Fala upałów w Europie zebrała śmiertelne żniwo. Wstępne dane mówią nawet o 4 tys. zgonów

Strona główna Zielone trendy Klimat, edukacja Fala upałów w Europie zebrała śmiertelne żniwo. Wstępne dane mówią nawet o 4 tys. zgonów

Partnerzy portalu

Fala upałów w Europie zebrała śmiertelne żniwo. Wstępne dane mówią nawet o 4 tys. zgonów  - ZielonaGospodarka.pl
Pixabay

Wstępne dane z Europy Zachodniej wskazują na ponad 4000 dodatkowych zgonów w wyniku ostatniej rekordowej fali upałów. Jednak amerykański naukowiec wyliczył, że ostatecznie może być mowa nawet o 20 tys. ofiar. 

 

Według wstępnych informacji pochodzących z krajów Europy Zachodniej, rekordowa fala upałów, która doprowadziła do historycznie wysokich temperatur w niektórych częściach Europy – spowodowała ponad 4000 dodatkowych zgonów w kilku państwach. We Francji w tygodniu rozpoczynającym się 22 czerwca – w szczytowym momencie rekordowej fali upałów – odnotowano 2025 dodatkowych zgonów, co stanowi wzrost o blisko 30%. W Belgii w okresie od 18 do 29 czerwca wzrost śmiertelności skoczył o 39%, co przełożyło się na 1222 dodatkowe zgony. Belgijskie władze wskazały, że była to najwyższa dobowa liczba zgonów w kraju od czasu pierwszej fali pandemii koronawirusa. Holandia odnotowała około 480 dodatkowych zgonów w tygodniu od 22 do 28 czerwca, a największy wzrost dotyczył osób w wieku 80 lat i starszych, a zjawisko to zbiegło się w czasie z rekordowymi temperaturami zbliżającymi się do 40°C.

 

Liczba ofiar gorąca jest niedoszacowana 

 

Hiszpański Instytut Zdrowia im. Karola III (Instituto de Salud Carlos III) poinformował o co najmniej 1028 zgonach związanych z upałami, co daje ponad dwukrotnie więcej niż 407 przypadków odnotowanych w czerwcu 2025 roku. Władze podkreślają, że liczby te mają charakter wstępny. Francuska krajowa agencja zdrowia publicznego, Santé publique France, ostrzegła, że ​​rzeczywista liczba ofiar jest „prawdopodobnie niedoszacowana”. W obliczu prognoz zapowiadających powrót ekstremalnych temperatur, na rządy wywierana jest presja, by podjęły odpowiednie działania. Jak donosi dziennik „Brussels Times”, belgijski minister zdrowia Frank Vandenbroucke zlecił krajowej Grupie ds. Zarządzania Ryzykiem (Risk Management Group) opracowanie na początku przyszłego tygodnia zaleceń mających na celu poprawę gotowości na takie sytuacje. Tymczasem we Francji liderzy opozycji skrytykowali reakcję rządu na ekstremalne upały. W czwartek Zieloni złożyli wniosek o wotum nieufności wobec rządu premiera Sébastiena Lecornu, zarzucając mu brak odpowiedniego przygotowania kraju na wzrost temperatur. 

 

Tak naprawdę minie kilka miesięcy zanim poznamy rzeczywisty bilans ofiar najsilniejszej dotychczas w historii Europy fali upałów. Jednak naukowcy mogą oszacować liczbę zgonów na podstawie danych dotyczących poprzednich okresów ekstremalnych temperatur na tym kontynencie. Według Christophera Callahana z Uniwersytetu Indiany mogła ona doprowadzić do śmierci od 17 000 do 25 000 osób. Jego szacunki opierają się na badaniu opublikowanym przez jego zespół w ubiegłym roku. –  Wykorzystujemy dane dotyczące temperatury i śmiertelności w całej Europie, analizując związek między wysokimi temperaturami a wskaźnikami nadmiarowej śmiertelności. Następnie na podstawie tej zależności wnioskujemy, jak dana fala upałów wpływa na śmiertelność w skali całego regionu, jakim jest Europa - wyjaśnia Callahan.

 

Naukowcy nie są zgodni co do liczby zgonów

 

Z jego analizy wynika, że ​​fala upałów, która nawiedziła Europę w dniach 22–28 czerwca 2026 roku, spowodowała śmierć około 20 390 osób, w tym 5210 we Francji, 4543 w Niemczech, 3163 w Hiszpanii, 2709 w Niemczech oraz 862 w Wielkiej Brytanii. Liczby te znacznie przewyższają dotychczasowe oficjalne dane, co jednak nie dziwi, gdyż gromadzenie i analiza informacji o zgonach wymagają czasu. Inni eksperci uważają, że liczby Callahana mogą być zawyżone.  - Dwadzieścia tysięcy w ciągu jednego tygodnia wydaje się bardzo dużą wartością. Aby mieć większą pewność, musielibyśmy przyjrzeć się szczegółom modelu – mówi Dann Mitchell z Uniwersytetu w Bristolu w Wielkiej Brytanii.  - Choć metoda Callahana jest rzetelna, głównym problemem jest fakt, że do obliczenia zależności między upałami a liczbą zgonów wykorzystał on dane z lat 2015–2019 – zauważa Marcin Walkowiak z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Badania jego zespołu sugerują, że obecnie ludzie mogą być mniej narażeni na skutki upałów dzięki zachodzącym procesom adaptacyjnym, takim jak szerszy dostęp do klimatyzacji. Według szacunkowych obliczeń Walkowiaka, po uwzględnieniu tego czynnika rzeczywista liczba zgonów wyniosłaby około 15 tysięcy.

 

Callahan obstaje jednak przy swoim stanowisku. - Nie dysponujemy mocnymi dowodami na to, że zależność między temperaturą a śmiertelnością uległa w czasie znaczącej zmianie.  Nie jest więc oczywiste, że sytuacja wygląda dziś inaczej niż dekadę temu – twierdzi. Upały stanowią obecnie najbardziej zabójcze zagrożenie pogodowe, z jakim się mierzymy, a większości zgonów można zapobiec. Potrafimy już z dużą dokładnością prognozować takie zjawiska, nie stworzyliśmy jednak systemów – obejmujących na przykład ochronę zdrowia, mieszkalnictwo, opiekę społeczną czy transport – które przekładałyby trafne prognozy na realną ochronę. Tempo adaptacji nie nadąża więc za wzrostem zagrożenia. Tymczasem wraz z rosnącą temperaturą globalną liczba dni upalnych i wysokość temperatury będą rosły. 

 

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 04:05
 Cyna 53897.5 $ tona 2,27% 16.07.2026 04:05
 Cynk 3589.25 $ tona 0,52% 16.07.2026 04:05
 Aluminium 3170 $ tona 1,01% 16.07.2026 04:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 04:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 04:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 04:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 04:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.