Gospodarka wodna na TOGETAIR: retencja i inwestycje, a nie renaturyzacja

zk

21.04.2021 22:05 Źródło: PAP
Strona główna Ekologia, Ochrona środowiska Gospodarka wodna na TOGETAIR: retencja i inwestycje, a nie renaturyzacja
Gospodarka wodna na TOGETAIR: retencja i inwestycje, a nie renaturyzacja - ZielonaGospodarka.pl
Fot. togetair.eu

Zwiększenie retencji, duże inwestycje w infrastrukturę wodną, aktywna przebudowa lasów - takie recepty na walkę z suszą wskazywali uczestnicy dyskusji o gospodarce wodnej na konferencji klimatycznej TOGETAIR. Ich zdaniem, renaturyzacja rzek nie jest wyjściem.

Wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk podkreślał, że gospodarka wodna musi być długofalowa, a zasadnicze znaczenie w przeciwdziałaniu suszy będzie miało przekazanie Wodom Polskim całości odpowiedzialności za melioracje.

Prezes Wód Polskich Przemysław Daca oświadczył z kolei, że przedsiębiorstwo to tylko w tym roku zamierza wydać ok. 2.5 mld zł na inwestycje wielofunkcyjne - nie tylko przeciwpowodziowe, ale i retencyjne. Inwestycje za dziesiątki mld zł, które mamy na liście dadzą a końcu retencję na poziomie 15 proc. odpływu - stwierdził Daca. Przypomniał, że obecnie wskaźnik ten jest na poziomie niecałych 7 proc.

Daca dodał, że „jeżeli nie zrobimy dużych inwestycji na Wiśle, to zacznie ona wysychać”. „Nie możemy mówić o renaturyzacji rzeki, bo zacznie ona wysychać” - podkreślał prezes Wód Polskich.

Według niego, lokalne władze i społeczności w całości wspierają planowaną budowę stopnia wodnego na Wiśle w Siarzewie, bo wszyscy tam są „bardzo świadomi”, jeśli chodzi o gospodarkę wodną.

Gróbarczyk dodał, że oszczędność wody niewiele zmieni, jeśli poziom w Wiśle spadnie tak, że wody po prostu nie będzie. Jak mówił, stopień w Siarzewie jest potrzebny, bo zapora we Włocławku „zaraz się zawali”. Wiceminister stwierdził też, że panuje dziś „stereotyp renaturyzacji”, ale oznacza to np. zalewanie terenów, na których dziś są osiedla. Jak dodał, bagniska i tereny podmokłe na nic się nie zdadzą, jeśli nie będzie wody.

Dopiero uruchomienie całego pakietu sposobów retencji da jej wskaźnik na poziomie 15 proc i wtedy będzie można powiedzieć, że jest bezpiecznie - stwierdził Gróbarczyk.

Jak wskazał prof. Bogdan Ozga-Zieliński z IMGW-PIB, roczny opad w Polsce to 600 mm wody rocznie, z czego ok. 400 mm paruje, a 200 mm, czyli ok. 60 km sześc. wody - odpływa. Gdybyśmy z tego magazynowali 15 proc., nie byłoby źle - ocenił.

W suchych latach odpływa ok. 40 km sześc., a minimalna ilość, żeby pokryć zapotrzebowanie na wodę w Polsce to 35 km sześc. - wskazał proc. Ozga-Zieliński.

Jego zdaniem, rozwiązania proponowane przez Wody Polskie i Ministerstwo Infrastruktury są rozsądne, należy tworzyć i małą retencję, jak i budować duże, sztuczne zbiorniki retencyjne.

Z kolei zastępca Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych Jan Tabor ocenił, że leśnicy muszą „aktywnie przygotować lasy na zmianę klimatu”, „odnowić lasy i zmienić je gatunkowo”.

Jego zdaniem, nie da się już chronić przyrody na dużą skalę w oparciu o naturalne procesy, ponieważ „zmiany zaszły tak daleko”, a „ludzie tak mocno spletli się z przyrodą”.

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 34725,00 $ tona -1,80% 20 wrz
 Cynk 3017,00 $ tona -2,96% 20 wrz
 Aluminium 2846,00 $ tona -2,33% 20 wrz
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.