Polskie lasy płoną

zk

27.03.2021 10:37 Źródło: PAP
Polskie lasy płoną  - ZielonaGospodarka.pl
Pixabay

W lasach zarządzanych przez Lasy Państwowe w latach 2011-2020 wybuchło mniej pożarów niż w poprzednich dekadach - wynika z danych leśników. Mimo że liczba pożarów i strawiona przez ogień powierzchnia maleje, to pod względem ich liczby Polska jest 3. w Europie.

Z danych przedstawionych PAP przez Lasy Państwowe (LP) wynika, że w latach 2001-2010 kompleksy zarządzane przez LP paliły się 38 tys. razy, a ogień strawił dwa razy więcej powierzchni lasów niż w poprzedniej dekadzie. Natomiast w latach 1991-2000 pożarów było ok. 76 tys. i objęły one dziewięciokrotnie większą powierzchnię niż w latach 2011-2020, kiedy to doszło do 73 tys. pożarów - zarówno w lasach państwowych, jak i prywatnych.

Jan Kaczmarowski z Wydziału Ochrony Lasu Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych wskazał, że w ciągu ostatniej dekady na terenach zarządzanych przez Lasy Państwowe powstało niemal 25 tys. pożarów o łącznej powierzchni 6049 ha, powodując straty w wysokości ok. 39 mln zł.

Jego zdaniem "nie jest to zły wynik". Przyznał, że chociaż w Polsce powstaje dużo pożarów, to łączna spalona powierzchnia jest stosunkowo niewielka. "Przeciętny pożar lasu w państwowych lasach ma powierzchnię równą 0,25 hektara, czyli mniej niż pół boiska piłkarskiego". To - jak wskazał - jedna z najniższych wartości w Unii Europejskiej.

Gorzej wyglądają jednak statystyki dotyczące liczby pożarów - w tym zestawieniu Polskę wyprzedzają tylko dwa kraje z Półwyspu Iberyjskiego - Portugalia i Hiszpania. Z publikowanych corocznie raportów dotyczących sytuacji pożarowej w Europie wynika bowiem, że średnioroczna liczba pożarów w latach 2001 - 2020 plasuje Polskę na 3. miejscu wśród krajów Europy.

Leśnicy podkreślają jednak, że w ostatnich latach obserwują coraz więcej pożarów lasów należących do prywatnych właścicieli. Jest to związane – jak mówią – z brakiem jakiegokolwiek zabezpieczenia przeciwpożarowego.

Kaczmarowski przypomniał, że w latach 90-tych w Lasach Państwowych z powodu pożarów traciliśmy średniorocznie nawet 6 tys. ha lasów. Wyjaśnił, że wpływ na to miały m.in. katastrofalne pożary lasu z 1992 roku. "W minionej dekadzie 2011–2020 wartość ta zmniejszyła się 10-krotnie. Średnia roczna powierzchnia spalona w LP to około 600 hektarów" - przekazał.

Jego zdaniem to zasługa systemu ochrony przeciwpożarowej lasu – m.in. dostrzegalni pożarowych, czyli wysokich wież, dzięki którym można wykryć pożar; dojazdów pożarowych – wytyczonych w lasach dróg umożliwiających dotarcie strażaków na miejsce; samochodów patrolowo-gaśniczych. W tym kontekście wymienił też samoloty gaśnicze należące do LP, punkty czerpania wody czy pasy przeciwpożarowych do zatrzymania ognia.

"Mówi się, że 9 na 10 pożarów lasów spowodowane jest przez człowieka. Pragnę doprecyzować: w rzeczywistości chodzi o 99 na 100 przypadków" - podkreślił Kaczmarowski. Wyjaśnił, że tylko 1 proc. pożarów powstaje w Polsce z przyczyn naturalnych, co w naszych warunkach oznacza wyładowania atmosferyczne.

Ze statystyk LP wynika, że prawie 40 proc. pożarów wybucha przez celowe podpalenia. W latach 2011–2020 odnotowano ich prawie 10 tysięcy.

Leśnicy wskazują, że duży problem z pożarami lasów występuje m.in. na Śląsku. Wymieniają tu głównie Dyrekcję Lasów Państwowych w Katowicach. W minionym dziesięcioleciu powstało tam w sumie 3110 pożarów. "To prawie 25 razy więcej niż w przyległej dyrekcji krakowskiej, która zamyka tabelę z najniższym wynikiem w dekadzie" – podkreśliły LP. Są też takie nadleśnictwa, w których przez ostatnich 10 lat nie powstał żaden pożar - to głównie te położone w górach, np. Komańcza i Stuposiany (RDLP Krosno).

Przeciętnie podczas tzw. sezonu pożarowego (od marca do października) na terenie jednego z 430 nadleśnictw w naszym kraju dochodzi do sześciu pożarów, a w ciągu 10 lat – 57. Z zestawienia LP wynika, że najwięcej pożarów w ciągu ostatnich 10 lat wybuchło na Kujawach, w Nadleśnictwie Włocławek (RDLP w Toruniu). Tam ogień niszczył lasy ok. 500 razy, czyli 9-krotnie częściej niż w statystycznym nadleśnictwie.

Pożary lasu powstają praktycznie przez cały rok, nawet zimą. Jednak najwięcej z nich wybucha od początku kwietnia do końca czerwca- średnio 56 proc. wszystkich. Najgorszym pod tym względem miesiącem w Polsce jest kwiecień, kiedy dochodzi do 25 proc. pożarów; to tyle, ile w całym okresie urlopowym (lipiec–sierpień).

Lasy Państwowe zwracają uwagę, że pożary w polskich lasach rzadko osiągają większe rozmiary, przekraczające 10 ha terenu. W minionym dziesięcioleciu doszło do 24 dużych pożarów, a ogień strawił ponad 600 ha, czyli 10 proc. spalonej powierzchni w całej dekadzie. Największy z nich wybuchł w 2014 roku w Nadleśnictwie Myszyniec, obejmując 89 ha lasu. W kolejnym roku we wrześniu w tym samym nadleśnictwie spłonęło 17,86 ha. W 2018 roku Straż Leśna złapała seryjnego podpalacza.

"W ciągu ostatnich 70 lat w Lasach Państwowych odnotowano łącznie 186 tys. pożarów lasów, których płomienie uszkodziły 201 tys. hektarów drzewostanów, tj. mniej niż 1 proc. powierzchni Polski. Dla porównania, w USA rocznie dochodzi średnio do około 71 tys. pożarów, które obejmują ok. 4 mln ha" – wskazał Kaczmarowski.

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 35101,00 $ tona 1,01% 23 lip
 Cynk 2944,00 $ tona 0,82% 23 lip
 Aluminium 2492,00 $ tona 1,76% 23 lip
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.