Dobre życie na stabilnej planecie dla wszystkich. Według grupy znanych ekonomistów to możliwe

11.06.2026 17:37 Źródło: theGuardian
Strona główna Zielone trendy Klimat, edukacja Dobre życie na stabilnej planecie dla wszystkich. Według grupy znanych ekonomistów to możliwe

Partnerzy portalu

Dobre życie na stabilnej planecie dla wszystkich. Według grupy znanych ekonomistów to możliwe  - ZielonaGospodarka.pl
Pixabay

Grupa znanych naukowców przygotowała Globalny Raport Sprawiedliwości (Global Justice Report), w którym policzyli, że możliwe jest zarówno powstrzymanie zmiany klimatu, kryzysu bioróżnorodności przy jednoczesnym zapewnieniu 99% ludzkiej populacji życia na dobrym poziomie ekonomicznym i zmniejszeniu czasu pracy. Wymagałoby to jednak radykalnej zmiany podejścia do gospodarki i stylu życia. 

 

Raport powstał pod egidą World Ineqaulity Lab, organizacji zajmującej się nierównościami społecznymi, a jego autorami są między innymi słynny lewicowy ekonomista Thomas Piketty, który jest profesorem ekonomii w Paris School of EconomicsLucas Chancel profesor ekonomii w Sciences Po ParisCornelia Mohren, koordynatorka ds. środowiska w World Inequality Lab, Rowaida Moshrif World Inequality Lab, Moritz Odersky ekonomista w World Inequality Lab. Policzyli oni, że możliwy jest wysoki poziom dobrobytugdzie 90% światowej populacji podwaja swoje dochody, ale pracuje o połowę mniej godzin niż obecnie. Równocześnie ludzkości udaje się zatrzymać poziom ocieplenia planety na granicy 1,8 C, a nie 4 C, do którego doprowadzą nas obecnie realizowane polityki klimatyczne i ekonomiczne. 

 

Dobry świat dla większości jest możliwy, ale potrzeba zmian

 

Eksperci World Inequality Lab pokazują, że przy odpowiedniej redystrybucji dochodu możliwe jest zwiększenie udziałunajuboższej połowy ludzkości w globalnym bogactwie z zaledwie 2% obecnie do 30%. Ich wizja to świat, w którym konsumujemy wystarczająco dużo, ale nikt nie przejada się i nie gromadzi ogromnego bogactwa jak ma to miejsce obecnie, gdzie 1% ludzkości posiada majątek większy lub równy pozostałej 99%. Dodatkowo warunki życia na Ziemi nadal pozostają na tyle dobre, że są w stanie utrzymać ludzką populację nie zmniejszając jej liczby i nie dochodzi do załamania się klimatu. Aby wszystkie te cele mogły zostać zrealizowane muszą zostać spełnione 3 warunki.

 

Po pierwsze, konieczna jest szybka dekarbonizacja systemów energetycznych. Po drugie potrzebujemy również radykalnego odejścia od nadmiernej konsumpcji na rzecz „wystarczalności”. Wymagałoby to drastycznej redukcji godzin pracy i zużycia surowców, a także znaczących zmian we wzorcach konsumpcji, nawykach żywieniowych, użytkowaniu gruntów i ich zalesieniu. Po trzecie, finansowanie i polityczne wspieranie dekarbonizacji i wystarczalności będzie wymagało drastycznego zmniejszenia nierówności dochodów, bogactwa i kontroli władzy, zarówno między krajami, jak i wewnątrz nich. Jednocześnie zmniejszenie globalnych nierówności idzie w parze z głęboką dekarbonizacją, a w istocie jest to warunek konieczny wspólnego dobrobytu na planecie, mającej skończone zasoby.

 

Zamiast nadmiernej konsumpcji i bogactwa – wystarczalność i redystrybucja

 

Raport o Sprawiedliwości Globalnej łączy cztery wymiary, które we współczesnych debatach często traktowane są oddzielnie: redystrybucję w skali globalnej; głęboką reformę międzynarodowego porządku finansowego i gospodarczego; radykalną transformację systemów energetycznych; oraz istotne zmiany w wzorcach konsumpcji. W porównaniu z większością scenariuszy klimatycznych (w tym scenariuszy IPCC - Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu), główną nowością jest to, że autorzy raportu modelują wszystkie cztery wymiary razem – i umieszcza nierówności i wystarczalność w centrum swojej analizy.

 

Jakie efekty miałaby przynieść zmiana? Jej sednem jest konwergencja między krajami. Średni dochód narodowy na mieszkańca, który jest obecnie 16-krotnie większy w najbogatszych regionach świata wobec najbiedniejszych (290 euro miesięcznie w Afryce Subsaharyjskiej) i (4590 euro w Ameryce Północnej i Oceanii) do 2100 roku wzrośnie do wspólnego poziomu około 5000 euro miesięcznie we wszystkich krajach. Ponadto roczna liczba godzin pracy na osobę zatrudnioną spadłaby z około 2100 do około 1000, kontynuując długofalową tendencję do skracania czasu pracypodczas gdy globalny udział godzin poświęcanych na edukację i zdrowie wzrósłby z 11% do 43%. Kobiety i mężczyźni osiągnęliby równe wynagrodzenie i równy udział w pracy dla gospodarki i domu.

 

Nic z tego nie będzie jednak możliwe bez głębokiego zmniejszenia nierówności. Skala dochodów między jednostkami zawęziłaby się w stosunku jeden do pięciu, a skala bogactwa jednego do dziesięciuUdział najuboższej połowy ludzkości w globalnym bogactwie wzrósłby z 2% do 30%, podczas gdy udział miliarderów spadłby z 6% do 0,05%.

 

Te zmiany byłyby finansowane i zarządzane przez nowe instytucje. Globalny fundusz sprawiedliwości przeznaczałby średnio 10% światowego PKB rocznie w latach 2026–2060 na dywidendy i inwestycje krajowe, w porównaniu z niecałymi 0,4%, jakie obecnie stanowią pomoc i połączone budżety ONZ, Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) i Banku Światowego. Jego zasoby pochodziłyby ze światowego funduszu suwerennego, który kontrolowałby 10% światowych zasobów kapitałowych, globalnego podatku od majątku wzrastającego do 20% rocznie dla miliarderów oraz globalnego podatku dochodowego wzrastającego do 90% dla tych na samym szczycie, z których każdy obejmowałby około 1% światowej populacji.

 

Władza dla wszystkich, nie tylko dla mocarstw 

 

Rezultatem nie jest transfer od wielu do nielicznych, ale zysk dla prawie wszystkich. Blisko 90% światowej populacji podwoiłoby swoje dochody między 2026 a 2100 rokiem, a po uwzględnieniu czasu wolnego i sprawieniu, że planeta nadal nadawałaby się do zamieszkania, ponad 99% ludzkości zyskałoby na realizacji takich zmian. Plan zakłada również redystrybucję władzy. Obecnie najbogatsze regiony posiadają czterokrotnie więcej głosów w MFW i Banku Światowym, niż wynikałoby to z ich udziału w światowej populacji. W nowej propozycji każdy mieszkaniec miałby równy głos, wspierany przez międzynarodową unię rozliczeniową i nową międzynarodową walutę, aby położyć kres wygórowanym przywilejom dominujących mocarstw i rozwiązać problem globalnej nierównowagi handlowej. Raport wpisuje się w szerszy międzynarodowy program na rzecz poprawy warunków życia na planecie, sprawiedliwości społecznej i reformy globalnej architektury finansowej – obejmujący agendę Bridgetown zainicjowaną przez Barbados w 2022 roku, Zobowiązanie z Sewilli w sprawie finansowania rozwoju, proces konwencji podatkowej ONZ oraz inicjatywy G20, prowadzone przez Brazylię i Republikę Południowej Afryki, dotyczące globalnych nierówności. 

 

Jak przekonują autorzy raportu XXI wiek na nadającej się do życia planecie, na której panuje równość i dostatek jest realnie możliwy. Budżet węglowy na to pozwala, a historia oferuje precedensy na porównywalną skalę, jak powszechne prawo wyborcze, powszechność opieki zdrowotnej i edukacji, zmniejszenie o połowę czasu pracy i gwałtowne zmniejszenie nierówności w XX wieku. Przeszkody w realizacji tych propozycji nie mają natury technicznej, a problemem jest brak wspólnej wizji postępu społecznego

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 05:05
 Cyna 53897.5 $ tona 2,27% 16.07.2026 05:05
 Cynk 3589.25 $ tona 0,52% 16.07.2026 05:05
 Aluminium 3170 $ tona 1,01% 16.07.2026 05:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 05:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 05:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 05:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 05:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.