Fotowoltaika jest najbardziej opłacalna z magazynem energii lub pompą ciepła [EKSPERT]

Strona główna Energetyka, OZE Fotowoltaika jest najbardziej opłacalna z magazynem energii lub pompą ciepła [EKSPERT]

Partnerzy portalu

Fotowoltaika jest najbardziej opłacalna z magazynem energii lub pompą ciepła [EKSPERT] - ZielonaGospodarka.pl

Rozmowa z Josselin Noire, Dyrektorem Generalnym DOME SOLAR.

- Obserwujemy na rynku odnawialnych źródeł energii dominację chińskiej produkcji — niektórzy mówią wręcz o uzależnieniu od tego kierunku. Szacuje się, że 80 proc. instalacji solarnych pochodzi z Chin. Czy w rywalizacji z Chinami jesteśmy skazani na porażkę? 

Josselin Noire: - Obecnie moduły fotowoltaiczne stały się produktem masowym. Chiny osiągnęły dominującą pozycję dzięki ogromnej skali uprzemysłowienia, znaczącym efektom skali oraz pełnej kontroli nad łańcuchem wartości. Na tym polu Europie bardzo trudno jest konkurować. 

- Ta dominacja wynika z ceny czy także z jakości azjatyckiej produkcji?

JN: - Wynika przede wszystkim z kosztów. Jakość przestała być realnym czynnikiem różnicującym - chińscy producenci osiągnęli wysoki poziom przemysłowy odpowiadający większości zastosowań, co dodatkowo wzmacnia ich konkurencyjność. Warto jednak spojrzeć na tę debatę z właściwej perspektywy: moduł stanowi jedynie niewielką część całkowitego kosztu projektu fotowoltaicznego. Większość wartości znajduje się gdzie indziej - w systemach integracyjnych, inżynierii, instalacji i eksploatacji - a te obszary są w dużej mierze europejskie i lokalne. To właśnie tutaj Europa zachowuje realną przewagę technologiczną. W przypadku systemów integracyjnych wydajność nie zależy wyłącznie od samego produktu, lecz od zdolności zarządzania złożonymi ograniczeniami: konstrukcją budynków, szczelnością, bezpieczeństwem czy regulacjami. Wymaga to bardzo dobrej znajomości lokalnych rynków oraz dużej zdolności adaptacji. Podobnie instalacja pozostaje działalnością z natury lokalną, zależną od struktury przemysłowej, kompetencji oraz norm właściwych dla każdego kraju. Są to obszary, w których standaryzacja ma swoje ograniczenia i gdzie europejskie firmy są dobrze pozycjonowane. 

- Czyli europejskie firmy mają niszę, w której mają przewagę nad azjatycką konkurencją?

JN: Wniosek jest jasny: nie wygramy, próbując produkować te same moduły po niższych kosztach. Możemy natomiast pozostać bardzo konkurencyjni, a nawet być liderami rynku, w zakresie inteligencji systemu, jego integracji oraz wdrażania. Prawdziwym wyzwaniem dla europejskich firm jest więc koncentracja na segmentach o wysokiej wartości dodanej oraz unikanie zamykania się w sferach poddanych stałej presji cenowej.

- Co powinno wydarzyć się na poziomie regulacyjnym w Unii Europejskiej, aby wspierać europejskich twórców technologii oraz firmy produkcyjne i usługowe?

JN: Na poziomie regulacyjnym Unia Europejska powinna przyjąć formę strategicznej ochrony swojego rynku oraz wyraźnie zachęcać do lokalnej produkcji. Oznacza to między innymi wprowadzenie kryteriów europejskiego pochodzenia komponentów, bardziej rygorystycznych wymogów dotyczących śladu węglowego i identyfikowalności produktów, a także mechanizmów promujących technologie produkowane w Europie w ramach przetargów publicznych. Bez takich ram europejskie firmy pozostaną strukturalnie słabsze wobec podmiotów korzystających z masowego i skoordynowanego wsparcia państwa.

- Przejdźmy na polski rynek. Czy w obecnym systemie wsparcia dla odnawialnych źródeł energii w Polsce instalacja paneli fotowoltaicznych jest opłacalna? 

JN: Tak, instalacja paneli fotowoltaicznych w Polsce pozostaje dziś generalnie opłacalna, szczególnie dzięki dotacjom publicznym oraz rosnącym cenom energii elektrycznej. W wielu przypadkach gospodarstw domowych okres zwrotu inwestycji wynosi od 5 do 10 lat. Nie jest to jednak już prawdą we wszystkich sytuacjach. Od momentu przejścia na system net-billingu w 2022 roku rentowność znacznie bardziej zależy od poziomu autokonsumpcji oraz zdolności zarządzania własną produkcją energii.

- Co to oznacza dla konsumentów?

JN: - W praktyce dobrze zwymiarowane projekty, często połączone z magazynowaniem energii lub wykorzystaniem energii elektrycznej do zasilania pomp ciepła, pozostają bardzo efektywne. Z kolei instalacje przewymiarowane lub uzależnione od sprzedaży nadwyżek energii są dziś zdecydowanie mniej atrakcyjne. 

- W dostępnych na rynku ofertach nie zawsze obserwujemy proporcjonalny spadek cen paneli, które na świecie tanieją. Z czego to wynika? Czy marże firm usługowych rosną? 

JN: - Spadek cen modułów nie przekłada się automatycznie na końcową cenę instalacji, ponieważ sam moduł stanowi jedynie część całkowitych kosztów. Znaczącą rolę odgrywają inne elementy, takie jak systemy integracyjne, koszty pracy, inżynieria czy finansowanie, a ich ceny nie spadają, a w niektórych przypadkach wręcz rosną. Dodatkowo rynek stał się bardziej złożony: wymagania techniczne, regulacje oraz optymalizacja systemów generują dodatkową wartość, a tym samym również koszty. Nie chodzi więc tyle o powszechny wzrost marż, ile raczej o przesunięcie wartości w kierunku elementów mniej standaryzowanych i bardziej lokalnych.

- W Polsce trwa obecnie debata dotycząca zasad i zasadności instalowania paneli fotowoltaicznych na balkonach. Tymczasem w Niemczech takie małe instalacje można po prostu kupić w sklepie za około 700 euro. Czy to dobry i pożądany kierunek rozwoju rynku?

JN: - Wszystkie inicjatywy wspierające zdecentralizowaną i niskoemisyjną produkcję energii idą w dobrym kierunku, a panele typu plug & play wyraźnie przyczyniają się do demokratyzacji energii słonecznej. Trzeba jednak pamiętać, że ich wpływ na rynek energetyczny pozostaje ograniczony. Są to rozwiązania uzupełniające, a nie kluczowe dla transformacji energetycznej. Najważniejszym wyzwaniem pozostaje rozwój większych i lepiej zintegrowanych instalacji, zdolnych do znaczącej produkcji energii oraz wpisujących się w szerszą logikę autokonsumpcji i optymalizacji energetycznej. To interesujący kierunek, który może zwiększać świadomość i poszerzać rynek, ale nie powinien odwracać uwagi od rozwiązań o znacznie większym wpływie na transformację energetyczną.

O Dome Solar

Dome Solar to francuska firma działająca w sektorze fotowoltaiki od 2008 roku. Projektuje, produkuje i dostarcza systemy mocowań dla dużych dachów, wiat oraz instalacji naziemnych, koncentrując się na rozwiązaniach dopasowanych do realiów dużych inwestycji. Spółka została współzałożona przez Jean-Philippe’a Leraya i obecnie jest częścią grupy Kingspan. Technologie firmy wykorzystano w projektach o łącznej mocy ponad 5 GW. Firma zatrudnia około 100 osób i działa w oparciu o trzy zakłady produkcyjne. Rozwija swoje rozwiązania we własnym centrum badawczo-rozwojowym, gdzie testuje je w warunkach zbliżonych do rzeczywistych.

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 04:05
 Cyna 53897.5 $ tona 2,27% 16.07.2026 04:05
 Cynk 3589.25 $ tona 0,52% 16.07.2026 04:05
 Aluminium 3170 $ tona 1,01% 16.07.2026 04:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 04:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 04:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 04:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 04:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.