Ustawa antyodorowa ma chronić mieszkańców przed fermami przemysłowymi

Strona główna Prawo , Polityka, Ekonomia Ustawa antyodorowa ma chronić mieszkańców przed fermami przemysłowymi
Ustawa antyodorowa ma chronić mieszkańców przed fermami przemysłowymi - ZielonaGospodarka.pl
Pixabay

zk

04.06.2021 Źródło: PAP

Ministerstwo Klimatu i Środowiska wznawia prace nad nowelizacją ustawy antyodorowej. Dzięki niej wielkie fermy przemysłowe nie będą mogły powstawać w pobliżu domów – informuje Prawo.pl. Projekt przewiduje dla takich obiektów minimalne odległości od budynków mieszkalnych.

Zgodnie z projektem minimalna odległość dla chowu lub hodowli zwierząt w liczbie nie mniejszej niż 210 DJP, wyniesie 270 m od zabudowań mieszkalnych, a dla hodowli większej niż 500 DJP – co najmniej 500 m. DJP to jednostka przeliczeniowa inwentarza. 210 DJP oznacza np. hodowlę 600 macior lub 1500 tuczników (świnie powyżej 30 kg).

Jak podaje Prawo.pl, resort klimatu chce, by nie stosować nowych przepisów do inwestycji, które mają „stare” warunki zabudowy, tj. wydane co najmniej pięć lat przed wejściem w życie tej ustawy, a także jeżeli na ich usytuowanie zezwala miejscowy plan obowiązujący w dniu 1 stycznia 2022 roku, kiedy ma wejść w życie ustawa.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska wyjaśnia, że już dziś obowiązują różnego typu uregulowania, dzięki którym mieszkańcy wsi mogą bronić się przed uciążliwymi inwestycjami. Są one jednak rozproszone po różnych aktach prawnych. Niezbędna jest więc ustawa poświęcona temu jednemu konkretnemu problemowi, co przyczyni się do zmniejszenia konfliktów społecznych. Łatwiej bowiem będzie walczyć mieszkańcom wsi o swoje prawa.

Z danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wynika, że z powodu uciążliwości zapachowej w 2018 r. wpłynęło do inspektoratów aż 2655 skarg, w 2017 roku było ich 1565, w 2016 roku – 1255, a w 2015 roku – 982.

Eksperci cytowani przez serwis Prawo.pl uważają, że projekt ustawy to krok w dobrym kierunku, ale za wcześnie jest jeszcze, aby ocenić, czy minimalna odległość usytuowania nowych instalacji chowu i hodowli zwierząt przewidziana w projekcie faktycznie wyeliminuje problem immisji odorowych.

– Projekt nie uwzględnia bowiem innych typów inwestycji, których działalność może wiązać się z ryzykiem uciążliwości odorowej – uważa Nina Kuśnierkiewicz, prawnik z kancelarii Wardyński i Wspólnicy.

– Nie mam nic przeciwko małym fermom, ale takie na pięć milionów kur nie mają nic wspólnego z rolnictwem, to przemysł. Duże fermy zawsze będą zagrożeniem dla mieszkańców i środowiska – mówi Edyta Kostrzewa, prezes Stowarzyszenia Wspólne Miejsce do Życia.

Dla mieszkających w sąsiedztwie takiej fermy życie jest prawdziwą udręką. Pojawią się choroby, np. astma, alergie. Dochodzi do zanieczyszczenia środowiska, a w powietrzu unosi się fetor.

– Niestety z moich obserwacji wynika, że w wypadku ferm przemysłowych łamanie prawa jest na porządku dziennym. Wynika to z czystego rachunku ekonomicznego. A kontrole są fikcją – tłumaczy Kostrzewa.

Źródło:
PAP

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 31709,00 $ tona -3,03% 18 cze
 Cynk 2873,00 $ tona -3,00% 18 cze
 Aluminium 2374,00 $ tona -2,18% 18 cze
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.