Rok 2024 - więcej gazu, ropy i węgla. OZE w odwrocie? [ANALIZA]

Strona główna Energetyka, OZE Rok 2024 - więcej gazu, ropy i węgla. OZE w odwrocie? [ANALIZA]

Partnerzy portalu

Rok 2024 - więcej gazu, ropy i węgla. OZE w odwrocie? [ANALIZA] - ZielonaGospodarka.pl

Mimo rekordów oddawanych mocy z odnawialnych źródeł energii, coraz częściej pojawiają się wątpliwości, czy ambitne cele klimatyczne są możliwe do utrzymania. Wsparcie rządów w zieloną energię nie jest wystarczające, czego dowodem jest spowolnienie sektora OZE, zaś inwestycje w paliwa kopalne zamiast spadać – rosną. Co więcej, to właśnie w ubiegłym roku globalne wydobycie węgla osiągnęło historycznie rekordowy poziom.

Mimo podejmowanych wysiłków oraz rekordów oddawanych mocy pochodzących z OZE, rosną nakłady na inwestycje w sektorze petrochemicznym, podobnie jak zużycie paliw kopalnych. Zwiększone zapotrzebowanie na energię i istotna rola paliw kopalnych w systemie energetycznym oznacza, że emisje mogą nadal rosnąć w okresie od 2025 do 2035 roku – zauważa McKinsey w raporcie „Global Energy Perspective 2024”.

Jakby tego było mało, roczna sprzedaż pojazdów Tesla spadła po raz pierwszy od ponad dekady, zaś europejski rynek pojazdów elektrycznych boryka się ze słabym zainteresowaniem konsumentów.

 Według danych ACEA (European Automobile Manufacturers’ Association) w mijającym roku sprzedaż samochodów elektrycznych na starym kontynencie spadła o 4,9% r/r. Zmniejszenie się popytu w takich krajach jak Niemcy, gdzie sprzedaż zmalała o ponad 26%, miało znaczenie dla całego regionu. 

Finanse solą w oku zielonych technologii

Jak donoszą analitycy z McKinsey w analizie „The energy transition: Where are we, really?”, mimo postępów w oddawaniu nowych mocy z OZE, należy dostrzec znaczną lukę między rzeczywistymi wynikami oddawanych mocy a ambitnymi oczekiwaniami.  Wdrażanie technologii niskoemisyjnych na szeroką skalę nadal nie odbywa się tak szybko, jak jest to konieczne do osiągnięcia celów na 2030 rok.  

Według McKinsey, przyczyn takiego stanu rzeczy należy doszukiwać się w wysokich kosztach wdrażania zielonych technologii, które nie są tak konkurencyjne cenowo, jak to ma miejsce w przypadku infrastruktury opartej na paliwach kopalnych. Co więcej, nowoczesne technologie wymagają wieloletniego rozwoju produktu, projektu oraz sprawnego łańcucha dostaw, co w przypadku zielonych technologii powoduje niepewność inwestorów.

Raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) „Strategies for Affordable and Fair Clean Energy Transitions” idzie w ślady analityków z McKinsey, stwierdzając, że wprowadzenie na ścieżkę osiągnięcia zerowej emisji netto do 2050 roku wymaga dodatkowych inwestycji, ale także zmniejsza koszty operacyjne globalnego systemu energetycznego o ponad połowę.

Najnowsza edycja raportu „New Energy Outlook” opublikowana przez BloombergNEF dodaje optymizmu zwolennikom czystej energii, informując o rekordach oddawanych mocy z zielonej energii, jednakże nadal utwierdza w przekonaniu o konieczności stosowania paliw kopalnych. Popyt na ropę osiągnie najwyższy poziom w latach 2028-29, napędzany przez spadek popytu wynikający z elektryfikacji transportu drogowego, zaś do 2050 roku popyt na węgiel i ropę powróci do poziomu z początku lat 2000.

Ropa nie odejdzie do lamusa

Brytyjski koncern paliwowy bp wydał analizę „bp Energy Outlook 2024”, będącą prognozą globalnego sektora energetycznego na najbliższe lata. Obecna trajektoria transformacji energetycznej oznacza kolejną dekadę wzrostu zużycia energii – zarówno niskoemisyjnej, jak również pochodzącej z paliw kopalnych – donosi analiza. 

Zapotrzebowanie na ropę naftową spada w perspektywie, ale nadal będzie odgrywać znaczącą rolę w globalnym systemie energetycznym przez następne 10-15 lat.

Taka sytuacja wymaga stałych inwestycji w wydobycie ropy naftowej oraz gazu ziemnego, a tych nie brakuje. Raport „World Energy Investment 2024” opublikowany przez Międzynarodową Agencję Energetyczną, stwierdza, że ubiegłoroczne inwestycje w wydobycie ropy naftowej i gazu wzrosną o 7%, osiągając poziom 570 mld dolarów. 

Oczekuje się, że wzrost światowych mocy produkcyjnych ropy naftowej, przewyższy wzrost popytu w okresie prognozy 2023-2030. Całkowite moce podażowe wzrosną o 6 mln /d do prawie 113,8 mln baryłek/d do 2030 roku, czyli o 8 mln baryłek /d powyżej prognozowanego globalnego popytu na poziomie 105,4 mln baryłek /d – informuje raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej „Oil 2024. Analysis and forecast to 2030”.

Węgiel na fali wznoszącej

Węgiel mimo postępującej transformacji energetycznej – a co za tym idzie, dekarbonizacji – w dalszym ciągu odpowiada za ponad 30% światowej produkcji energii elektrycznej, mimo że jest najbardziej emisyjnym paliwem kopalnym.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna w raporcie „Coal 2024. Analysis and forecast to 2027” szacuje, że ubiegłoroczny globalny popyt na węgiel wzrósł o 1%, ustanawiając rekord 8,77 mld ton. Co więcej, globalne wydobycie węgla osiągnęło rekordowy poziom, przekraczając po raz pierwszy 9 mld ton.

Geopolitical Intelligence Services (GIS) w analizie „Still waiting for peak coal” donosi, że ponad 107 krajów wykorzystuje węgiel w ok. 14 tys. jednostkach węglowych, ok. 204 nowych elektrowni węglowych jest obecnie w budowie, zaś kolejne 93 takie projekty zostały ogłoszone. Co godne odnotowania, światowe zużycie węgla nadal generuje 36% globalnej produkcji energii elektrycznej – stwierdza GIS w przywoływanej analizie.

Prym w zużyciu i wydobyciu węgla wiedzie Azja.

 

Według szacunków Międzynarodowej Agencji Energetycznej, kontynent azjatycki pozostaje światowym ośrodkiem handlu węglem, w tym z wszystkimi największymi krajami importującymi w regionie (Chinami, Indiami, Japonią, Koreą i Wietnamem). Co godne odnotowania,  jednym z największych regionalnych eksporterów azjatyckiego węgla jest Indonezja, z której węgiel dociera również do Polski.

Na zdjęciu: ogromna kopalnia odkrywkowa w Chinach. 


ZielonaGospodarka


Gaz zostaje z nami na dłużej

Jak stwierdza Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA), gaz ziemny odpowiada za około 25% globalnej produkcji energii elektrycznej. Jest łatwy do przechowywania i może być dostarczany gazociągami lub skraplany i transportowany statkami.

Gaz ziemny emituje o połowę mniej gazów cieplarnianych niż węgiel w procesie wytwarzania energii elektrycznej, zaś zastępując węgiel, może przyczynić się do znacznej redukcji emisji – zauważa francuski koncern energetyczny TotalEnergies.

Wood Mackenzie w raporcie „Global gas in the 2050 net zero world” poświęconym analizie globalnego rynku gazu ziemnego szacuje, że popyt na gaz będzie stabilny przez co najmniej kolejne dwie dekady. Mimo zapatrywań politycznych decydentów, przywoływany raport przewiduje, że emisje będą nadal rosły do końca dekady, a globalne ocieplenie osiągnie 2,5 (lub więcej) do końca stulecia, znacznie przekraczając cele porozumienia paryskiego.

Drill, baby, drill! 

Ubiegłoroczne zwycięstwo Trumpa w walce o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych wiąże się ze zmianą dotychczasowych priorytetów amerykańskiej polityki energetycznej prowadzonej przez administrację Joe Bidena oraz powrót do nadania priorytetowego traktowania paliw kopalnych, co było widoczne podczas pierwszej kadencji prezydenta-elekta.

Już w trakcie kampanii prezydenckiej, Trump potwierdzał swoją postawą nadanie priorytetu traktowania amerykańskim paliwom kopalnym, czego wymownym przejawem są słowa „drill, baby, drill!”. Trumpa należy w tym względzie traktować poważnie.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) informuje, że Stany Zjednoczone są największym na świecie producentem ropy naftowej oraz eksporterem LNG.

Zwycięstwo Donalda Trumpa częściowo zmieni dotychczasową politykę energetyczną Stanów Zjednoczonych, w której to transformacja energetyczna grała pierwsze skrzypce.  Kolejna kadencja Trumpa w Białym Domu będzie się wiązać z utratą istotnego orędownika transformacji energetycznej, za jakiego były uważane Stany Zjednoczone pod wodzą Bidena.

Co dalej z energią odnawialną?

 

Mimo spadku dynamiki inwestycji oddawanych w sektorze OZE – który nadal odnotowuje rekordowe wzrosty, biorąc pod uwagę wieloletni horyzont czasowy – potencjalne obawy interesariuszy sektora zielonych technologii zasługują na uwzględnienie, stanowiąc żółte światło ostrzegawcze na długiej drodze na sukcesu.

Mimo korzystnych polityk klimatycznych oraz oddawanych inwestycji, tempo transformacji energetycznej związane z dekarbonizacją sektora energetycznego nie jest wystarczające, co przyznają sami główni propagatorzy, czyli  Międzynarodowa Agencja Energii Odnawialnej, czy też Międzynarodowa Agencja Energetyczna, która sygnalizowała problemy w 2021 roku.

Trudno oczekiwać drastycznej zmiany kierunku światowego sektora energetycznego w obliczu bilionów dolarów wydanych na inwestycje w dekarbonizację, jednakże kolejne dane jasno pokazują, że odejście od paliw kopalnych nie jest proste, o ile w ogóle będzie możliwe.

„Nawet jeśli nasze cele w zakresie odnawialnych źródeł energii zostaną osiągnięte, paliwa kopalne nadal będą ustalać ceny energii przez co najmniej pozostałą część tej dekady” – stwierdził Mario Draghi, autor głośnego raportu „The future of European competitiveness” podczas ubiegłorocznej prezentacji w Parlamencie Europejskim.

Receptą na potencjalny dysonans między dekarbonizacją a potrzebami sektora energetycznego jest harmonijny rozwój zielonej energii przy wykorzystaniu istniejącego potencjału paliw kopalnych. Może to nastąpić poprzez budowanie zbilansowanych koszyków energetycznych, uwzględniających potencjał danych obszarów – zarówno wydobywczy, jak również pogodowy – oraz zmniejszenie oczekiwania w odniesieniu do emisyjności sektora energetycznego.

Fot: Depositphotos

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 05:05
 Cyna 53897.5 $ tona 2,27% 16.07.2026 05:05
 Cynk 3589.25 $ tona 0,52% 16.07.2026 05:05
 Aluminium 3170 $ tona 1,01% 16.07.2026 05:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 05:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 05:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 05:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 05:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.