Sprawdzamy, ile konkretnie gminy zarabiają na wiatrakach. Mała gmina Potęgowo - 4,6 mln zl

Strona główna Energetyka, OZE Sprawdzamy, ile konkretnie gminy zarabiają na wiatrakach. Mała gmina Potęgowo - 4,6 mln zl

Partnerzy portalu

Sprawdzamy, ile konkretnie gminy zarabiają na wiatrakach. Mała gmina Potęgowo - 4,6 mln zl - ZielonaGospodarka.pl

Stały Komitet Rady Ministrów nie zajął się w czwartek projektem zmiany ustawy odległościowej - poinformował wiceminister klimatu Miłosz Motyka. Tymczasem samorządy czekają na pieniądze z onshore.

Stały Komitet Rady Ministrów nie zajął się w czwartek projektem zmiany ustawy odległościowej - poinformował wiceminister klimatu Miłosz Motyka. Jak dodał, powodem były uwagi Ministerstwa Aktywów Państwowych, a projekt ma wrócić na następne posiedzenie komitetu stałego w czwartek 6 marca.

W opublikowanej we wtorek ostatniej modyfikacji projektu dodane zostały przepisy dotyczące repoweringu, czyli modernizacji istniejących turbin wiatrowych. Wprowadzono też minimalną odległość budowy nowych wiatraków od dróg krajowych, wynoszącą 1H, czyli równej maksymalnej wysokości łopaty wirnika nad powierzchnią. Przy czym wojewoda, wydając decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID), będzie nakazywał, za odszkodowaniem, rozbiórkę elektrowni wiatrowych leżących bliżej niż 1H od projektowanej drogi krajowej i zakazywał wydawania pozwoleń na budowę w tym obszarze.

Wymierne straty z powodu zwłoki

Tymczasem zwłoka w uchwalaniu nowych przepisów budzi niepokój branży. Brak inwestycji w lądowe farmy wiatrowe naraża Polskę na rosnące ceny energii i straty – pokazuje analiza Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. Brak nowych mocy z wiatru będzie kosztować nas tylko w tym roku 4,43 mld zł, zaś do końca tej dekady roczne koszty wzrosną do ponad 16, 5 mld zł. Łączne straty, jakie poniesie Polska w wyniku braku ustawy wiatrakowej to 63 mld PLN do 2030 roku.

Roczne nadwyżkowe koszty energii elektrycznej wynikające z większego uzależnienia od węgla sięgną w roku 2030 aż 6,6 miliarda złotych. Już w tym roku Polska wyda na importowany węgiel ponad 1,1 mld PLN. Bez odblokowania lądowej energetyki wiatrowej z każdym rokiem kwota ta będzie rosnąć.

Brak rozwoju energetyki wiatrowej wpływa na dochody samorządów lokalnych – gminy stracą w tym roku ponad 80 milionów złotych (225 tys. PLN dziennie) z tytułu podatków od nieruchomości oraz podatków CIT i PIT. Jeśli lądowe farmy wiatrowe powstawałyby w tempie przewidzianym w projekcie KPEiK, to w 2030 roku do kas gmin wpłynęłoby już o pół miliarda złotych więcej (ponad 1,3 mln PLN dziennie).

Ile zyskuje konkretna gmina

Podsumowania czasami dają abstrakcyjny ogląd sytuacji. Sprawdzamy więc, jak wygląda sytuacja w poszczególnych, konkretnych gminach. 

- Wiatraki to przede wszystkim stały, roczny przychód dla gminy. Przykładowo, dziesięć turbin wiatrowych może wygenerować ok. 1,5 miliona złotych rocznie, które samorząd może przeznaczyć na rozwój i potrzeby mieszkańców. Środki te najczęściej wykorzystywane są na modernizację dróg, kanalizacji i innej infrastruktury, wspieranie lokalnych inicjatyw, aktywizację zawodową oraz pomoc dla młodzieży czy seniorów. Możliwości jest naprawdę wiele i zależą tylko od potrzeb i priorytetów danej gminy mówi Krzysztof Ganczarski, członek zarządu Res Global Investment. - Przykładowo: w miejscowości Wielowieś, gdzie jest farma wiatrowa gmina ma coroczne wpływy w wysokości 2,5 miliona złotych z tytułu podatków od nieruchomości. Z kolei w Oławie stoi 10 wiatraków. W dwa lata to milion złotych zysku z podatków, a to dopiero początek. Gmina Potęgowo ma u siebie już 56 turbin, a kolejne 23 są w trakcie budowy. Dawid Litwin, wójt Potęgowa powiedział, że roczne wpływy gminy z energetyki wiatrowej są na poziomie 4,6 mln zł. Te pieniądze gmina z kolei zamienia na inwestycje warte nawet 20 mln zł. Dzięki dochodom z odnawialnych źródeł energii gmina może realizować wiele inwestycji, a nie stać w miejscu i pokrywać tylko bieżące wydatki.

Res Global Investment dodatkowo przygotowała autorski program dofinansowania w formule budżetów obywatelskich. Są to dodatkowe środki pieniężne w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie na realizacje potrzeb konkretnych mieszkańców. - W skrócie polega to na tym, że powołujemy komitet obywatelski złożony z przedstawiciela gminy, inwestora i naszej firmy. Każdy mieszkaniec może sam wystąpić z pomysłami i potrzebami. Komitet po konsultacjach z mieszkańcami w drodze głosowania decyduje o przeznaczeniu tych środków. Może to być na przykład sfinansowanie kolonii dla dzieci i młodzieży, wsparcie miejscowych klubów sportowych lub konkretne potrzeby mieszkańców - dodaje Krzysztof Ganczarski.

Co istotne, program ten uruchamiamy już na etapie rozwoju projektu, a nie po wybudowaniu farmy.

Dodatkowo, w wybranych gminach ten konkretny inwestor wdraża programu aktywizacji zawodowej, w ramach którego będzie oferować możliwość bezpłatnego odbycia certyfikowanych szkoleń, przygotowujących do pracy przy turbinach wiatrowych. Wartość zainwestowana w pełne przeszkolenie na technika/operatora instalacji OZE dla wybranych kandydatów dochodzi do 5000 euro na osobę. Co ważne kandydaci nabywają umiejętności, które aktualnie praktycznie gwarantują powodzenie na rynku pracy.

- Nie możemy też zapominać o korzyściach pośrednich, jakie płyną z obecności farm wiatrowych w gminie. Są często impulsem do dalszego rozwoju i magnesem dla kolejnych inwestorów. Tereny z rozwiniętą infrastrukturą OZE są postrzegane jako bardziej atrakcyjne i perspektywiczne - dodaje Ganczarski.

Fot: Depositphotos


Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 05:05
 Cyna 53897.5 $ tona 2,27% 16.07.2026 05:05
 Cynk 3589.25 $ tona 0,52% 16.07.2026 05:05
 Aluminium 3170 $ tona 1,01% 16.07.2026 05:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 05:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 05:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 05:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 05:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.