Branża offshore wind kontra Trump. Dominion Energy vs rząd USA. Spór o morskie farmy wiatrowe

04.01.2026 18:51 Źródło: Dominion Energy, Biały Dom
Strona główna Energetyka, OZE Branża offshore wind kontra Trump. Dominion Energy vs rząd USA. Spór o morskie farmy wiatrowe

Partnerzy portalu

Branża offshore wind kontra Trump. Dominion Energy vs rząd USA. Spór o morskie farmy wiatrowe - ZielonaGospodarka.pl
Fot. Dominion Energy

Od kiedy Donald Trump został prezydentem USA, branża offshore wind ma przed sobą rzucane kłody. Biorąc pod uwagę, że nowy włodarz Białego Domu nie przepada za energetyką wiatrową i stawia na konwencjonalną, pod znakiem zapytania stanęły wcześniej planowane inwestycje w budowę morskich farm wiatrowych na Wschodnim Wybrzeżu USA. Wiele firm rezygnuje z inwestycji, jednakże niektóre walczą o ich utrzymanie. Przykładem tego jest spór o wstrzymanie budowy pięciu farm projektu Coastal Virginia Offshore Wind, za który odpowiada Dominion Energy.

Jak informują amerykańskie władze oraz media, decyzja o wstrzymanie budowy morskich farm wiatrowych na Wschodnim Wybrzeżu, do czego dąży Departament Spraw Wewnętrznych USA, nie nastąpi od razu. Planowana w związku z tym rozprawa została opóźniona z powodu oczekiwań Sądu Okręgowego w stanie Wirginia na dane rządowe. Odbędzie się 16 stycznia.

Sprawa jest o tyle gorąca, że dotyczy nie projektów znajdujących się na papierze ale już w trakcie realizacji i to zaawansowanej. W przypadku Coastal Virginia i Vineyard Wind 1 w Massachusetts mowa wręcz o ukończeniu, a energię zaczęły dostarczać jeszcze w 2024 roku. Energia pochodząca z projektu jest połączona z siecią New England w Barnstable i przesyłana podziemnymi kablami prowadzącymi do podstacji położonej dalej w głębi lądu na Cape Cod. Po ukończeniu projekt będzie składał się z 62 turbin wiatrowych wytwarzających 806 MW, co wystarczy do zasilenia ponad 400 000 domów i firm w stanie. Nie jest to więc przedsięwzięcie, które łatwo zamknąć, czy nawet udowodnić potrzebę tego.

Departament Spraw Wewnętrznych miał przedstawić wyjątkowo naciągane twierdzenia, czemu należałoby przerwać budowę, wskazując na bezpieczeństwo narodowe. Rzekomo łopaty i wieże turbin wywołują… zakłócenia radarowe. Rząd powołał się na „nowe, poufne dane” z badań Pentagonu jako uzasadnienie tych nakazów. Nie dziwi więc postawa sądu, oczekującego bardziej konkretnych informacji.

Z kolei Dominion Energy przedstawił własny wniosek, wskazując wstrzymania prac kosztuje firmę 5 milionów dolarów dziennie i może zagrozić terminowemu ukończeniu farmy wiatrowej w 2026 roku oraz stabilności sieci energetycznej stanu, która potrzebuje więcej energii elektrycznej, a tę mają dostarczać morskie farmy wiatrowe. Tworzenie czy poszukiwanie alternatyw wymagałoby czasu i kosztów. Oczekuje się, że wspomniana farma Coastal Virginia wygeneruje swoją pierwszą energię na początku 2026 roku.

Choć na ten moment prace na morzu nad pięcioma projektami zostały wstrzymane, niemniej Biuro Zarządzania Energią Oceanów (Bureau of Ocean Energy Management) zezwoliło wykonawcy na podjęcie kroków w celu zapewnienia bezpieczeństwa, w tym uzyskane 29 grudnia pozwolenie na kontynuowanie produkcji energii z częściowo zainstalowanego projektu. Rozpoczęcie produkcji energii nastąpiło w styczniu, a latem, jak donoszono, uruchomiono ponad 20 z 62 turbin. Ponadto władze stanu Massachusetts podały że obecnie projekt jest w stanie wytworzyć 572 MW z planowanych 806 MW mocy.

Dominion Energy jest pierwszym podmiotem, który złożył pozew, uznając działania władz za niezgodne z konstytucją i naruszające dotychczasowe przepisy. Tym bardziej, że jak wskazują komentatorzy, anulowane aukcji działek morskich i próby zamknięcia inwestycji nie wynikają z nieopłacalności przedsięwzięć, a bardziej widzimisię Donalda Trumpa, który ma wielki uraz do turbin wiatrowych i jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej w 2024 roku zapowiadał, że „będzie z nimi walczył, podkreślając, że stawia na wydobycie złóż konwencjonalnych. Po zmianach kierownictea BOEM także ta instytucja, wcześniej mająca realizować zaplanowane przez administrację Joe Bidena aukcje i budowę farm wiatrowych, teraz w ich miejsce wspiera przedsięwzięcia związane z pozyskiwaniem ropy i gazu, w myśl trumpowego hasła „Drill baby, drill”.

Jeśli sąd w Wirginii przychyli się do opinii dewelopera, może się okazać, że sprawa trafi wyżej i pytaniem jest, czy Dominion Energy wytrzyma kosztowne sprawy procesowe i uzyska choćby rekompensatę w związku z działaniami amerykańskich władz. W razie uwzględnienia skargi, może nawet zostanie umożliwione wznowienie prac na morzu, podczas gdy postępowanie sądowe będzie kontynuowane. Na ten moment władze USA mają dostarczyć do sądu w Norfolk szczegółowe informacje, ponadto Dominion Energy ma się do nich odnieść w ramach odpowiedzi. Czas jest do 9 stycznia, a na 16 stycznia jest zaplanowana rozprawa. W razie niedostarczenia dokumentacji sprawa może się przedłużyć, na czym miałby skorzystać deweloper oraz podmioty zaangażowane w planowane, morskie farmy wiatrowe.

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 97.91 $ baryłka  2,25% 04.06.2026 07:05
 Cyna 57475 $ tona 1,91% 04.06.2026 07:05
 Cynk 3611 $ tona 1,58% 04.06.2026 07:05
 Aluminium 3854.5 $ tona 1,56% 04.06.2026 07:05
 Pallad 1316 $ uncja  -5,46% 04.06.2026 07:05
 Platyna 1862 $ uncja  -3,90% 04.06.2026 07:05
 Srebro 72.97 $ uncja  -3,27% 04.06.2026 07:05
 Złoto 4462.6 $ uncja  -1,26% 04.06.2026 07:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.