Ratując polskie rzeki. Wywiad z inicjatorem Akcji Czysta Odra

Strona główna Odpady, Recykling Ratując polskie rzeki. Wywiad z inicjatorem Akcji Czysta Odra

Partnerzy portalu

Ratując polskie rzeki. Wywiad z inicjatorem Akcji Czysta Odra - ZielonaGospodarka.pl
Fot. Akcja Czysta Odra

Podjęcie działań na rzecz ochrony polskich rzek stało się dla wielu symbolem ekologicznej rewolucji. Kiedy po raz pierwszy zorganizowano Akcję Czysta Odra, nikt nie przypuszczał, że stanie się ona początkiem wielkiego ruchu społecznego. Za tym projektem stoi Dominik Dobrowolski, który od lat angażuje się w ochronę środowiska, sprzątając polskie wybrzeża, góry i przede wszystkim - rzeki. W rozmowie z portalem ZielonaGospodarka.pl opowiada o motywacjach, sukcesach i wyzwaniach związanych z organizacją ogólnopolskich akcji sprzątania rzek Odry i Wisły, w których uczestniczą tysiące wolontariuszy z Polski i zagranicy.

Pierwsza edycja Akcji Czysta Odra odbyła się w 2022 roku. Był Pan jej głównym inicjatorem. Co Pana zmotywowało do podjęcia tego działania?

Akcja Czysta Odra była kontynuacją wcześniejszych projektów, które realizowałem w całej Polsce. W 2020 roku, w ramach kampanii "Mniej plastiku", sprzątałem całe polskie wybrzeże od Świnoujścia aż do Piasków na Mierzei Wiślanej. W 2021 roku kontynuowałem tę akcję w górach, sprzątając 800 kilometrów szlaków górskich od Bieszczad po Sudety. W 2022 roku postanowiłem połączyć te dwie inicjatywy, sprzątając całą Wisłę. Akcja ta rozwijała się bardzo dobrze, dlatego równolegle postanowiłem zorganizować akcję na Odrze. Organizujemy ogólnopolskie akcje sprzątania Odry od czeskich Moraw aż po Bałtyk, z udziałem Polaków, Niemców i Czechów. Na przełomie sierpnia i września odbywa się akcja Czysta Wisła, od Baraniej Góry do Bałtyku. W ramach tych akcji sprzątamy nie tylko same rzeki, ale całe dorzecze.

Czy mógłby Pan przybliżyć naszym czytelnikom, na czym polegają te akcje, jakie są ich cele i misje?

Same akcje mają bardzo prostą formułę. Sprzątamy tereny nad rzeką, w rzece, tereny podmokłe i bagienne, czyli wszędzie tam, gdzie jest woda. Akcje mają różnorodny charakter - sprzątamy zarówno na lądzie, jak i na wodzie. Pływamy łodziami, pontonami, supami, motorówkami, kajakami i pokonujemy różne odcinki tras. Organizujemy także akcje podwodnego sprzątania tam, gdzie jest to możliwe.

ZielonaGospodarka
Fot. Akcja Czysta Odra


Jak duże jest zaangażowanie społeczne w te akcje?

Spektrum uczestników jest ogromne. W akcjach biorą udział zarówno indywidualne osoby, jak i zorganizowane grupy: wędkarze, żeglarze, kluby kajakowe, ochotnicze straże pożarne, lokalne organizacje społeczne oraz samorządy. Firmy również wysyłają swoich pracowników. W ostatnim finale akcji Czysta Odra wzięło udział prawie 22 tysiące wolontariuszy, a w akcji Czysta Wisła podobna liczba uczestników. W sumie, w ciągu roku, około 50 tysięcy ludzi bierze udział w sprzątaniu tych rzek.

Jak wygląda organizacja tych akcji?

Akcje są podzielone na odcinki, a za każdy z nich odpowiada regionalny koordynator. Na stronach internetowych i Facebooku można znaleźć szczegółowe informacje i kontakt do koordynatorów. Przykładowo, dla Odry mamy czterech koordynatorów, którzy zarządzają odcinkami od granicy z Czechami aż do Świnoujścia. Każdy, kto chce wziąć udział, może skontaktować się z odpowiednim koordynatorem.

Czy możliwe jest uzyskanie wsparcia finansowego na takie akcje?

Tak, dzięki wsparciu banku Credit Agricole rozdajemy granty na akcje sprzątania. Zgłaszają się do nas grupy z całej Polski, które potrzebują chwytaków, worków, rękawic, paliwa do motorówek itp. My to finansujemy, przekazując mikrogranty. Wystarczy do nas napisać, zorganizować akcję i przesłać rachunki, które pokrywamy.

Czy tegoroczna edycja miała jakieś szczególne znaczenie?

Tak, ten rok był wyjątkowy, ponieważ mieliśmy finał dwuletniej akcji odrodzenia po katastrofie na Odrze w 2022 roku. Zebraliśmy ponad 100 tysięcy złotych na wyhodowanie gatunków ryb, które ucierpiały podczas katastrofy. Udało się wyhodować ponad półtora miliona ryb, które od maja są wpuszczane do Odry. Tegoroczne wydarzenie miało więc bardzo symboliczny i pozytywny wymiar, łącząc sprzątanie z odnową ekosystemu.

Jak można dołączyć do tych akcji jako wolontariusz?

Obszar naszych działań jest bardzo duży, więc najlepiej skontaktować się z regionalnym koordynatorem, którego dane są dostępne na naszych stronach internetowych i na Facebooku. Można również bezpośrednio do mnie napisać maila. Rzeki są podzielone na odcinki, a regionalni koordynatorzy zajmują się organizacją i zapisywaniem uczestników. Codziennie mamy nowe zgłoszenia i pytania o organizację, więc cały czas coś się dzieje.

ZielonaGospodarka
Fot. Akcja Czysta Odra


A jak wygląda typowy dzień akcji w praktyce? Co się dzieje od momentu zbiórki grupy do końca dnia?

Zacznijmy od końca. Kluczową sprawą w organizacji takich akcji jest to, co stanie się z zebranymi odpadami. Najważniejsze jest ustalenie z właścicielem terenu, czy to Wody Polskie, gmina, lasy państwowe, czy prywatne obszary, parki narodowe, czy krajobrazowe. Musimy wcześniej uzgodnić wywóz śmieci, zanim rozpoczniemy zbiórkę.

Czyli to właśnie ustalenie miejsca składowania odpadów jest pierwszym krokiem?

Tak, dokładnie. Gdy mamy to ustalone, możemy zacząć. Akcje mają różny charakter – zwykle grupy sprzątaniowe nie są większe niż 20 osób, chociaż czasami są mniejsze, a czasami całkiem spore, liczące setki osób. Najpierw wybieramy konkretny teren do sprzątania. Jeśli działamy w miejscach podmokłych, musimy się odpowiednio przygotować sprzętowo. Są to kalosze, spodnie z długimi nogawkami, koszule z długimi rękawami i solidne rękawice. Dobre chwytaki są nieocenione, pozwalają wyciągnąć śmieci z trudno dostępnych miejsc. Wyznaczamy teren, tak by każdy miał przestrzeń do pracy, i zbieramy śmieci w jednym miejscu, najlepiej blisko składowiska ustalonego wcześniej ze służbami miejskimi czy samorządowymi.

A co z selektywną zbiórką odpadów? Jak to wygląda w praktyce?

Otrzymujemy worki na szkło, plastiki, odpady zmieszane. W ramach akcji staramy się jak najlepiej posegregować odpady, aby później było mniej problemów. Śmieci są transportowane do stacji separacji, gdzie są dalej segregowane. To nie tak, że wszystko ląduje na jednej kupie na wysypisku. Odzyskujemy, co się da.

Jakie są różnice w akcjach sprzątaniowych na lądzie, w wodzie i nurkowych?

Akcje na lądzie są najczęstsze, a do sprzątania używamy różnego sprzętu. Na wodzie mogą być to akcje z kajakami, jak na rzece Mała Panew koło Opola, gdzie pływamy z workami i chwytakami, zbierając śmieci. Dla bardziej profesjonalnych akcji używamy motorówek, zwłaszcza gdy biorą w nich udział WOP czy strażacy. Nurkowe akcje są bardziej specjalistyczne, wymagają nurkowania w stojącej wodzie, jak jezioro Drawskie.

ZielonaGospodarka
Fot. Akcja Czysta Odra


Jakie są zasady bezpieczeństwa podczas takich akcji?

Wszystko musi być dobrze zorganizowane, a każdy musi być świadomy, co zbierać i jak to robić. Dzieci zawsze pod kontrolą rodziców. Warto mieć apteczkę, środki dezynfekujące, plastry. Zapewniamy prewencję i odpowiednie wyjaśnienie zasad. Zasady bezpieczeństwa to priorytet, zwłaszcza w wodzie.

Jakie są dodatkowe korzyści takich akcji?

Oprócz czystości środowiska, akcje mają wymiar społeczny i integracyjny. Często po akcji organizujemy ogniska, poczęstunki, czy idziemy na pizzę. Ważne jest, żeby wszyscy byli zadowoleni i docenieni za swój wysiłek. Działania muszą być pozytywne, dobrowolne i radosne, aby każdy czuł satysfakcję z udziału.

Jakie rodzaje odpadów najczęściej znajdujecie? Czy coś szczególnie Pana zaskoczyło?

W ostatnich latach największym problemem są jednorazowe opakowania. Polska jest jednym z ostatnich krajów w basenie Morza Bałtyckiego, który wprowadza system kaucyjny. Przypomnę, że śmieci trafiające do rzek ostatecznie trafiają do Bałtyku. System kaucyjny jest sprawdzonym mechanizmem, gdzie konsument oddaje opakowanie do sklepu i otrzymuje zwrot kaucji. To skutecznie zmniejsza ilość śmieci w środowisku, bo te opakowania trafiają do recyklingu. Oprócz plastików i aluminium, dużym problemem są jednorazowe opakowania szklane, zwłaszcza po alkoholu. Niestety, małe butelki po alkoholu, tzw. małpki, są wszędzie. To jest ukryty problem alkoholizmu w Polsce, ale także ogromny problem dla środowiska. Szklane opakowania nie trafiają do recyklingu, lecz do rzek, lasów i na ulicę.

Czyli problem jest systemowy?

Tak, wprowadzenie systemu kaucyjnego na szkło jednorazowe jest kluczowe. W innych krajach producenci płacą więcej za wprowadzenie opakowań na rynek, co wspiera selektywną zbiórkę. W Polsce opłaty są niskie, co sprawia, że recykling kuleje. System kaucyjny i odpowiednie opodatkowanie jednorazowych opakowań to kroki w dobrym kierunku.

Akcja Czysta Odra 2024 niedawno miała swój finał. Czy znane są już wyniki podsumowujące zbiórkę?

Ja tylko zaznaczę, że pomimo tego, że mieliśmy finał, akcja cały czas trwa. Większość wydarzeń miała miejsce na przełomie kwietnia i maja. Pierwsze dane, które zbieraliśmy, pokazują prawie 22 tysiące wolontariuszy i 165 ton śmieci. Około 80% tych śmieci to różne opakowania, nie tylko napojowe. Są też inne odpady, które są katastrofalne dla Polski, a mogłyby być łatwo zarządzane przez system kaucji, jak np. opony czy materiały budowlane. Wystarczyłoby, żeby kupujący musieli zwrócić stare opony przy zakupie nowych i otrzymać kaucję. To zapobiegłoby wyrzucaniu ich do środowiska. Są przypadki, gdzie ktoś przyjeżdża ciężarówką i wysypuje śmieci pobudowlane czy z warsztatów samochodowych. Lasy Państwowe wydają miliony złotych rocznie na uprzątanie dzikich wysypisk, co jest ogromnym obciążeniem finansowym.

Jakie działanie ze strony państwa jest tutaj kluczowe?

Trzeba zaostrzyć prawo i zwiększyć kary za śmiecenie. Obecnie maksymalny mandat wynosi 5 tysięcy złotych, ale większość przypadków kończy się mandatami po 500 złotych, co nie odstrasza śmiecących. Konieczna jest kontrola, wysokie mandaty, upublicznianie informacji i szybka egzekucja prawa. Polacy w innych krajach przestrzegają przepisów, bo zdają sobie sprawę z konsekwencji. Musimy wprowadzić podobne mechanizmy w Polsce, aby chronić nasze środowisko.

Chciałabym jeszcze wrócić do katastrofy ekologicznej na Odrze w 2022 roku. Co było jej przyczyną i w jakim stopniu sytuacja została opanowana? Czy grozi jej powtórka?

Byłem niedawno w Meszelinie, gdzie badaliśmy Odrę. Parametry takie jak pH, zasolenie i temperatura wskazują, że są idealne warunki do namnażania złotej algi. To katastrofa, którą sami sobie zgotowaliśmy. Zrzuty solanki, biogeny z oczyszczalni ścieków, niski poziom wody - wszystko to tworzy warunki sprzyjające namnażaniu algi i zabijaniu ryb. Katastrofa nie skończyła się w 2022 roku, ona trwa.

Co możemy jako społeczeństwo zrobić dla Odry i innych rzek borykających się z podobnymi problemami?

Musimy kontrolować zrzuty solanki i zwiększyć koszty zrzutów, aby zmusić spółki górnicze do działania. Ostatecznie to my, obywatele, ponosimy koszty sprzątania. Musimy też renaturyzować rzeki, bo naturalne rzeki pomagają w minimalizacji skutków suszy i poprawiają jakość wody. Zainwestowanie w przyrodę to inwestycja w naszą przyszłość.

Czy zauważył Pan wzrost świadomości ekologicznej wśród społeczeństwa, odkąd rozpoczęły się akcje oczyszczania rzek? Czy jest większe zainteresowanie?

Ja sobie przypominam 2011 rok. W 2010 roku, to też taka historyjka, zrealizowałem swoją pasję - objechałem całe Morze Bałtyckie na rowerze. Wtedy tę akcję nazwałem "Cycling Recycling", bo też chodziło o ochronę Bałtyku przed zanieczyszczeniami. Podczas tej podróży poznałem mnóstwo ludzi w różnych krajach, którzy działali na rzecz Bałtyku. Powstała wtedy taka idea, żeby każdy z nas we własnym kraju zorganizował akcje na rzecz rzek. Wiadomo, że śmieci spływają rzekami, i jak będą czyste rzeki, to i Bałtyk będzie czysty. W 2011 roku wróciłem do Polski i zrobiłem pierwszy taki spływ solo, z Wrocławia do Szczecina, na swoim małym kajaku. To była moja indywidualna akcja. Teraz rozmawiamy o wydarzeniu, w którym bierze udział 50 tysięcy wolontariuszy. Mam pewną satysfakcję, że poprzez te działania nad rzekami i promocję ochrony rzek udało się zaangażować ludzi. Na pewno katastrofa na Odrze spowodowała wzrost zainteresowania Odrą, zarówno po stronie polskiej, jak i niemieckiej. Ludzie stali się bardziej wyczuleni na ten temat. Samorządy również przykładają większą uwagę do Odry. Temat rzek, ochrona wody stają się coraz bardziej zrozumiałe dla ludzi. Wiedzą, że ochrona wody to ochrona nas samych.

Jakie są plany na przyszłość w kontekście kolejnych edycji Akcji Czysta Odra?

Działamy cały rok. Czekam na chętnych, którzy chcą poprowadzić swoje wydarzenia na terenie Odry i jej dorzecza, oraz Wisły i jej dorzecza. W każdej chwili można się ze mną kontaktować, przysyłać swoje pomysły, jak można działać. Na przełomie czerwca i lipca mamy międzynarodowy spływ kajakowy Wrocław-Berlin. Startujemy 23 czerwca we Wrocławiu, a finał jest 2 lipca w Berlinie - do przepłynięcia 400 kilometrów. Chciałbym, aby nasze działania na Odrze skończyły się tym, że nie będziemy musieli jej sprzątać, tylko po prostu będziemy po niej pływać.

ZielonaGospodarka
Fot. Akcja Czysta Odra

Partnerzy portalu

Ekokonsult

Surowce

 Ropa brent 83,76 $ baryłka  1,33% 11:11
 Cyna 23110,00 $ tona 0,64% 29 lis
 Cynk 2507,00 $ tona -0,87% 29 lis
 Aluminium 2177,00 $ tona 0,60% 29 lis
 Pallad 1021,53 $ uncja  -1,54% 11:10
 Platyna 936,30 $ uncja  -0,31% 11:11
 Srebro 25,06 $ uncja  0,08% 11:11
 Złoto 2038,40 $ uncja  -0,33% 11:11

Dziękujemy za wysłane grafiki.