Pod koniec XIX w. próbowano uruchomić w Warszawie transport publiczny z wykorzystaniem samochodów elektrycznych. Zniweczyła to decyzja władz miasta.
W 1881 r. Francuski wynalazca Gustave Trouvé zbudował pierwszy trójkołowy pojazd elektryczny. Piętnaście lat później, dwaj rywalizujący ze sobą niemieccy konstruktorzy – Gottlieb Daimler i Karl Benz, zbudowali pierwsze samochody z silnikiem spalinowym.
To właśnie samochód elektryczny, jako pierwszy, przekroczył prędkość 100 km/h. Dokonał tego Belg Camile Jenatzy, wiosną 1899 r. Jego elektryczne auto (napędzane dwoma silnikami o mocy 25 kilowatów każdy) osiągnęło prędkość 105,8 km/h.
"Pod koniec 1896 r. Stanisław Grodzki, wspólnie z kilkoma warszawskimi finansistami, złożyli w magistracie warszawskim podanie z prośbą o wydanie koncesji na uruchomienie prywatnego transportu publicznego z pojazdami elektrycznymi" – powiedział PAP historyk dr Bartosz Zakrzewski. "Miały to być taksówki i małe 8–12-osobowe mikrobusy, a do przewozów towarowych ciężarówki. Trzeba przy tym pamiętać, że w 1896 r. Warszawa znajdowała się w zaborze rosyjskim a prezydentem miasta był carski generał Nikołaj Bibikow" – dodał.
W tym samym roku Grodzki sprowadził do Warszawy pierwsze samochody z silnikami spalinowymi – Daimlera i Peugeota. Rok później jednym z nich odbył podróż z Warszawy do Paryża, która miała udowodnić, że automobil nie jest tylko techniczną zabawką, ale może służyć do sprawnego przemieszczania się na duże odległości.
"Pomysł grupy finansistów, reprezentowanej przez Grodzkiego, nie był niczym nowym. Chcieli powielić wzorce z Berlina, Paryża, Petersburga czy Londynu, gdzie transport publiczny pojazdami elektrycznymi już funkcjonował od kilku lat" – zauważył dr Zakrzewski.
O projekcie warunków koncesji pisał "Kurier Warszawski" (nr 235 z 1896 r.). Miała ona dotyczyć przewozów pasażerskich i towarowych, z prawem wyłączności na 50 lat. Na początku zakładano, że samochody będą kursować od placu Krasińskich do placu Trzech Krzyży, ulicami Miodową, Senatorską, Wierzbową, Mazowiecką, Warecką, Szpitalną i Bracką. Pojazdy miały kursować w dzień i w nocy, zatrzymując się na żądanie pasażera. Opłata za przejazd wynosiłaby 10 kopiejek. Przedsiębiorcy zobowiązali się przekazywać do kasy miejskiej 5 procent od dochodów brutto. Ustalono, że magistrat miałby prawo wykupienia firmy po 15 latach, na ustalonych warunkach. Po upływie 50 lat, na które miała być przyznana koncesja, całe przedsiębiorstwo przeszłoby na własność miasta bezpłatnie, łącznie z samochodami, wszystkimi nieruchomościami (garażami, placami) i całym inwentarzem ruchomym.
Przedsiębiorcy zobowiązali się do uruchomienia komunikacji publicznej w ciągu trzech lat od otrzymania koncesji.
Po wielu miesiącach oczekiwań na decyzję, koncesji nie otrzymali, gdyż władze Warszawy blokowały wszelkie nowe inicjatywy związane z transportem publicznym. Powodem tego były większościowe udziały władz miasta w warszawskim transporcie tramwajowym. Nie chciano wprowadzać nowych, konkurencyjnych dla tramwajów, firm transportowych, aby nie zmniejszać wpływów do kasy miejskiej. Można o tym przeczytać m.in. w książce Włodzimierza Winkela "Autobusy warszawskie".
W kolejnych latach prasa często podejmowała tematy związane z samochodami elektrycznymi. Był to pionierski czas "samojazdów", jak wówczas starano się spolszczyć obce nazwy automobil i samochód. Do napędu pojazdów używano wówczas silników parowych, spalinowych i elektrycznych, a czas miał pokazać, który z nich będzie najlepszy.
W maju 1901 r. w Warszawie, na posiedzeniu Sekcji Technicznej Warszawskiego Oddziału Towarzystwa Popularyzującego Przemysł i Handel, odbył się odczyt na temat samochodów elektrycznych. Jego autorem był inżynier elektryk G. Skotnicki. Fragmenty tego wykładu ukazały się w prasie warszawskiej.
"Takim właśnie przyrządem, wyzyskującym umiejętnie siły przyrody do celów przewozowych, jest automobil – po polsku samojazd. Zadanie jego polega na zastąpieniu konia na wielu polach pracy, do czego też ma wszelkie prawo. Podczas gdy koń przebiec może na dłuższej drodze zaledwie 10–12 km/godz., a 30 km codziennie wyczerpuje go prawie zupełnie, samojazd biec może stale z prędkością 30 km/godz. i więcej. Prócz tego pracuje on równomierniej, a więc ekonomiczniej; zużywa energię, a więc i karmiony być musi wtedy tylko, kiedy się w ruchu znajduje; wymaga wreszcie prostszej obsługi oraz prostszego pomieszczenia i nie zanieczyszcza ulic, co szczególnie w miastach ma doniosłe znaczenie" – cytowano wspomniany odczyt.
"Samojazdy elektryczne, stosownie do ich zasadniczego urządzenia, podzielić można na dwie grupy. Pierwsza, zawiera pojazdy zbliżone pod względem sposobu doprowadzania energii do najwięcej dziś rozpowszechnionego systemu tramwajów elektrycznych, otrzymują bowiem prąd z zewnątrz, od specjalnych przewodników, zawieszonych w powietrzu. Druga, przedstawia pojazdy elektryczne, z których każdy wystarcza sam sobie, mieści bowiem w sobie specjalne źródło energii elektrycznej — akumulatory" – tak opisywano w prasie ówczesne auta elektryczne, powołując się na odczyt w Sekcji Technicznej Warszawskiego Oddziału Towarzystwa Popularyzującego Przemysł i Handel.
"Drugą grupę samojazdów elektrycznych stanowią te, które wożą ze sobą źródło energii elektrycznej – akumulatory. Są to samojazdy właściwe, to też o nich głównie będzie odtąd mowa, chociaż bez pretensji do wyczerpania tematu wobec mnogości istniejących już typów. Ten ostatni wzgląd zniewala również do przeprowadzenia na wstępie pewnej klasyfikacji. Względami decydującymi z punktu widzenia technicznego o przynależności do tej lub innej grupy mogą być: liczba silnic (silników – PAP) i sposób ich przymocowania do pojazdu, rodzaj przekładni, sposób regulowania prędkości jazdy itp. Wszystko to są czynniki pierwszorzędnej wagi, stanowiące nieraz o wartości danego pojazdu. Zapoznamy się z nimi szczegółowo, mówiąc o poszczególnych częściach samojazdów. Do klasyfikacji ogólnej jednak, właściwiej jest przyjąć za punkt wyjścia to, co zewnętrznie odróżnia samojazdy jeden od drugiego i podzielić je stosownie do tego na: 1. osobowo lekkie, 2. osobowe ciężkie i 3. towarowe, przeznaczone do rozwożenia ciężarów" – cytowano dalszą część odczytu.
Wspomniany publiczny odczyt w kolejnych miesiącach wywołał falę dyskusji. Wiadomości przekazywane z ust do ust były jednak często przeinaczane, ubarwiane, pojawiało się też sporo niedomówień. Aby opanować tę falę niefachowych dyskusji i nadać jej technicznego konkretu, tygodnik "Przegląd Techniczny", w numerach z początku 1902 r., opublikował cykl artykułów pod wspólnym tytułem "O samojazdach elektrycznych". Przedstawiono w nich szczegółowo konstrukcje samochodu elektrycznego, opisano produkowane modele (osobowe i ciężarowe) oraz dokonano obliczeń rentowności wykorzystania takich aut.
Kolejne lata były czasem rywalizacji pomiędzy napędem spalinowym i elektrycznym w samochodach. Silniki parowe nie były brane pod uwagę, ze względów konstrukcyjnych. Ten rodzaj napędu, w pojazdach drogowych, nie sprawdzał się.
Już przed I wojna pojawiła się koncepcja samochodów hybrydowych. W wydanej w 1912 r. książce "Samochód i płatowiec" napisano: "Samochód benzynowo-elektryczny różni się od poprzedniego (elektrycznego – PAP) tym, że zamiast akumulatora posiada silnik benzynowy wprowadzający w ruch prądnicę, czyli dynamo-maszynę, dostarczając prąd do elektoromotorów".
Wybuch I wojny światowej, latem 1914 r., pokazał, że najbardziej praktyczne i ekonomiczne, do napędu samochodów, są silniki spalinowe.
"Historia samochodów elektrycznych jest u nas tak długa, jak aut z silnikami spalinowym. Wiedza o tym jest jednak niewielka" – powiedział PAP Witold Ciążkowski z Gdyńskiego Muzeum Motoryzacji. "Za ojca idei elektromobilności w Polsce należy uznać Stanisława Grodzkiego, bo to on pierwszy starał się to zrealizować w praktyce" – dodał ekspert.
Autor: Tomasz Szczerbicki
szt/ dki/
Fot. Depositphotos
Energetyka, OZE
wizytówki: 153
Gospodarka odpadami, Recykling
wizytówki: 109
Ekologia, Ochrona środowiska
wizytówki: 69
E-transport, E-logistyka, E-mobilność
wizytówki: 15
EkoDom, EkoBudownictwo
wizytówki: 36
EkoRolnictwo, BioŻywność
wizytówki: 10
Prawo, Administracja, Konsulting
wizytówki: 7
00:01:51
Prąd z pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej już popłynął
Energia z CCGT Grudziądz popłynęła do krajowej sieci. Ważny etap jednej z kluczowych inwestycji ORLENU
Ocean Winds testuje przyszłość offshore. Uruchomiono małą pływającą farmę
Unia ma potroić moce magazynów. To recepta na marnowanie energii z OZE
10 mln Polaków poza kanalizacją. Ukryty problem, który trafia do Bałtyku
W czerwcu UE miała ¼ energii z fotowoltaiki. Wszystko dzięki Niemcom, Hiszpanii i Polsce
Będą zmiany w programie "Czyste Powietrze". Początek 20 lipca
Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie: Baltic Power to spektakularna inwestycja energetyczna
Kanada rozpoczyna największy na świecie projekt magazynowania CO2
OECD: Turystyka nadal rośnie, ale wyraźnie zwalnia. Japonia podbija serca podróżników
Jest stanowisko Enei w sprawie szkód na Wiśle. Koncern odpiera zarzuty
Big Techy emitują już rocznie 1/3 tego co Francja. Winne są centra danych
Mikroplastik osłabia działanie antybiotyków. To prawdziwe wyzwanie dla systemów zdrowia
Koszty fotowoltaiki w USA w górę. PV padło ofiarą swojej popularności
00:03:03
Globalny popyt na ryby bije rekordy. Grozi całkowitym przełowieniem dzikich stad
Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o OZE. Są rozwiązania dla biometanu i biogazu
Minister energii podpisał z Tauronem list intencyjny ws. magazynowania energii
Nowy raport PSEW: jak lepiej wykorzystać OZE i obniżyć koszty ciepła
Upały a fotowoltaika. Brak przeglądów i termowizji może oznaczać odmowę odszkodowania po pożarze
Smart City Expo Poland 2026 – samorządy i biznes spotykają się w Warszawie wokół technologii miejskich
CEVA Logistics rozwija niskoemisyjny transport drogowy w Polsce i Europie Środkowej
Duński przewoźnik wciela do floty kontenerowiec z napędem na metanol. Oto Tema Maersk
Nowy holownik z Damen z decyzją o dopuszczeniu instalacji na metanol
Raport DSV. Ponad połowa konsumentów oczekuje informacji o wpływie łańcucha dostaw na środowisko
Miejskie systemy rowerowe w Europie - gdzie najlepiej?
Orlen uruchomił ogólnodostępną stację wodorową w Płocku
| Ropa brent | 85.62 $ | baryłka | 0,30% | 16.07.2026 03:05 |
| Cyna | 53897.5 $ | tona | 2,27% | 16.07.2026 03:05 |
| Cynk | 3589.25 $ | tona | 0,52% | 16.07.2026 03:05 |
| Aluminium | 3170 $ | tona | 1,01% | 16.07.2026 03:05 |
| Pallad | 1321.5 $ | uncja | 1,23% | 16.07.2026 03:05 |
| Platyna | 1689.7 $ | uncja | 3,03% | 16.07.2026 03:05 |
| Srebro | 58.1 $ | uncja | -1,59% | 16.07.2026 03:05 |
| Złoto | 4067.05 $ | uncja | 0,22% | 16.07.2026 03:05 |