Uzupełnienie Europejskiej Unii Energetycznej: argument za carem jednolitego rynku i powstanie paneuropejskich czempionów energetycznych

Strona główna Energetyka, OZE Uzupełnienie Europejskiej Unii Energetycznej: argument za carem jednolitego rynku i powstanie paneuropejskich czempionów energetycznych

Partnerzy portalu

Uzupełnienie Europejskiej Unii Energetycznej: argument za carem jednolitego rynku i powstanie paneuropejskich czempionów energetycznych - ZielonaGospodarka.pl

W następstwie opublikowanego w 2024 roku Raportu Letty dotyczącego jednolitego rynku, Międzynarodowy Fundusz Walutowy jasno stwierdził, że rynek wewnętrzny Unii Europejskiej pozostaje niekompletny. Bariery wewnętrzne utrzymują się nie tylko w odniesieniu do towarów i usług, lecz także w obszarze łączności energetycznej, tworząc strukturalne obciążenia, które podważają konkurencyjność Europy. Koszty są realne i mierzalne: szacuje się, że brak w pełni zintegrowanego rynku energii kosztuje Unię Europejską nawet czterdzieści miliardów euro rocznie.

Europa potrzebuje cara rynku energii


W tym kontekście dyrektor zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgiewa wezwała do powołania Cara Jednolitego Rynku. Nie jest to figura retoryczna, lecz konieczność przeprowadzenia reformy strukturalnej. Fundusz podkreśla, że lepiej zintegrowany jednolity rynek powinien generować wspólne korzyści publiczne, zamiast polegać na rozproszonych inicjatywach krajowych. Europa potrzebuje centralnego podmiotu posiadającego uprawnienia do koordynowania sieci transgranicznych, harmonizowania regulacji i egzekwowania realnej integracji rynkowej.

Wymiar energetyczny zajmuje kluczowe miejsce w Raporcie Draghiego, zamówionym przez Komisję Europejską i opublikowanym we wrześniu 2024 roku. Raport pokazuje, w jaki sposób wysokie koszty energii, ograniczenia infrastrukturalne, zależności importowe oraz fragmentacja regulacyjna przyczyniają się do luki konkurencyjnej Europy, zwłaszcza w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Wzywa on do silniejszej polityki przemysłowej na poziomie europejskim w sektorze energii, obejmującej energetykę jądrową, technologie wychwytywania i składowania dwutlenku węgla, technologie magazynowania, odnawialne źródła energii oraz sieci transgraniczne.

Pojawiają się obiecujące inicjatywy. Europejski Nuklearny Sojusz Biznesowy został utworzony w celu koordynowania podmiotów przemysłowych i państw członkowskich w umacnianiu europejskiego łańcucha wartości energii jądrowej, uznając rolę energii jądrowej w bezpieczeństwie dostaw, dekarbonizacji i autonomii strategicznej. To krok pozytywny, lecz kierowany przez biznes i z tego powodu niewystarczający, aby zapewnić skalę transformacji potrzebną Europie.

A jednak, mimo jasnej diagnozy, realizacja pozostaje słaba.

Wewnętrzny rynek energii pozostaje rozfragmentowany: krajowe taryfy i systemy regulacyjne różnią się między sobą, infrastruktura sieciowa oraz magazynowa jest nadal niedostatecznie rozwinięta, a koordynacja regulacyjna niewystarczająca.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy wskazuje, że rynek energii jest jednym z kluczowych ograniczeń utrudniających przedsiębiorstwom rozwój transgraniczny. Co więcej, koszty energii dla przemysłu i gospodarstw domowych wciąż pozostają wysokie, podważając konkurencyjność i samą ideę zintegrowanego rynku.

W centrum tej inercji znajduje się europejski komisarz odpowiedzialny za politykę energetyczną. Retoryki jest wiele – Unia Energetyczna, Fit for 55, REPowerEU – lecz architektura instytucjonalna nie ma siły, aby zrealizować transformację przewidzianą w Raporcie Draghiego lub postulowaną przez Fundusz. Powolne procedury wydawania pozwoleń, słabe egzekwowanie transgraniczne, brak silnych czempionów przemysłowych oraz rozproszone kompetencje prowadzą do ciągłych rozczarowań.

Gdzie są nowe firmy na wzór Airbusa?


Aby pokonać te bariery strukturalne, Europa musi pójść dalej. Konieczne jest stworzenie prawdziwych paneuropejskich czempionów przemysłowych w sektorze energii – firm na wzór Airbusa w każdej kluczowej domenie energetycznej. Porównanie z sektorem kosmicznym i obronnym jest tu bardzo pouczające.

W sektorze energii odpowiednikiem byłby europejski czempion jądrowy, zdolny projektować i budować reaktory nowej generacji oraz reaktory małych mocy. Potrzebny byłby również Europejski Czempion Sieci i Magazynowania, odpowiedzialny za realizację wielkoskalowych połączeń międzysystemowych oraz rozwój magazynowania bateryjnego i wodorowego. Europa potrzebowałaby także Europejskiego Czempiona Wychwytywania i Składowania Dwutlenku Węgla, który skomercjalizowałby te technologie w sektorach trudnych do dekarbonizacji. Wreszcie, konieczne byłoby utworzenie Europejskiego Czempiona Energii Odnawialnej, odpowiedzialnego za wdrożenia na skalę gigawatową w państwach członkowskich.

Firmy te byłyby wspierane przez wspólne europejskie instrumenty kapitałowe i dłużne lub przez istniejących krajowych czempionów, finansowane jednocześnie z budżetu Unii Europejskiej i przez państwa członkowskie. Logika tego rozwiązania w pełni odpowiada postulatom Raportu Draghiego oraz zaleceniom Międzynarodowego Funduszu Walutowego: większa skala, inwestycje transgraniczne, zintegrowane łańcuchy dostaw oraz wiarygodna europejska polityka przemysłowa.

Argument za silniejszą europejską energetyką jądrową


Jeśli nie zostaną podjęte działania, konsekwencje europejskiej bezczynności będą poważne. Utrzymywanie krajowych silosów oznacza wyższe koszty energii dla przemysłu, wolniejszą dekarbonizację, utrzymanie podatności na szoki podaży oraz dalszą utratę pozycji konkurencyjnej Europy na świecie.

Szacuje się, że wewnętrzne bariery jednolitego rynku działają jak dodatkowe obciążenie kosztowe na towary i usługi, które wyraźnie spowalnia wzrost gospodarczy. Obciążenie wynikające ze słabej integracji rynku energii, rzędu czterdziestu miliardów euro rocznie, jest sygnałem alarmowym.

Europejski przemysł jądrowy jest idealnym przykładem tego dylematu.

Poza kwestią finansowania, pytanie o to, jak pobudzić powstanie europejskich czempionów jądrowych, pozostaje bez jasnej odpowiedzi. W miarę jak państwa wybierają wykonawców odpowiedzialnych za budowę nowej generacji infrastruktury jądrowej, władze muszą upewnić się, że firmy te mają zarówno doświadczenie, jak i strategiczną wizję pozwalającą włączać różnorodnych europejskich podwykonawców do swoich planów zakupowych.

Dostawcy spoza Europy – tacy jak Rosatom, KHNP czy Westinghouse – niezależnie od deklaracji, nigdy nie będą mieli na uwadze prawdziwych interesów Europy.

Niedawne ostrzeżenie ambasadora Stanów Zjednoczonych Warrena Stephensa, który wyraził swoje głębokie rozczarowanie decyzją Wielkiej Brytanii o wyborze firmy Rolls-Royce, nie powinno nikogo zmylić. Stany Zjednoczone zrobią wszystko, aby umocnić swoją dominację energetyczną.

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 10:05
 Cyna 52702.5 $ tona -2,22% 16.07.2026 10:05
 Cynk 3553.25 $ tona -1,00% 16.07.2026 10:05
 Aluminium 3153.25 $ tona -0,53% 16.07.2026 10:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 10:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 10:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 10:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 10:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.