Pod płaszczykiem ochrony zabytków zablokują wiatraki?

08.01.2025 16:07 Źródło: PSEW
Strona główna Energetyka, OZE Pod płaszczykiem ochrony zabytków zablokują wiatraki?

Partnerzy portalu

Pod płaszczykiem ochrony zabytków zablokują wiatraki? - ZielonaGospodarka.pl

Trwają prace nad odblokowaniem lądowej energetyki wiatrowej w Polsce. Branża od ponad roku czeka na regulacje, które uwolnią potencjał zielonej energii. Regulacją MKiŚ ma się zająć Stały Komitet Rady Ministrów, jednak do projektu zastrzeżenia zgłaszają kolejne ministerstwa. Wśród nich pojawiły się postulaty Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który apeluje o odsunięcie wiatraków o 1,5 km od zabytków.

- Jest to niezrozumiała i bezpodstawna propozycja, która realnie zablokuje powierzchnię Polski pod nowe inwestycje. Przy około 500 tysiącach zarejestrowanych zabytków w Polsce taki zapis wyeliminuje niemal 50% powierzchni pod inwestycje wiatrowe. Ten zapis jest gorszy niż 10H i wygląda jak kolejny element walki z wiatrakami – alarmuje Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej.

Około 500 tysięcy obiektów zabytkowych

Według danych Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Polsce zarejestrowano około 500 tysięcy obiektów zabytkowych wpisanych do rejestru i krajowej ewidencji zabytków. Aby zweryfikować konsekwencje propozycji ministra kultury zbadano na podstawie digitalizacji obiektów udostępnianych jako WMS (Web Map Service) 5 przyległych do siebie gmin w woj. zachodnio-pomorskim (gminy: Cedynia, Moryń, Mieszkowice, Boleszkowice, Dębno). Wyniki pokazują jak drastyczne konsekwencje może pociągnąć wprowadzenie uwag resortu kultury. Na zbadanym terenie całkowity potencjał wiatrowy to 3048 ha, a po odsunięciu się 1500 m od obiektów zabytkowych zostaje 1604 ha. Oznacza to, że wyeliminowane zostaje ok 47% potencjału – wyliczyło Respect Energy.

W żadnym z europejskich krajów przyjęte regulacje nie wskazują konkretnej odległości jaką należy zachować pomiędzy zabytkiem a elektrownią wiatrową. Planując inwestycję w pobliżu obiektów zabytkowych poprzedza się projektowanie elektrowni konsultacjami z lokalnymi organami ochrony zabytków oraz przestrzega się obowiązujących planów miejscowych tak, aby zapewnić właściwą ochronę dziedzictwa kulturowego. Decyzje w tym zakresie podejmowane są indywidualnie z uwzględnieniem rodzaju i formy zabytku oraz wpływu inwestycji na krajobraz kulturowy. 

Negatywne głosy na temat nowych uwag

 - Pomysł Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest przerażający i widać brak świadomości jego konsekwencji. Wykluczy to na pewno ogromne ilości pod energetykę wiatrowa w Polsce, która ma być filarem polskiej transformacji energetycznej. To jawny sabotaż, zwłaszcza że zgłaszane pomysły są nieuzasadnione merytorycznie i niepodparte żadnymi badaniami ani konkretnymi argumentami – komentuje Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Z uwagami nie zgadza się również sam ustawodawca – resort Klimatu i Środowiska rekomenduje nieuwzględnianie tych zmian. W piśmie odnoszącym się do uwag przekonuje, że w systemie prawa istnieją narzędzia gwarantujące ochronę zabytków w przypadku lokalizacji na danym terenie elektrowni wiatrowej. „Obowiązujące przepisy pozwalają zrealizować cel wskazany w uwadze, bowiem zapewniają ochronę zabytków na kilku etapach procesu inwestycyjnego. Co więcej, są rozwiązaniem skuteczniejszym i bardziej efektywnym od wprowadzania jednej minimalnej odległości koniecznej do stosowania w każdym przypadku, pozwalają bowiem na stosowanie elastycznego podejścia, dopasowanego do każdego konkretnego przypadku. Takie podejście pozwala na skuteczniejsze działania oraz pozwala osiągać kompromis pomiędzy różnymi celami polityki państwa, w tym przypadku ochroną zabytków i rozwojem energetyki i wzmacnianiem bezpieczeństwa energetycznego kraju” – czytamy w uzasadnieniu przygotowanym przez MKiŚ. 

Energetyka wiatrowa istotna dla Polski

Rządowymi przepychankami o wiatraki są już zmęczeni inwestorzy i eksperci, podkreślający pilną konieczność zielonej transformacji, która bez energii z wiatru na lądzie się nie odbędzie.

- W innych europejskich krajach nie ma przepisów tak szczegółowo regulujących energetykę wiatrową, a w Polsce to jedyna technologia, którą różni „eksperci” próbują ograniczać. Nie mamy czasu ani pieniędzy na marnowanie tego potencjału – każdy kolejny rok blokowania energetyki wiatrowej to strata – gospodarcza, środowiskowa i społeczna. Polacy czekają na tani prąd – a energia produkowana w instalacjach OZE takich jak elektrownie wiatrowe jest dziś nawet 3 razy tańsza niż w przypadku produkcji energii w konwencjonalnych elektrowniach wykorzystujących węgiel czy gaz. Polacy chcą być zdrowi – tymczasem wg MKiŚ rocznie 90 – 100 tys. osób w Polsce umiera przedwcześnie wskutek chorób, wywołanych przez smog i zanieczyszczenie powietrza. Tylko w 2023 r. brak transformacji kosztował nas przynajmniej 260 mld złotych, podczas, gdy przejście na niskoemisyjną gospodarkę to inwestycje rzędu 158 mld zł rocznie w latach 2026-2030. I wreszcie – Polacy chcą być bezpieczni, a niezależność naszego kraju to własne zasoby energetyczne. Jeśli ktoś nie dostrzega tych kluczowych priorytetów i uważa, że trzeba wiatraki ograniczać to nie działa na korzyść naszego kraju - uważa Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.36 $ baryłka  2,62% 15.07.2026 20:05
 Cyna 53897.5 $ tona 2,27% 15.07.2026 20:05
 Cynk 3589.25 $ tona 0,52% 15.07.2026 20:05
 Aluminium 3170 $ tona 1,01% 15.07.2026 20:05
 Pallad 1305.5 $ uncja  4,27% 15.07.2026 20:05
 Platyna 1639.95 $ uncja  1,76% 15.07.2026 20:05
 Srebro 59.04 $ uncja  1,81% 15.07.2026 20:05
 Złoto 4058.2 $ uncja  1,24% 15.07.2026 20:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.