Konopne ubrania wchodzą na polski rynek – rozmowa z założycielem Kombinatu Konopnego

Strona główna Zielone trendy ESG, zrównoważony rozwój Konopne ubrania wchodzą na polski rynek – rozmowa z założycielem Kombinatu Konopnego

Partnerzy portalu

Konopne ubrania wchodzą na polski rynek – rozmowa z założycielem Kombinatu Konopnego - ZielonaGospodarka.pl
Maciej Kowalski, fot. ZielonaGospodarka.pl

Maciej Kowalski – założyciel Kombinatu Konopnego w rozmowie z ZielonaGospodarka.pl opowiedział o zastosowaniu konopi w branży włókienniczej oraz o obecnej sytuacji tego rynku w Polsce. Czy ta roślina może być przyszłością zrównoważonej mody?

Kombinat Konopny to zakład produkcyjny zlokalizowany na terenie byłego Kombinatu Ogrodniczego w Gronowie Górnym koło Elbląga, który posiada własną plantacje konopi włóknistych. Pierwotnym celem przyświecającym założeniu firmy było stworzenie dobrych jakościowo olejków CBD i innych naturalnych suplementów na bazie konopi, które wpływają na wspieranie działania układu nerwowego, obniżenie stresu i poprawę jakości snu. W dalszej działalności Kombinat zajął się rozwojem sektora tekstylnego.

- Naszym celem jest przywrócenie naturalnych materiałów na bazie konopi do głównego nurtu w szeroko pojętym przemyśle tekstylnym i włókienniczym nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie – podkreśla Maciej Kowalski, założyciel marki.

Po wielu eksperymentach które często wymagały połączenia kilku maszyn z zupełnie różnych światów, Kombinat Konopny doszedł do etapu w którym produkuje własną przędzę konopną, wykorzystywaną później do tworzenia gotowych tekstyliów – swetrów, czapek, zasłon i wielu innych. W najbliższym czasie firma planuje rozszerzyć swoją ofertę o kolejne artykuły odzieżowe takie jak koszule czy spodnie.

- Obecnie zaczynamy wprowadzać tkaniny metrażowe, z których będziemy szyć spodnie, koszule czy tekstylia domowe. Wszystko to, co w tej chwili od dobrych 30 lat, importujemy do kraju, a można to wyprodukować tutaj na polskiej ziemi - podkreśla założyciel Kombinatu.

Jak to wszystko się zaczęło?

Kombinat Konopny narodził się z aktywistycznej działalności Macieja Kowalskiego, który chciał pokazać korzyści z uprawy i wykorzystania konopi.

- Ponad 10 lat temu zająłem się uprawą konopi trochę na zasadzie działania na przekór. Chciałem udowodnić, że jest to możliwe w Polsce i, że ta roślina ma szerokie zastosowanie. W ciągu kilku lat zbudowaliśmy firmę, która zatrudniała nawet 100 osób – podkreślił Maciej.

Obecnie Kombinat Konopny zlokalizowany pod Elblągiem jest ogromną infrastrukturą składającą się z 40 hektarów własnego pola uprawnego, zintegrowanego zakładu produkcyjnego, magazynów, hal czy rozbudowanego działu badań i rozwoju.

Od ziarenka do wieszaka

To co w szczególności wyróżnia Kombinat Konopny na tle innych zrównoważonych marek to fakt, że samodzielnie wytwarza on materiały włókiennicze z których później produkuje odzież. Jak podkreśla założyciel, jest to zielona gospodarka w praktyce.

- Jest takie powiedzenie: jak chcesz się piwa napić, to nie musisz od razu browaru stawiać. Ja jestem akurat z tych osób, co tak właśnie robią. Chciałem mieć czapkę konopną to stworzyłem sobie zakład i plantację. Teraz, dzięki mojemu podejściu każdy może mieć takie artykuły na własność – podkreśla Maciej.

Ubrania, które znajdziemy na stronie Kombinatu wytwarzane są z konopi włóknistych, które nadają im dobrą termoregulacyjność, chłonność, dobrą absorpcję wilgoci i przepuszczalność powietrza. Produkty wykonywane z tego materiału charakteryzują się również trwałością - są około 3 razy bardziej odporne na zużycie niż tekstylia z czystej bawełny.

- Początkowo zajmowaliśmy się wyłącznie sektorem zielarskim ale w którymś momencie zdaliśmy sobie sprawę z tego dość oczywistego faktu, że konopie włókniste mają w sobie włókno. Tego do końca nie widać na tej roślinie, ale zielarska część to jest tylko kawałeczek tego, co ona produkuje. Cała słoma, która zawiera w sobie bardzo dużo cennego włókna stanowi dolną część rośliny.

Produkcja odzieży w Kombinacie Konopnym opiera się na technologii, która była popularna w Polsce w latach 30. Polega ona na mechanicznym wyciąganiu włókna z rośliny i przerabianiu go w taki sposób żeby nadać mu fizyczne cechy podobne do włókna bawełnianego. Następnie przy wykorzystaniu maszyn do przerobu bawełny produkowana jest przędza czyli nitka z której później można stworzyć gotowe wyroby.

Rynek włókienniczy w Polsce i na świecie

W rozmowie z Maciejem Kowalskim podjęliśmy temat obecnego rynku włókienniczego. Czy konopie będą w stanie w przyszłości go zdominować?

- Przemysł odzieżowy, jest jedną z najbardziej zanieczyszczających środowisko branż. Zarówno na etapie produkcji, jak i zagospodarowania odpadami. Nie ma innego wyjścia niż to, żeby konopie zastąpiły częściowo syntetyki czy plastik, które w tej chwili są wykorzystywane w modzie i bardzo szkodzą środowisku – podkreślił.

Zaznaczył on również, że bawełna, która obecnie jest najpopularniejszym naturalnym włóknem również nie jest najlepszym materiałem pod względem ekologicznym ponieważ jest uprawiana w sposób rabunkowy i intensywny dla środowiska.

- Całe środowisko Azji Środkowo-Wschodniej zostało tak naprawdę zdegradowane przez zbyt intensywne uprawy bawełny, które pochłaniają ogromne ilości wody. Dodatkowo, duża część światowej bawełny jest produkowana przez Ujgurów – mniejszość, która jest prześladowana przez chiński rząd – wymienił Maciej.

Zaznaczył, że w Europie nie ma warunków na uprawę bawełny na dużą skalę, nie ma również dużych złóż ropy naftowej z której wytwarzany jest poliester. Więc jeżeli ten rynek chce rozwijać własną produkcje tekstyliów to len, konopie i wełna są dla niego najlepszym rozwiązaniem.

Nie można jasno stwierdzić, że konopie zastąpią bawełnę czy poliester, jednak na pewno mogą się w tym miksie pojawić i są świetną alternatywą pozwalającą zamknąć cały łańcuch produkcji i dostaw w Polsce.

- Często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że metka z informacją, że coś wyprodukowano w Polsce, w praktyce może niewiele oznaczać. Ściągniemy jedną połowę materiałów z jednego kraju, drugą połowę z drugiego, skleimy ją w Polsce i to jest nazywane produktem produkcji polskiej. Konsumenci są w taki sposób oszukiwani. My przedstawiamy alternatywę, możemy wyprodukować wszystko od ziarenka do sklepowej półki tutaj na miejscu – podkreślił Maciej.

Jeśli chodzi o oszustwa na rynku włókienniczym, Maciej podzielił się z nami tym jak wygląda biznes od środka. Jako przykład podał bawełnę ekologiczną i jej certyfikację.

- Dokumenty łatwo jest sfałszować. Rozmawiałem ostatnio z jednym rolnikiem i spytałem go czy ma w sprzedaży certyfikowaną ekologiczną bawełnę. On spojrzał mi prosto w oczy i powiedział, że jak chcę to ma, ale to będzie ta sama bawełna, tylko z dodatkowym dokumentem i dużą większą ceną.

Ten rolnik wyjaśnił mi w jaki sposób to funkcjonuje. Jego gospodarstwo obejmuje przykładowo 10 hektarów zwykłej bawełny i 1 hektar eko bawełny. No i powiedzmy, że rośnie po 500 kg na polu zawierającym konwencjonalną bawełnę i zero na tym ekologicznym. W trakcie zbiorów on może zadeklarować, że na tych 10 hektarach była susza i nic nie wzeszło, a na ekologicznym wyrosło akurat 5 ton. Później cały ciąg dokumentów może być weryfikowany, ale na polu nie ma inspektora więc nikt realnie nie jest w stanie tego sprawdzić – wspomniał Maciej.

Maciej zaznaczył, że właśnie to jest dodatkowym plusem Kombinatu. Konsument może liczyć na to, że wielkie korporacje, produkujące odzież pod znanymi markami, dokładają starań aby pilnować dokumentów i certyfikacji, ale one nic nie dają. Jeżeli ktoś kupuje w Kombinacie Konopnym to może przyjechać i zobaczyć na własne oczy, że wszystko jest produkowane na miejscu.

Czy świadomość społeczna wzrasta?

Zapytaliśmy Macieja czy jego zdaniem wzrasta świadomość wpływu branży modowej na środowisko. Twierdzi on, że możemy zauważyć zmianę na plus jednak na ten moment jest ona bardzo niewielka.

- Myślę, że taka świadomość żeby kupować lokalnie albo z marek slow fashion powoli się przebija, jednak mówimy tu o zmianie z zupełnego zera na skalę mikro – podkreśla.

Zaznaczył on, że społeczeństwo musi zdać sobie sprawę z tego co stoi za finalną ceną produktu. Często ludzie wolą kupować taniej ale więcej – dlatego prym na ten moment wiodą marki fast i ultra fast fashion. Wyższa cena odstrasza, Maciej zaznaczył jednak, że za takim wyższym wydatkiem stoi jakość, która w ostatecznym rozrachunku sprawia, że produkt służy dłużej i realnie jest tańszy, gdy uwzględnimy czas użytkowania.

- Jeżeli mamy spodnie, które po pięciu praniach się rozpadną, albo pięć razy droższą parę, która przeżyje więcej niż 25 prań, to ona ostatecznie będzie tańsza. Ja przykładowo chodzę w tych samych butach trzeci rok i zapłaciłem za nie trochę więcej niż za jednorazowe buty z sieciówki ale wiem, że była to dobra inwestycja.

Zachęcamy do odwiedzenia strony internetowej: https://kombinatkonopny.pl/

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 10:05
 Cyna 52702.5 $ tona -2,22% 16.07.2026 10:05
 Cynk 3553.25 $ tona -1,00% 16.07.2026 10:05
 Aluminium 3153.25 $ tona -0,53% 16.07.2026 10:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 10:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 10:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 10:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 10:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.