
robią tak samo, ale fast fashion zamieniło nam się w ultra fast fashion,
dorośli zamienili nam się w dzieci, tysiące nowych ubrań miesięcznie
zamieniły nam się w tysiące nowych ubrań dziennie i jak to dalej będzie
tak wyglądać to po prostu całą kulą ziemską zamienimy się w jeden wielki
tekstylny śmietnik.
Tak, sama zauważam jak Shein zalewa
rynek, na ten moment widać to nawet po lumpeksach w których coraz
częściej spotyka się ubrania tej marki.
Dobrze, że chociaż trafiają do drugiego obiegu a nie na śmietnik. Natomiast wydaje mi się, że zdecydowanie za mało zwracamy uwagę na to, że jeżeli drugi obieg zamieni się w Shein, to tak naprawdę drugi obieg padnie. Przez ostatnie parę lat, bardzo często polecałam osobom, które może nie mają środków na zakup w moim sklepie, żeby poszły do drugiego obiegu. Bo wełniany garnitur w drugim obiegu da się kupić za mniej niż 100 zł. Tylko, że za 2-3 lata my możemy tam tych wełnianych garniturów w ogóle nie mieć w tym drugim obiegu. To może nie istnieć.
Wracając do twojej marki, czym wyróżniacie się na rynku ?
Coś,
co robimy totalnie na odwrót niż większość marek, to to, że my
zaczynamy projektowanie od materiału. Czyli mamy dzianinę bądź tkaninę z
naturalnych włókien z certyfikatem GOTS i zastanawiamy się, co z niej
zrobić. Nie wymyślamy sobie jakiejś konkretnej sukienki, a pod tę
sukienkę szukamy tkaniny, bo projektując w ten sposób, bardzo często
może się okazać, że potrzebujesz poliestru, bo nic z tego nie wyjdzie.
Czy jest jakaś kolekcja z której jesteś szczególnie dumna?
Tak, z kolekcji Active, składającej się z ubrań sportowych stworzonych w 100% z wełny. Znajduje się w niej odzież na każdą porę roku w tym na lato.
Skąd pomysł na tą kolekcję?
Kiedyś na targach tkanin
znalazłam dzianinę wełnianą, obok której w zasadzie chodziłam ze 2-3
lata, bo nie do końca wiedziałam, jak ją wykorzystać. Uszyliśmy z niej
jakieś pierwsze koszulki i spodenki w małym nakładzie. Klientkom się
spodobało, okazało się, że jak się w tym trenuje to temperatura z
otoczenia jest odczuwalna o 4 stopnie mniej. Ta dzianina nie wchłania
potu, ona go odparowuje. Nawet jak się w pełni spocimy w trakcie
biegania, to ona potrafi jeszcze na tym samym treningu wyschnąć.
No
i tak krok po kroku poszerzaliśmy ten asortyment do kolejnych
dyscyplin. W zeszłym roku w okresie jesiennym zrobiliśmy kurtkę biegową z
wełny, która w ogóle nie przepuszcza wiatru. Kiedy pokazałam
producentowi tej tkaniny tą wełnianą kurtkę, to był w szoku. Ale wiem,
że też inny producent z Francji, korzystający z usług tego samego
dostawcy, zrobił kąpielówki męskie z tego materiału.
Co mogą robić ludzie aby iść w stronę zrównoważonej mody?
Zacząć
od tego, żeby kupować o połowę mniej. Nie potrzebujemy tylu ubrań ile
mamy na świecie wyprodukowanych, ile mamy w szafach. Kiedyś ludzie nie
mieli takiej ilości ubrań w szafie. Największy wzrost sprzedaży i
produkcji poliestru datuje się na przestrzeni ostatnich 20 lat, a
jeszcze najwyższy pik w tym wzroście to jest ten sam rok, w którym
powstał Instagram. To był 2013 czy 2012, jakoś tak. I wtedy nagle jak
obserwujemy wykres produkcji poliestru, to on leci w górę.
Czyli podsumowując, kupujmy mniej?
Tak.
Najbardziej zrównoważone ubranie to jest to, które masz już w szafie.
Nie wyrzucaj nagle wszystkiego tylko dlatego, że jest to z sieciówki.
Donoś to i po kolei wymieniaj. Też miałam kiedyś poliester w szafie i
też musiałam go donosić i to nie było tak, że wywaliłam wszystko z szafy
i uszyłam sobie od nowa, no bo to też nie ma sensu. I też nie
wyrzucajmy tych ubrań, tylko albo drugi obieg albo te kontenery na
odzież używaną, bo te nawet ubrudzone ubrania jakieś firmy są w stanie
przerobić na kolejne włókna. Więc byle nie do kosza na śmieci.
A
jak już potem coś kupujemy, to zacznijmy od przeczytania metki, ale nie
kartonika na zewnątrz ubrania, gdzie jest często kaszmir, a na metce ze
składem jest potem 8% kaszmir, a 92% poliamid. Liczy się wewnętrzna
metka ze składem.
Jakie są twoje plany na przyszłość marki?
Chcemy
robić kolejne rzeczy, których nikt jeszcze z wełny nie robił. Czyli
teraz pracujemy i już prawie dopinamy 100% wełnianą koszulkę kolarską na
lato. A moim największym marzeniem na jesień jest zrobienie kurtki
puchowej z wełny. I wiem, że da się to zrobić.
Wynajduję sobie coraz to nowe elementy garderoby i sprawdzam, czy można w nich zastąpić poliester wełną. Takim totalnie odjechanym moim marzeniem, ale kiedyś to zrobię, jest strój surferski z wełny. Bo jak spędziłam ostatnio dwa tygodnie na nauce surfowania w poliestrze, to jest po prostu hardcore założyć to na siebie i potem zdjąć. Siedzisz w tym oceanie, w ogóle łączysz się z naturą, ta fala gdzieś z daleka przypłynęła, żeby ktoś mógł na niej popłynąć i ty w tym poliestrze nie możesz oddychać. Po tym doświadczeniu od razu wysłałam maila do swojego producenta wełny sportowej, co rekomenduje na strój surferski bo ja się już udusiłam w tym poliestrze.
Zachęcamy do odwiedzenia sklepu Moniki Kamińskiej.
Energetyka, OZE
wizytówki: 153
Gospodarka odpadami, Recykling
wizytówki: 109
Ekologia, Ochrona środowiska
wizytówki: 69
E-transport, E-logistyka, E-mobilność
wizytówki: 15
EkoDom, EkoBudownictwo
wizytówki: 36
EkoRolnictwo, BioŻywność
wizytówki: 10
Prawo, Administracja, Konsulting
wizytówki: 7
Offshore napędza unijną gospodarkę i rynek pracy. Dał w zeszłym roku 180 tys. etatów
Program Mikroretencja wystartował. Pierwsze wnioski wpływają do WFOŚiGW w Gdańsku
Technologia rakietowa Muska może przynieść przełom w geotermii. Pojawili się hojni inwestorzy
Niemcy mogą znów spojrzeć łaskawszym okiem na węgiel. Powodem są wysokie ceny gazu
00:02:35
16
Pierwszy raz tak blisko morza. Na gdańskich plażach pojawiły się specjalistyczne wózki dla osób z niepełnosprawnością
Ocieplenie hamuje wchłanianie CO2 przez drzewa. To zła wiadomość dla klimatu
Zielony amoniak z Mindoro. Hynfra rozpoczyna współpracę na Filipinach z myślą o rynkach Azji Wschodniej
USA. Elektrownia Trumbull Energy Center rozpoczęła działalność, czyli skokowy spadek emisji
Enprom: w offshore liczą się jakość i kompetencje, nie tylko najniższa cena
Do Polski wkracza fala upałów. To fatalna wiadomość dla energetyki, a będzie jeszcze gorzej
Polskie porty potrzebują kolei. Bez niej nie podbiją rynków zagranicznych
FSRU2 w Gdańsku oznacza konkurencję na rynku. Krytycznie ważny element dla gospodarki
Offshore wind napędza przemysł i porty. „Największe korzyści dopiero przed nami” [KONGRES POLSKIE PORTY]
Ministerstwo Rolnictwa: więcej pieniędzy na inwestycje środowiskowe w rolnictwie
Komisja wprowadziła poprawki do projektu zwalniającego część firm ze sprawozdań ESG za 2025 i 2026 r.
W Poznaniu ruszył nabór do kolejnej edycji programu wsparcia wymiany „kopciuchów”
Tylko 35 proc. Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ możliwe do osiągnięcia przed 2030 r.
Sejm za ustawą o przechowywaniu nawozów naturalnych
GAZ-SYSTEM ponownie przystępuje do inicjatywy Global Compact
| Ropa brent | 75 $ | baryłka | 2,12% | 26.06.2026 07:05 |
| Cyna | 49525 $ | tona | -4,57% | 26.06.2026 07:05 |
| Cynk | 3436.5 $ | tona | -1,89% | 26.06.2026 07:05 |
| Aluminium | 3149 $ | tona | -3,50% | 26.06.2026 07:05 |
| Pallad | 1188 $ | uncja | 0,89% | 26.06.2026 07:05 |
| Platyna | 1596.85 $ | uncja | 0,90% | 26.06.2026 07:05 |
| Srebro | 57.89 $ | uncja | 0,70% | 26.06.2026 07:05 |
| Złoto | 4041.75 $ | uncja | 0,63% | 26.06.2026 07:05 |