Uran potrzebny od zaraz. 130% więcej mocy jądrowych do 2050 roku [ANALIZA]

Strona główna Energetyka, OZE Uran potrzebny od zaraz. 130% więcej mocy jądrowych do 2050 roku [ANALIZA]

Partnerzy portalu

Uran potrzebny od zaraz. 130% więcej mocy jądrowych do 2050 roku [ANALIZA] - ZielonaGospodarka.pl

 Wraz z dekarbonizacją sektora energetycznego oraz postępem technologicznym rosną inwestycje w energetykę jądrową, a co za tym idzie, zapotrzebowanie na uran. Inwestycje w wydobycie uranu odnotowują istotny wzrost, umożliwiający zwiększenie globalnej mocy elektrowni jądrowych o ponad 130% do 2050 roku w stosunku do poziomu z 2022 roku.

 Raport „Uranium 2024: Resources, Production and Demand”, znany szerzej jako „Czerwona Księga” opracowany przez Agencję Energii Jądrowej (NEA) i Międzynarodową Agencję Energii Atomowej (IAEA), podkreśla konieczność zwiększenia inwestycji w eksplorację, wydobycie oraz metody przetwarzania uranu, aby sprostać rosnącemu popytowi. W scenariuszu zakładającym wysoki wzrost, moc elektrowni atomowych ma wzrosnąć o 130% do 2050 roku w stosunku do poziomu z 2022 roku.

Choć tak jak jedna jaskółka wiosny nie czyni, a pojedynczy raport nie może świadczyć o nagłej zmianie nastawienia społecznego względem energetyki jądrowej, to przywoływana „Czerwona Księga” odzwierciedla szersze tendencje w światowej polityce energetycznej.

Podczas konferencji COP28 w Dubaju w 2023 roku, 25 państw zobowiązało się do potrojenia mocy elektrowni jądrowych do 2050 roku, co stanowi istotny sygnał dany całemu światu. Tegoroczna produkcja energii elektrycznej z prawie 420 reaktorów osiągnie nowe rekordy.

Pomimo decyzji niektórych krajów (jak np. Niemiec) o stopniowym wycofywaniu się z energetyki jądrowej – lub przedterminowym zamknięciu elektrowni – ogólna produkcja energii atomowej wzrasta.

Inwestycje napędzają wzrost

 

Zgodnie z przedstawionymi w „Czerwonej Księdze” danymi, inwestycje w poszukiwania oraz rozwój nowych kopalń uranu odnotowały istotny wzrost po okresie stagnacji, który był wynikiem niekorzystnych warunków rynkowych oraz pandemii koronawirusa COVID-19. W 2022 roku wydatki na inwestycje osiągnęły poziom 800 mln dolarów, podczas gdy dane za rok 2023 wskazują dalszy wzrost, sięgający 840 mln dolarów. Przywoływany raport sugeruje, że tendencja wzrostowa utrzyma się również w najbliższych latach, co może świadczyć o postępującej aktywizacji sektora w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na uran. Sygnalizuje to stopniowe odbudowywanie zdolności produkcyjnych branży po okresie spowolnienia gospodarczego oraz zakłóceń związanych z pandemią. Podobnym tokiem podąża Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA), która również oczekuje wzrostu w inwestycje sektora energetyki jądrowej.

Obecne inwestycje kształtujące się na poziomie około 65 mld dolarów rocznie mają osiągnąć średnią 70 mld dolarów rocznie do końca dekady. Szacowany wzrost nakładów finansowych umożliwi zwiększenie światowej mocy elektrowni jądrowych o ponad 50%, osiągając niemal 650 GW do 2050 roku. W przypadku scenariusza zakładającego dynamiczny rozwój energetyki jądrowej, roczne inwestycje musiałyby wzrosnąć dwukrotnie, osiągając 120 mld dolarów już do 2030 roku.

Biorąc pod uwagę skalę wymaganych nakładów infrastrukturalnych, realizacja nowych projektów nuklearnych nie może opierać się wyłącznie na funduszach publicznych – konieczne będzie zaangażowanie kapitału prywatnego oraz stworzenie ram umożliwiających efektywne współdziałanie sektora publicznego i prywatnego. Rozwój energetyki jądrowej wymaga nie tylko znaczących środków finansowych, ale także strategicznego podejścia do planowania i dywersyfikacji źródeł finansowania.

Kto ma uran?

W skali globalnej Australia utrzymuje pozycję lidera pod względem zasobów uranu, kontrolując 24–28% światowych rezerw. Na kolejnych miejscach plasują się Kazachstan (14%) oraz Kanada (10%) – donosi „Czerwona Księga”. Kazachstan pozostaje niekwestionowanym liderem wśród producentów uranu, generując 43% światowej produkcji w 2022 roku. Produkcja Kazachstanu przewyższyła łączny wynik Kanady, Namibii, Australii i Uzbekistanu – kolejno drugiego, trzeciego, czwartego i piątego największego producenta uranu na świecie.

Łącznie sześć państw odpowiadało za 90% światowej produkcji uranu w 2022 roku, podczas gdy dziewięć krajów odpowiadało za 99%.

Mówiąc o uranie, nie sposób pominąć kontekst rywalizacji geopolitycznej, której jednym z elementów stanowi dostęp do złóż. „Rosyjscy i chińscy gracze bardzo chcą zapewnić sobie dostęp do zasobów w Azji Środkowej i Afryce, tworząc bardzo agresywne środowisko konkurencyjne” – stwierdza na łamach Financial Times Benjamin Godwin z Prism Strategic Intelligence.

Złoża uranu to nie wszystko, co potrzebne do rozwoju energetyki jądrowej. Drugą stroną medalu stanowią technologie, zaś obecnie rozwój energetyki jądrowej w znacznym stopniu opiera się na technologiach chińskich i rosyjskich. Raport „The Path to a New Era for Nuclear Energy” opracowany przez Międzynarodową Agencję Energetyczną podkreśla, że spośród 52 reaktorów, których budowa została rozpoczęta na świecie od 2017 roku, aż 25 zostało zaprojektowanych przy użyciu technologii chińskiej, zaś 23 opiera się na rosyjskich rozwiązaniach.

Zarówno podaż złóż, jak i technologiczne ramy energetyki jądrowej są mocno skoncentrowane w rękach nielicznych graczy, co niesie za sobą istotne implikacje dla geopolityki i bezpieczeństwa energetycznego, zarówno obecnie jak również w nadchodzących latach.

Tech potrzebuje atomu

Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji przyczynił się do gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną, głównie ze względu na ekspansję centrów danych sztucznej inteligencji (AI), które są wyjątkowo energochłonne.

„Globalne zapotrzebowanie na energię elektryczną z centrów danych wzrośnie ponad dwukrotnie w ciągu najbliższych pięciu lat, zużywając do 2030 roku tyle energii elektrycznej, ile obecnie zużywa cała Japonia” – stwierdza Fatih Birol, Dyrektor Wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej.

Na znaczące zapotrzebowanie na energię elektryczną w centrach danych wskazuje Deloitte, wedle którego może wzrosnąć pięciokrotnie do 2035 roku, osiągając 176 GW.

Big Tech zwraca uwagę na niskoemisyjne źródła energii, w tym na energię jądrową, głównie za sprawą polityk ESG ferowanych przez inwestorów instytucjonalnych, co doprowadziło do inwestycji w technologie nuklearne oraz ponownego uruchamiania wycofanych z eksploatacji reaktorów. Przykładem jest 20-letnia umowa energetyczna między Microsoftem a Constellation Energy, mająca na celu ponowne uruchomienie elektrowni Three Mile Island, a na tym się nie kończy.

12 marca grupa czołowych odbiorców energii podpisała deklarację popierającą cel potrojenia globalnej mocy elektrowni jądrowych do 2050 roku.

Wśród inicjatorów apelu znajdują się takie firmy jak Amazon, Google, Meta czy też Occidental. Sygnatariusze wezwali również inne firmy do wsparcia, podkreślając rolę energii atomowej w kontekście walki z kryzysem klimatycznym i zapewnienia stabilnych dostaw energii.

Prezentowany apel pokazuje, że energia jądrowa staje się kluczowym elementem strategii korporacji dążących do zapewnienia trwałych, niskoemisyjnych źródeł energii. W obliczu rosnącego zapotrzebowania na moc obliczeniową, energia atomowa postrzegana jest jako rozwiązanie umożliwiające zrównoważony rozwój infrastruktury technologicznej oraz przemysłowej.

Polska oczekuje Prometeusza

Zawartość uranu w polskich złożach rud uranowych oscyluje w przedziale od 250 do 1100 ppm. Według szacunków, Polska posiada ok. 100 tys. ton zasobów prognozowanych uranu naturalnego – liczba ta nabiera szczególnego znaczenia w kontekście planów budowy elektrowni jądrowych w kraju.  

Zidentyfikowane zasoby uranu w Polsce są znacznie mniejsze i szacuje się je na około 7 tys. ton. W przypadku realizacji planów budowy elektrowni atomowej, która miałaby obejmować dwa lub trzy reaktory o łącznej mocy co najmniej 3000 MW, wykorzystanie tych zasobów pozwoliłoby na pokrycie zapotrzebowania na paliwo przez około 56 lat.

 Złoża-złożami, a co z technologią? Polska nie posiada elektrowni jądrowej zaspokajającej potrzeby krajowych odbiorców, jednakże znaki na niebie i ziemi wskazują, że sytuacja w końcu ulegnie zmianie. Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) planują na najbliższe miesiące szereg kluczowych działań, które mają zapewnić stabilny postęp w realizacji projektu budowy elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino.

Wśród działań znajdują się m.in. rozpoczęcie prac przygotowawczych, prowadzenie dalszych badań geologicznych, negocjacje strategicznych umów oraz kontynuacja procesu zabezpieczania finansowania.

W obliczu wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną oraz globalnej rywalizacji o uran, nie pozostaje nic innego, aniżeli trzymać kciuki za pomyślność krajowego projektu, licząc, że wieloletnie plany znajdą swoje urzeczywistnienie w „polskim atomie”.

Fot: Depositphotos

 

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 97.91 $ baryłka  2,25% 04.06.2026 07:05
 Cyna 57475 $ tona 1,91% 04.06.2026 07:05
 Cynk 3611 $ tona 1,58% 04.06.2026 07:05
 Aluminium 3854.5 $ tona 1,56% 04.06.2026 07:05
 Pallad 1316 $ uncja  -5,46% 04.06.2026 07:05
 Platyna 1862 $ uncja  -3,90% 04.06.2026 07:05
 Srebro 72.97 $ uncja  -3,27% 04.06.2026 07:05
 Złoto 4462.6 $ uncja  -1,26% 04.06.2026 07:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.