zc
Zwróciłem się do wiceszefa MSWiA Pawła Szefernakera z prośbą o interwencję w sprawie zagrożenia katastrofą ekologiczną nad Zatoką Pucką, związaną z epidemią ptasiej grypy. Dalsze lekceważenie tej sytuacji może pociągnąć za sobą dramatyczne skutki – poinformował w środę poseł PiS Kacper Płażyński.
Podczas konferencji prasowej w Gdańsku poseł zarzucił wojewodzie pomorskiemu i służbom weterynaryjnym opieszałość w zwalczaniu ptasiej grypy w powiecie puckim.
"Mimo wielu apeli i interwencji nadal nie zażegnano niebezpieczeństwa na Zatoce Puckiej. Dwa tygodnie temu odnaleziono tam kilkaset padłych łabędzi. Nadal nie zostały one uprzątnięte i zutylizowane, mimo że stwierdzono występowanie zagrożenia ptasią grypą. Tymczasem padają kolejne zwierzęta. Ptasia grypa to bardzo groźna choroba, która zagraża dzikiemu ptactwu, ale także położonym nad Zatoką Pucką fermom drobiu. Jesteśmy więc świadkami nie tylko ekologicznego kryzysu, ale też poważnego zagrożenia dla majątku wielu osób" – powiedział Płażyński.
Parlamentarzysta poinformował, że zwrócił się z prośbą o informacje w sprawie podjętych czynności i interwencję do wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, który jest odpowiedzialny za koordynację działania służb w sytuacji zagrożenia.
W piśmie z 19 lutego wojewoda wyjaśniał, że na Zatoce Puckiej, w rejonach pokrytych lodem, widoczne są pojedyncze martwe ptaki i pozostałości zwłok łabędzi, które nie mogą być zebrane ze względu na zagrożenie załamania się lodu.
"Działania powiatowego lekarza weterynarii w Pucku, raporty służb gminnych zajmujących się monitorowaniem obszaru zagrożonego, jak i obserwacje dokonywane z dronów nie potwierdziły informacji medialnych o setkach ptaków padłych bądź przymarzniętych do tafli lodu" – napisał Drelich w odpowiedzi na pismo posła PiS. Zaznaczył, że inspekcja weterynaryjna wdrożyła wszystkie procedury zwalczania choroby przewidziane w przypadku wystąpienia wysoce zjadliwej grypy ptaków u drobiu.
"Analizując otrzymaną odpowiedź, należy stwierdzić, że wojewoda nie posiada prawdziwych informacji na temat tego, co dzieje się na Zatoce Puckiej. Dariusz Drelich pisze o kilkunastu padłych ptakach. To oczywiście nieprawda. Mówimy o kilkuset sztukach. Można było tam pojechać, aby to zobaczyć. Wydawało się, że po interwencji poselskiej wojewoda potraktuje taki temat poważnie. Natomiast zostało to kompletnie zignorowane" – powiedział Płażyński, podkreślając, że osobiście wybrał się na miejsce, aby zapoznać się z sytuacją.
Polityk zwrócił się z prośbą o interwencję w tej sprawie do sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Pawła Szefernakera.
"Liczę na to, że przyniesie to poprawę działań państwa w sytuacji zagrożenia, z jaką niewątpliwie mamy do czynienia. Padłe łabędzie są zjadane przez inne ptaki i lisy. Duża część z nich, po ustąpieniu lodu, znajdzie się w wodzie, a następnie na plażach. W pobliżu znajdują się dwa rezerwaty ptaków. To bardzo niebezpieczna sytuacja. Każdy kolejny dzień bezczynności może przynieść katastrofalne skutki dla środowiska naturalnego i znaczne straty finansowe dla mieszkańców regionu Zatoki Puckiej" – powiedział poseł PiS.
Płażyńskiemu podczas konferencji towarzyszyli przedstawiciele stowarzyszenia ekologiczno-kulturowego Nasza Ziemia – Grażyna Kmiecik i Marcin Buchna. Pokazywali zdjęcia z ostatnich działań na zatoce. W ocenie działaczy służby podległe wojewodzie pomorskiemu zawiodły. Uważają, że akcja zabezpieczenia terenu i usuwania martwych ptaków urąga standardom bezpieczeństwa i profesjonalizmu.
"Urzędnicy, nie wiedzieć czemu nie przejęli się tym tematem. Pierwsze sygnały o martwych ptakach pojawiły się 15 lutego, natomiast urząd wojewódzki opublikował rozporządzenie dopiero 17 lutego. To tak naprawdę bardzo późna informacja dla mieszkańców. Do tej pory nie jest prowadzona ścisła ewidencja ilości ptaków zebranych przez organy, które zajmują się zarządzaniem kryzysowym"– mówiła Grażyna Kmiecik.
Podkreśliła, że może mieć to poważne konsekwencje, nie tylko dla środowiska, ale też lokalnych biznesów drobiarskich.
"Jesteśmy zasmuceni skalą tego zjawiska. Są tutaj cenne przyrodniczo tereny, rezerwaty. Jeśli te zwierzęta nie są natychmiast usuwane to proszę sobie wyobrazić, jakie zagrożenie czyha na ptaki pod szczególną ochroną. Zastanawiamy się z czego wynika bezczynność organów. (...) Padłe ptactwo zbierają przy ograniczonych zasobach sprzętowych głównie druhowie z ochotniczej straży pożarnej, ale padnięte łabędzie nie są właściwie badane. Z ochotniczą strażą pożarną zebraliśmy kilkadziesiąt martwych zwierząt. W poniedziałek zebraliśmy kolejne kilkadziesiąt trucheł" – powiedział Marcin Buchna.
Energetyka, OZE
wizytówki: 153
Gospodarka odpadami, Recykling
wizytówki: 109
Ekologia, Ochrona środowiska
wizytówki: 69
E-transport, E-logistyka, E-mobilność
wizytówki: 15
EkoDom, EkoBudownictwo
wizytówki: 36
EkoRolnictwo, BioŻywność
wizytówki: 10
Prawo, Administracja, Konsulting
wizytówki: 7
00:01:51
Prąd z pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej już popłynął
Energia z CCGT Grudziądz popłynęła do krajowej sieci. Ważny etap jednej z kluczowych inwestycji ORLENU
Unia ma potroić moce magazynów. To recepta na marnowanie energii z OZE
Ocean Winds testuje przyszłość offshore. Uruchomiono małą pływającą farmę
10 mln Polaków poza kanalizacją. Ukryty problem, który trafia do Bałtyku
W czerwcu UE miała ¼ energii z fotowoltaiki. Wszystko dzięki Niemcom, Hiszpanii i Polsce
Będą zmiany w programie "Czyste Powietrze". Początek 20 lipca
Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie: Baltic Power to spektakularna inwestycja energetyczna
OECD: Turystyka nadal rośnie, ale wyraźnie zwalnia. Japonia podbija serca podróżników
Kanada rozpoczyna największy na świecie projekt magazynowania CO2
Jest stanowisko Enei w sprawie szkód na Wiśle. Koncern odpiera zarzuty
Ciepłownictwo może wesprzeć sektor OZE. Doskonale wykorzysta nadwyżki zielonej energii
Mikroplastik osłabia działanie antybiotyków. To prawdziwe wyzwanie dla systemów zdrowia
Big Techy emitują już rocznie 1/3 tego co Francja. Winne są centra danych
Koszty fotowoltaiki w USA w górę. PV padło ofiarą swojej popularności
00:03:03
Globalny popyt na ryby bije rekordy. Grozi całkowitym przełowieniem dzikich stad
Upały a fotowoltaika. Brak przeglądów i termowizji może oznaczać odmowę odszkodowania po pożarze
Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o OZE. Są rozwiązania dla biometanu i biogazu
Minister energii podpisał z Tauronem list intencyjny ws. magazynowania energii
Nowy raport PSEW: jak lepiej wykorzystać OZE i obniżyć koszty ciepła
AI pomoże sterować oczyszczalniami ścieków? Może być wiele korzyści
„Le Figaro”: klimatyzatory i wiatraki odsprzedawane są online nawet za trzykrotność ceny
Podsumowanie 5 lat konkursu „Kreuj zieloną przyszłość z Cemex”
Nawet 50 euro za zwiedzanie Wenecji? Szokująca propozycja nowego burmistrza
Dobre życie na stabilnej planecie dla wszystkich. Według grupy znanych ekonomistów to możliwe
Przeładunki portowe a dbałość o Bałtyk. Premiera ważnej publikacji podczas Kongresu Polskie Porty 2030
| Ropa brent | 85.62 $ | baryłka | 0,30% | 16.07.2026 10:05 |
| Cyna | 52702.5 $ | tona | -2,22% | 16.07.2026 10:05 |
| Cynk | 3553.25 $ | tona | -1,00% | 16.07.2026 10:05 |
| Aluminium | 3153.25 $ | tona | -0,53% | 16.07.2026 10:05 |
| Pallad | 1321.5 $ | uncja | 1,23% | 16.07.2026 10:05 |
| Platyna | 1689.7 $ | uncja | 3,03% | 16.07.2026 10:05 |
| Srebro | 58.1 $ | uncja | -1,59% | 16.07.2026 10:05 |
| Złoto | 4067.05 $ | uncja | 0,22% | 16.07.2026 10:05 |