Niemcy wrócą do atomu? Bez jądrówek rosnące ceny, zwiększone emisje i recesja gospodarcza

Strona główna Energetyka, OZE Niemcy wrócą do atomu? Bez jądrówek rosnące ceny, zwiększone emisje i recesja gospodarcza

Partnerzy portalu

Niemcy wrócą do atomu? Bez jądrówek rosnące ceny, zwiększone emisje i recesja gospodarcza - ZielonaGospodarka.pl
Isar-2, elektrownia w Bawarii wyłączona w 2023 r.

W Niemczech zaczyna się dyskusja o powrocie do energii jądrowej. Wcześniejsza analiza PwC pokazwyała, że zamknięcie elektrowni jądrowych w Niemczech podniosło ceny energii – w 2024 roku byłyby one o 23% niższe (€18/MWh taniej), gdyby flota z 2010 roku działała nadal. A jednocześnie gdyby elektrownie jądrowe pozostały aktywne, w 2024 roku 94% produkcji energii mogłoby być bezemisyjne.

Raport PwC, znanej firmy doradczej, był bezlitosny. Zamknięcie elektrowni jądrowych w Niemczech zwiększyło zależność od węgla i gazu, prowadząc do wyższych emisji CO₂ oraz cen energii elektrycznej. Analiza PwC wskazuje, że gdyby elektrownie jądrowe pozostały aktywne, w 2024 roku 94% produkcji energii mogłoby być już bezemisyjne. 

Powrót do energii jądrowej?

Niemcy zaczęły używać energii jądrowej w latach 60., budując flotę 33 reaktorów. Wypadki w Three Mile Island i Czarnobylu wzmocniły ruch antynuklearny, który zyskał poparcie w latach 80. wraz z rozwojem Partii Zielonych. Po zamknięciu ostatnich trzech reaktorów w kwietniu 2023 roku pod rządami Olafa Scholza, kryzys energetyczny – wysokie ceny gazu i ropy, zależność od importu oraz cele redukcji CO₂ – ożywił debatę o powrocie do atomu.

W grudniu 2024 roku Scholz przegrał wotum zaufania w Bundestagu, co doprowadziło do przedterminowych wyborów 23 lutego 2025 roku. Zwycięzca, Friedrich Merz z CDU, w kampanii zapowiedział budowę małych reaktorów modułowych (SMR) i ewentualne wznowienie pracy ostatnich zamkniętych reaktorów, co popierają także CSU i FDP. Nowy rząd będzie musiał także zdecydować o planie budowy elektrowni gazowych o mocy 24 GW do 2030 roku, wartym 40 miliardów euro, jako zamiennika dla węgla.

Oprócz zapowiedzi Merza pojawił się szereg wypowiedzi zapowiadających dyskusję o powrocie do energetyki jądrowej. Jens Spahn (CDU) w rozmowie z „POLITICO” mówił: „Kiedy nowa generacja małych i niskoemisyjnych reaktorów jądrowych będzie gotowa, powinniśmy z niej skorzystać”. Spahn aktywnie wspierał postulat CDU/CSU dotyczący badań nad SMR-ami i powrotu do atomu. Markus Söder (CSU), premier Bawarii i lider CSU, od lat jest jednym z najgłośniejszych zwolenników energetyki jądrowej w Niemczech. W marcu 2025 roku, po wyborach, w wywiadzie dla „Bayerischer Rundfunk” ponowił apel o ponowne uruchomienie elektrowni takich jak Isar-2, mówiąc: „Bawaria mogłaby być liderem w powrocie do atomu – to szansa na tanią i czystą energię”. 

Christian Lindner (FDP) – Lider Wolnej Partii Demokratycznej (FDP), która w nowej koalicji rządowej wspiera CDU/CSU, w marcu 2025 roku podkreślał w mediach społecznościowych że: „Energetyka jądrowa to racjonalna odpowiedź na wysokie ceny energii i cele klimatyczne. Niemcy nie mogą ignorować tej technologii”.

Historia likwidacji

W 2002 roku Niemcy przyjęły ustawę o wycofaniu się z energii jądrowej do 2022 roku. W 2010 roku rząd Angeli Merkel zatwierdził plan transformacji energetycznej Energiewende, który zakładał zastąpienie paliw kopalnych odnawialnymi źródłami energii, przesuwając zamknięcie elektrowni jądrowych na 2036 rok. Jednak po katastrofie w Fukushimie w 2011 roku Niemcy przyspieszyły ten proces – w ciągu sześciu miesięcy wyłączono osiem reaktorów, a ostatnie trzy zamknięto w kwietniu 2023 roku. Ostatnie zamknięte elektrownie to Emsland – zlokalizowana w Dolnej Saksonii, w pobliżu miasta Lingen. Była to elektrownia z reaktorem wodno-ciśnieniowym (PWR) o mocy 1400 MW. Kolejna to Isar-2 – położona w Bawarii, niedaleko Landshut. Również wyposażona w reaktor wodno-ciśnieniowy (PWR), o mocy 1410 MW. Ostatnia z zamkniętych to Neckarwestheim-2 – znajdująca się w Badenii-Wirtembergii, w pobliżu Heilbronn. Była to elektrownia z reaktorem PWR o mocy 1400 MW.

W 2011 roku 17 reaktorów jądrowych dostarczało ponad 33% energii elektrycznej w Niemczech. Ich miejsce zajęły węgiel i importowany gaz ziemny, co zwiększyło emisje gazów cieplarnianych i zależność od zagranicznych źródeł energii. Według PwC, utrzymanie floty jądrowej pozwoliłoby na osiągnięcie 94% bezemisyjnej produkcji energii w 2024 roku, zamiast obecnych 61%, z czego reszta pochodzi z elektrowni cieplnych.

Mimo że rozwój odnawialnych źródeł energii zmniejszył emisje CO₂ w miksie elektrycznym o 37%, kontynuacja pracy elektrowni jądrowych mogłaby zwiększyć ten wynik. Obecnie Niemcy, mimo 61% udziału OZE, generują więcej emisji niż kraje z mniejszym udziałem odnawialnych źródeł, ale aktywnymi elektrowniami jądrowymi, jak Francja, Belgia czy Hiszpania.

Wyższe ceny energii i recesja

Analiza PwC pokazuje, że zamknięcie elektrowni jądrowych podniosło ceny energii – w 2024 roku byłyby one o 23% niższe (€18/MWh taniej), gdyby flota z 2010 roku działała nadal. Wzrost kosztów energii przyczynił się do recesji gospodarczej, obniżając konkurencyjność przemysłu i siłę nabywczą gospodarstw domowych. Plan Energiewende z 2010 roku dodatkowo zwiększy koszty systemu elektroenergetycznego w ciągu najbliższych dwóch dekad, obciążając konsumentów wyższymi rachunkami lub podatkami. W okresach niskiej dostępności OZE Niemcy muszą polegać na paliwach kopalnych lub imporcie energii po cenach przekraczających 500 €/MWh.


ZielonaGospodarka
Tagi:
''

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 08:05
 Cyna 53897.5 $ tona 2,27% 16.07.2026 08:05
 Cynk 3589.25 $ tona 0,52% 16.07.2026 08:05
 Aluminium 3170 $ tona 1,01% 16.07.2026 08:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 08:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 08:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 08:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 08:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.