Polacy wykorzystywani przy sadzeniu lasów; muszą pracować więcej; zarabiają połowę mniej

zk

25.08.2021 13:46 Źródło: PAP
Strona główna Zielone trendy Klimat, edukacja Polacy wykorzystywani przy sadzeniu lasów; muszą pracować więcej; zarabiają połowę mniej

Partnerzy portalu

Polacy wykorzystywani przy sadzeniu lasów; muszą pracować więcej; zarabiają połowę mniej - ZielonaGospodarka.pl
Fot. Pixabay

Polacy są wykorzystywani przy sadzeniu lasów pod Uppsalą. Muszą więcej pracować niż Szwedzi na trudnym terenie, a ich stawka godzinowa obowiązuje tylko na papierze - pisze w środę "Dagens Nyheter". Jak podaje gazeta, zarabiają połowę tego co mają w umowie z firmą Skogsvardarna i Uppland AB, którą do sadzenia drzew wynajął luterański Kościół Szwecji.

Szwedzki dziennik w reportażu na pierwszej stronie opisuje przypadek dwóch Polaków Adama oraz Tomasza, którzy według umowy powinni otrzymywać 120 koron na godzinę (ok. 12 euro). W praktyce jednak zarabiają pół korony (ok. 50 eurocentów) za sadzonkę, co jak podkreśla gazeta, powoduje, że ich stawka godzinowa zmniejsza się o połowę. Polacy, aby "wyrobić normę" muszą więc pracować po 10 godzin sześć dni w tygodniu.

Jak pisze "Dagens Nyheter", na dokonanym po kryjomu nagraniu Ase Karlsson, szefowa przedsiębiorstwa, przyznaje, że "polscy pracownicy kierowani są do pracy na szczególnie trudnym terenie". Ziemia jest tam twarda, z kamieniami i korzeniami. Plecak z sadzonkami waży 20 kg. Karlsson Polakom mówi po angielsku jedynie, że "mogą zarobić dużo więcej, jeśli wysilą się".

Adam i Tomasz kontaktują się ze związkiem zawodowym branży leśnej SG, a gdy chcą negocjować warunki pracy, zostają zwolnieni. "Ta praca jest za ciężka dla was" - usłyszeli. Dzięki interwencji związkowców otrzymują należne im pieniądze, ale w lesie wciąż pracują ich polscy koledzy, którzy "mając na utrzymaniu dzieci w Polsce nie chcą przyjąć, że są oszukiwani".

"Dagens Nyheter" przypomina, że mąż właścicielki przedsiębiorstwa Jan Karlsson był właścicielem firmy, która zbankrutowała w 2008 roku, a setki zatrudnionych w niej pracowników leśnych z Rumunii pozostało bez pensji. Dziś jest on współwłaścicielem Skogsvardarna i Uppland AB, jednej z największych tego typu firm w Szwecji o rocznych obrotach 45 mln koron (4,4 mln euro), która zatrudnia Polaków, Litwinów i Rumunów.

Firma Skogsvardarna i Uppland AB jest wynajęta przez diecezję luterańskiego Kościoła Szwecji w Uppsali, do której należą grunty i lasy, będące źródłem jej dochodów. Przedstawicielka diecezji Helena Eld stwierdziła, że problem warunków pracy jest jej znany i "temat będzie podnoszony w rozmowach z przedsiębiorcą".

Z danych związku zawodowego GS wynika, że co roku do Szwecji przyjeżdża ok. 5 tys. pracowników leśnych z zagranicy. Jedynie 3 proc. stanowią Szwedzi. Z raportu Instytutu Naukowego Skogforsk wynika, że największą grupę takich tymczasowych pracowników stanowią Polacy (34 proc.), Rumunii (25 proc.) oraz Litwini (11 proc.).

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 07:05
 Cyna 53897.5 $ tona 2,27% 16.07.2026 07:05
 Cynk 3589.25 $ tona 0,52% 16.07.2026 07:05
 Aluminium 3170 $ tona 1,01% 16.07.2026 07:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 07:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 07:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 07:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 07:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.