"Polski Recyklling" domaga się zmian w systemie kaucyjnym. Stowarzyszenie chce ROP – Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta

Strona główna Odpady, Recykling "Polski Recyklling" domaga się zmian w systemie kaucyjnym. Stowarzyszenie chce ROP – Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta

Partnerzy portalu

"Polski Recyklling" domaga się zmian w systemie kaucyjnym. Stowarzyszenie chce ROP – Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta - ZielonaGospodarka.pl

Pół roku po starcie systemu kaucyjnego widać już pierwsze wymierne efekty środowiskowe – z polskich rzek, lasów i parków znikają jednorazowe opakowania po napojach. Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska od października 2025 r. do marca 2026 r. zebrano ok. 520 mln opakowań, a z badań IQS wynika, że z systemu korzysta już 62 proc. Polaków.

Stowarzyszenie "Polski Recykling" wskazuje jednak na dwa obszary, które wymagają natychmiastowej interwencji: katastrofalną komunikację z obywatelami oraz brak Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP), bez której koszty systemu uderzają w mieszkańców zamiast w producentów opakowań.

Główny problem to nie system, lecz brak rzetelnej informacji


Według sondażu IBRiS ponad połowa Polaków negatywnie ocenia funkcjonowanie systemu. Zdaniem Stowarzyszenia „Polski Recykling" przyczyną nie są wady samego rozwiązania, lecz fundamentalne zaniedbania komunikacyjne państwa. Informacje publikowane na stronie Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz w mediach społecznościowych okazały się dalece niewystarczające – zabrakło spójnej kampanii w mediach tradycyjnych, lokalnych, w gminach i punktach sprzedaży, a także komunikacji bezpośredniej z obywatelem wyjaśniającej nie tylko zasady, ale przede wszystkim cel i sens środowiskowy systemu.

– System kaucyjny działa, ale Polacy go nie rozumieją. I to jest dziś największy problem. Zabrakło prawdziwej kampanii informacyjnej – nie tylko o zasadach zwrotu opakowań, ale przede wszystkim o powodach wprowadzenia systemu i jego pozytywnych skutkach dla środowiska. Strona ministerstwa i media społecznościowe to zdecydowanie za mało, gdy wprowadza się tak głęboką zmianę społeczną – mówi Sławomir Pacek, prezes Stowarzyszenia "Polski Recykling".

Skutkiem tych zaniedbań są mity, które dziś dominują w debacie publicznej. Najpowszechniejszy – utożsamianie systemu kaucyjnego wyłącznie z butelkomatem. Gdy konsument nie widzi recyklomatu, trafia na maszynę przepełnioną lub wyłączoną, uznaje, że system w jego miejscowości nie działa. Tymczasem każdy sklep o powierzchni powyżej 200 m² ma ustawowy obowiązek przyjąć opakowanie kaucyjne w kasie i – co kluczowe – wydać konsumentowi gotówkę, jeśli ten o nią poprosi. Bon jest tylko jedną z opcji, a nie obowiązkiem. Recyklomat miał być wyłącznie ułatwieniem, nigdy warunkiem funkcjonowania systemu.

Problem pogłębia brak przeszkolenia pracowników jednostek handlowych. Sami sprzedawcy nie znają zasad systemu, odsyłają klientów do innych punktów lub odmawiają przyjęcia opakowań w kasie, co generuje dezinformację i frustrację konsumentów.

Środowiskowy cel systemu się sprawdza – potwierdzają to dane z terenu


Najmocniejszym dowodem na to, że system kaucyjny realnie działa, są obserwacje organizacji zajmujących się sprzątaniem środowiska naturalnego. Podczas kwietniowej akcji sprzątania dorzecza Odry, przeprowadzonej przez Waste Free Oceans, wśród zebranych odpadów znaleziono jedynie dwie butelki objęte systemem kaucyjnym.

Jak wskazuje Filip Piotrowski, ekspert ds. gospodarki o obiegu zamkniętym z Waste Free Oceans, nadanie odpadom wartości niemal eliminuje ich porzucanie w środowisku. Jego zdaniem już w ciągu roku Polska może osiągnąć 80-procentowy poziom zbiórki butelek PET, podczas gdy wcześniej – w systemie opartym wyłącznie na żółtym worku – było to zaledwie ok. 45 proc. Doświadczenia innych krajów Unii Europejskiej pokazują, że w drugim roku funkcjonowania systemu kaucyjnego poziom zbiórki przekracza 90 proc. – tak stało się m.in. na Słowacji, w Estonii i na Litwie.

Drugi pilny problem: brak ROP i rosnące rachunki za odpady


Stowarzyszenie "Polski Recykling" od początku alarmuje, że system kaucyjny został wdrożony połowicznie – bez równoległego uruchomienia Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta, która jest jego naturalnym dopełnieniem finansowym. Wprowadzenie systemu wyjęło ze strumienia odpadów gminnych jedne z najbardziej wartościowych frakcji – butelkę PET i puszkę aluminiową. Gminy zostały pozbawione przychodów, które finansowały system zbiórki i sortowania, a koszty utrzymania gospodarki odpadami są dziś przerzucane bezpośrednio na mieszkańców. Wzrost opłat za wywóz śmieci, który już obserwujemy, jest bezpośrednim skutkiem braku ROP – mechanizmu, który nakłada odpowiedzialność finansową za zagospodarowanie opakowań na producentów wprowadzających je na rynek.

Skala problemu jest poważna: według szacunków Izby Branży Komunalnej w ciągu dekady gminy mogą stracić nawet 6,6 mld zł przychodów z najbardziej dochodowych frakcji odpadów. Ustawa o ROP jest gotowa i czeka na uchwalenie.

– Apelujemy o jak najszybsze wprowadzenie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. To rozwiązanie domknie system kaucyjny i pozwoli powstrzymać wzrost opłat ponoszonych przez mieszkańców, a przy sprawnym funkcjonowaniu – potencjalnie nawet je obniżyć. Płacić powinni ci, którzy wprowadzają opakowania na rynek, a nie obywatele. Tak to działa w innych krajach Unii Europejskiej i tak powinno działać u nas – podkreśla Sławomir Pacek.

Operatorzy systemu nie mogą zarabiać na kaucji


Stowarzyszenie odnosi się również do powracających w debacie zarzutów, jakoby system kaucyjny służył wzbogacaniu się operatorów lub recyklerów. To nieprawda – operatorzy systemu kaucyjnego są z mocy ustawy organizacjami non-for-profit i nie mogą osiągać zysku z kaucji. Wszystkie środki z nieodebranej kaucji muszą być przeznaczone na poprawę funkcjonowania systemu, w tym na kampanie informacyjne. Recyklerzy z kolei nie otrzymują z kaucji żadnych pieniędzy. To fakty, które w debacie publicznej giną pod warstwą emocji.

Rekomendacje Stowarzyszenia "Polski Recykling"


W ocenie Stowarzyszenia system kaucyjny należy bezwzględnie utrzymać i rozwijać – jego cel środowiskowy się sprawdza, co widać już gołym okiem w polskich lasach, parkach i nad rzekami. Brakuje jednak dwóch fundamentów: klarownej komunikacji państwa z obywatelami oraz sprawiedliwego finansowania systemu przez producentów. Bez ROP system będzie kulał, a koszty nadal będą ponosić mieszkańcy zamiast tych, którzy wprowadzają opakowania na rynek. Równolegle konieczne jest możliwie szybkie poszerzenie systemu o szkło jednorazowego użytku, w szczególności tzw. małpki – to one stanowią dziś najbardziej widoczną część odpadów zalegających w przestrzeni publicznej i bez ich objęcia kaucją trudno będzie mówić o pełnej realizacji celu środowiskowego.

Stowarzyszenie „Polski Recykling” zostało zawiązane we wrześniu 2015 r. i zrzesza firmy zajmujące się recyklingiem tworzyw sztucznych i gumy. Jest ono odpowiedzią na potrzebę stworzenia reprezentacji tego sektora w życiu publicznym. Za główny cel Stowarzyszenie stawia sobie bycie wiarygodnym i odpowiedzialnym głosem branży recyklingu poprzez reprezentowanie wspólnych problemów oraz interesów branży przed organami administracji państwowej, instytucjami i organizacjami rządowymi oraz pozarządowymi. Za ważny cel, Stowarzyszenie uważa promocję recyklingu jako najbardziej korzystnego dla środowiska procesu przetwarzania odpadów oraz zapewnienie zrównoważonej produkcji.


Fot. Depositphotos


Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 10:05
 Cyna 52702.5 $ tona -2,22% 16.07.2026 10:05
 Cynk 3553.25 $ tona -1,00% 16.07.2026 10:05
 Aluminium 3153.25 $ tona -0,53% 16.07.2026 10:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 10:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 10:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 10:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 10:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.