Niestabilność legislacyjna załamuje rynek wiatrowy w Polsce (RELACJA)

Strona główna Niestabilność legislacyjna załamuje rynek wiatrowy w Polsce (RELACJA)
Niestabilność legislacyjna załamuje rynek wiatrowy w Polsce (RELACJA) - ZielonaGospodarka.pl
Fot. Zielona Gospodarka

Rozwój sektora energetyki wiatrowej na lądzie był jednym z tematów poruszanych podczas 36. edycji Konferencji Energetycznej EuroPOWER oraz 6 edycji OZE POWER. Wydarzenie było realizowane pod patronatem GospodarkaMorska.pl oraz ZielonaGospodarka.pl. Obecnie główną barierą rozwoju sektora onshore w Polsce nie jest ekonomia i technologia, ale regulacje często wdrażane są bez zrozumienia po stronie branży OZE. Czarne chmury wiszą też nad dużą energetyką słoneczną.

Grzegorz Wiśniewski, prezes zarządu Instytutu Energetyki Odnawialnej, nie ma wątpliwości, że energetyka słoneczna „udała się Polsce”. Obecnie można mówić o równowadze pomiędzy energetyką wiatrową a słoneczną. Obecnie moc zainstalowana w sektorze słonecznym sięga 11 GW, w energetyce wiatrowej sięga poziomu 8 GW. Pod względem warunków produkcji, te dwa źródła uzupełniają się i „powinny być ze sobą”.

– Potrzebujemy energetyki wiatrowej natychmiast i ona nie będzie „natychmiast”, dlatego że procedury inwestycyjne i związane z przyłączeniami do sieci preferują zupełnie inne rozwiązania. Chcę powiedzieć, że w tej chwili w Danii o bardzo podobnych warunkach geograficznych i klimatycznych, w miksie energetycznym jest 50 proc. energetyki wiatrowej i jak się okazuje – ten system działa świetnie. Energia z OZE ogranicza import paliw z Rosji – mówił Wiśniewski.

Projekt planu rozwoju sieci przesyłowej pokazuje, że w 2030 roku Polska będzie mieć 50 proc. energii w OZE.

– Nie lekceważyłbym opinii operatora, gdyż musi funkcjonować po europejsku i widzi świat inaczej niż my. Operatorzy zawsze są konserwatywni i nie mam do tego zastrzeżeń, bo postawa wynika z odpowiedzialności. Bardziej boję się konserwatyzmu po stronie wytwarzania, niż operatorów – powiedział.

Zmienność regulacyjna na rynku energetycznym


Jan Biernacki, dyrektor w PwC powiedział, że OZE dają większe bezpieczeństwo ekonomiczne w Europie, co widać szczególnie przy zmianach cen paliw kopalnych. Zaczęły dostrzegać to firmy w dobie drożejących cen energii elektrycznej.

– Energia elektryczna na agendzie dyrektorów finansowych przestała być smutną pozycją w rachunkach zysków i strat. Zaczęli za to myśleć, co można zrobić, by zmniejszyć rachunki – powiedział.

Biernacki zauważył, że na rynku urósł poziom bierności, a kontrakty robią się ryzykowne dla spółek obrotu, co ma związek z niedawno przyjętą ustawą wprowadzająca maksymalne ceny energii. Przewiduje, że konsumenci już niebawem przestaną dostawać oferty zakupu energii elektrycznej.

Na elementy niestabilności prawnej zwrócił uwagę też Jan Sakławski, radca prawny oraz partner w kancelarii prawnej Brysiewicz, Bokina, Sakławski i Wspólnicy.

– Zawsze, gdy pojawia się jakieś zamieszanie w cenach energii elektrycznej, to wyskakuje królik z kapelusza. Czas pokaże, co wyniknie z pomysłu zniesienia obliga giełdowego. Jeśli chodzi o blokowanie cen maksymalnych zwracam uwagę, że to już druga historia. Blokowanie cen mieliśmy w 2018 roku – powiedział.

Stwierdził, iż wygląda na to, że OZE będą subsydiować inne rodzaje energetyki w Polsce. Dodał, że Polsce doskwiera inflacja, ale specustaw.

– Mamy inflację specustaw, np. drogową, przesyłową, Euro 2012, niedawno specustawę deweloperską. Mamy też specustawę 10H, która robi coś dokładnie odwrotnego – hamuje rozwój branży. Jak radca prawny nie znajduję dla niej uzasadnienia prawnego, ani ekonomicznego. We wrześniu wiało i wiatraki działały z mocą ponad 6 GW, natomiast cena energii sięgnęła poziomu 300 zł/MWh. Gdyby było więcej wiatraków, energia byłaby z pewnością tańsza – powiedział mec. Sakławski.

Kolejnym blokowanym tematem jest linia bezpośrednia. Sakławski stwierdził, że przemysł potrzebuje taniej energii, a regulator staje w poprzek tej dyskusji. Ostatnia kwestią dyskusyjną są też warunki przyłączenia nowych instalacji OZE do sieci i procedura odwoławcza od negatywnych decyzji.

Piotr Czopek, dyrektor ds. regulacji w Polskim Stowarzyszeniu Energetyki Wiatrowej powiedział, że organizacja cały czas walczy o to, aby zliberalizowano ustawę odległościową.

– Wszyscy zachodzą w głową, pytają „dlaczego” i nie znajdujemy odpowiedzi co do ustawy. W pewnym sensie mamy potwierdzenie, że energetyka wiatrowa jest pożądana, Rada Ministrów przyjęła projekt. Został złożony w Sejmie w połowie lipca i nic się nie dzieje. Nie mamy sygnałów, by projekt ruszył – powiedział.

Zablokowanie rozwoju wiatraków ma dalekosiężne skutki. Liberalizacja ustawy jest jednym z kamieni milowych do wypłacenia środków z Krajowego Planu Odbudowy. Czopek zastrzega, że sam projekt ustawy nie jest idealny i nie spowoduje, że nagle powstaną tysiące wiatraków. W projekcie jest tylko założenie, że lokalna społeczność pozwoli na budowanie turbin w odległości bliższej niż 10 H i większej niż 500 metrów.

– Mam wrażenie, że przejadamy środki na formy wsparcia, zamiast inwestować. Skończmy przejadać, zacznijmy inwestować – zaapelował.

Energetyka słoneczna też może być zablokowana


Krzysztof Czajka, wiceprezes zarządu ds. sprzedaży w Projekt Solartechnik zauważył, że przepisy ograniczające rozwój farmy fotowoltaicznych zostały zaproponowane w nowelizacji ustawy o zagospodarowaniu przestrzennego. W jego ocenie w najbliższych miesiącach może to zahamować rozwój energetyki słonecznej Polski.

– Kapitał, który może być realizowany w Polsce przez inwestorów, zostanie zagospodarowany w innych krajach – powiedział.
Alarmował, że za chwilę „docinane będą też kontrakty PPA w Polsce. 50 proc. OZE w Polsce jest możliwe, gdyby w Polsce promowano m.in. cable pooling” – powiedział Czajka.


Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 22400,00 $ tona -0,11% 25 lis
 Cynk 2924,00 $ tona 0,45% 25 lis
 Aluminium 2345,00 $ tona 0,09% 25 lis
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.