Co czwarta pszczoła miodna we Flandrii nie przetrwała zimy 2025/2026 - wynika z danych Flamandzkiego Instytutu Pszczelarskiego. Głównym zagrożeniem pozostaje warroza, pasożyt osłabiający pszczoły i przenoszący wirusy. Naukowcy ostrzegają też przed możliwym pojawieniem się jeszcze groźniejszego gatunku roztocza.
Straty wyniosły 25 proc., czyli nieco mniej niż w dwóch poprzednich latach, gdy zimowa śmiertelność sięgała odpowiednio 31 i 27 proc.
Według Flamandzkiego Instytutu Pszczelarskiego sytuacja pozostaje jednak alarmująca. Jak podkreślił dla flamandzkiego nadawcy VRT Steven Verhaeghe z instytutu, aby populacja pszczół miodnych mogła się utrzymać, zimowe straty nie powinny przekraczać 10 proc. Taki poziom notowano przed pojawieniem się warrozy.
Eksperci wskazują, że główną przyczyną obecnych strat jest varroa destructor, roztocze pasożytujące na pszczołach miodnych. Profesor Dirk de Graaf z Uniwersytetu w Gandawie wyjaśnił, że pasożyt przypomina małego pająka, ma osiem odnóży i spłaszczone ciało, dzięki czemu łatwo ukrywa się między segmentami ciała pszczoły. Żywi się jej hemolimfą i tkankami, a dodatkowo przenosi wirusy, które mogą prowadzić do wysokiej śmiertelności.
Roztocze atakuje nie tylko dorosłe osobniki, ale także rozmnaża się w czerwiu. Kluczowy moment następuje tuż przed zamknięciem komórki z larwą. Wówczas samica wchodzi do środka i składa jaja. Rozwijające się potomstwo pasożytuje na młodej pszczole jeszcze przed jej wygryzieniem się z komórki, co prowadzi do osłabienia organizmu i może skutkować deformacjami.
Varroa destructor pojawiła się w Europie na początku lat 80. XX wieku. Jak wyjaśnił De Graaf, pierwotnie pasożytowała na azjatyckiej pszczole, która lepiej toleruje jej obecność. Do przeniesienia roztocza na pszczołę europejską doszło w Azji, gdzie oba gatunki były hodowane równolegle. Europejskie pszczoły nie miały wobec nowego pasożyta naturalnych mechanizmów obronnych.
Od dekad pszczelarze próbują zwalczać warrozę. Początkowo stosowano leki, ale roztocza uodporniły się na część preparatów. Później zaczęto używać kwasów odparowywanych w ulach. Według naukowców skutkiem ubocznym wieloletniego leczenia jest jednak to, że pszczoły nie wykształciły własnych mechanizmów obronnych i stają się coraz bardziej podatne na zagrożenie.
Profesor De Graaf apeluje, by pszczelarze większy nacisk położyli na selekcję rodzin pszczelich. Chodzi o wybór takich linii, które potrafią rozpoznawać obecność pasożyta w komórkach czerwiu i ograniczać jego rozmnażanie. Jak zaznaczył, we Flandrii istnieje już skoordynowany program selekcyjny, ale uczestniczy w nim zaledwie czterech pszczelarzy spośród 4-5 tysięcy działających w kraju.
Naukowiec ostrzegł również przed nowym zagrożeniem - roztoczem tropilaelaps. Jest ono około dwa razy mniejsze od warrozy, ale rozmnaża się pięciokrotnie szybciej, przez co może znacznie szybciej zniszczyć kolonię. Pasożyt nie dotarł jeszcze do Europy Zachodniej, ale - według De Graafa - przesuwa się z Azji coraz bliżej i znajduje się już w rejonie granicy z Turcją.
Ekspert uważa, że wzmocnienie selekcji pszczół już teraz może pomóc także w przyszłej walce z tym nowym pasożytem. Jego zdaniem odporność rozwinięta przeciw warrozie może częściowo chronić rodziny pszczele również przed tropilaelaps.
Patryk Kulpok
pmk/ zan/
Energetyka, OZE
wizytówki: 153
Gospodarka odpadami, Recykling
wizytówki: 109
Ekologia, Ochrona środowiska
wizytówki: 69
E-transport, E-logistyka, E-mobilność
wizytówki: 15
EkoDom, EkoBudownictwo
wizytówki: 36
EkoRolnictwo, BioŻywność
wizytówki: 10
Prawo, Administracja, Konsulting
wizytówki: 7
00:01:51
Prąd z pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej już popłynął
Energia z CCGT Grudziądz popłynęła do krajowej sieci. Ważny etap jednej z kluczowych inwestycji ORLENU
Unia ma potroić moce magazynów. To recepta na marnowanie energii z OZE
Ocean Winds testuje przyszłość offshore. Uruchomiono małą pływającą farmę
10 mln Polaków poza kanalizacją. Ukryty problem, który trafia do Bałtyku
W czerwcu UE miała ¼ energii z fotowoltaiki. Wszystko dzięki Niemcom, Hiszpanii i Polsce
Będą zmiany w programie "Czyste Powietrze". Początek 20 lipca
Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie: Baltic Power to spektakularna inwestycja energetyczna
OECD: Turystyka nadal rośnie, ale wyraźnie zwalnia. Japonia podbija serca podróżników
Kanada rozpoczyna największy na świecie projekt magazynowania CO2
Jest stanowisko Enei w sprawie szkód na Wiśle. Koncern odpiera zarzuty
Mikroplastik osłabia działanie antybiotyków. To prawdziwe wyzwanie dla systemów zdrowia
Big Techy emitują już rocznie 1/3 tego co Francja. Winne są centra danych
Koszty fotowoltaiki w USA w górę. PV padło ofiarą swojej popularności
00:03:03
Globalny popyt na ryby bije rekordy. Grozi całkowitym przełowieniem dzikich stad
Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o OZE. Są rozwiązania dla biometanu i biogazu
Ciepłownictwo może wesprzeć sektor OZE. Doskonale wykorzysta nadwyżki zielonej energii
Minister energii podpisał z Tauronem list intencyjny ws. magazynowania energii
Nowy raport PSEW: jak lepiej wykorzystać OZE i obniżyć koszty ciepła
Upały a fotowoltaika. Brak przeglądów i termowizji może oznaczać odmowę odszkodowania po pożarze
Do Bałtyku napłynęła bardziej słona i natleniona woda. To pozytywne zjawisko może jednak nie powstrzymać zakwitu sinic
Tauron: powołano Radę Społeczną ds. sytuacji na rzece Bóbr i Jeziorze Pilchowickim
We wtorek konferencja o ochronie niedźwiedzi i bezpieczeństwie ludzi
Martwe ryby w Bobrze. Zakaz korzystania z rzeki
Bałtyk się przegrzewa. Zakwity sinic będą coraz częściej zamykać kąpieliska
Susza wraca. W świętokrzyskiem są apele o oszczędzanie wody
| Ropa brent | 85.62 $ | baryłka | 0,30% | 16.07.2026 08:05 |
| Cyna | 53897.5 $ | tona | 2,27% | 16.07.2026 08:05 |
| Cynk | 3589.25 $ | tona | 0,52% | 16.07.2026 08:05 |
| Aluminium | 3170 $ | tona | 1,01% | 16.07.2026 08:05 |
| Pallad | 1321.5 $ | uncja | 1,23% | 16.07.2026 08:05 |
| Platyna | 1689.7 $ | uncja | 3,03% | 16.07.2026 08:05 |
| Srebro | 58.1 $ | uncja | -1,59% | 16.07.2026 08:05 |
| Złoto | 4067.05 $ | uncja | 0,22% | 16.07.2026 08:05 |