Jak śledzie w beczce. Nadmierna turystyka niszczy wakacje

Strona główna Zielone trendy Klimat, edukacja Jak śledzie w beczce. Nadmierna turystyka niszczy wakacje

Partnerzy portalu

Jak śledzie w beczce. Nadmierna turystyka niszczy wakacje - ZielonaGospodarka.pl

Barcelonę odwiedza codziennie 160 tys. turystów. Za dużo. Nadmierna turystyka stanowi problematyczne zjawisko, które coraz częściej dotyka popularne destynacje turystyczne.

Korki, wzrost cen nieruchomości, kurczenie się zasobów naturalnych stanowią wybrane skutki pozornie błahego problemu, jaki stanowi nadmiar turystów. Ofiarą padają popularne destynacje turystyczne, które będąc obiektem podziwu, z upływem czasu i wzrostem zwiedzających zatracają swoją unikalną atmosferę.

Znana z filmu Danny'ego Boyle'a „Niebiańska plaża” urokliwa, tajlandzka plaża Maya Bay, po emisji filmu została przykryta mrowiem turystów, pragnących przeżyć swoją wakacyjną przygodę na wzór bohaterów filmu, na czele z grającym główną rolę Leonardo DiCaprio.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Plaża została doprowadzona do tak złego stanu, że została wyłączona z ruchu turystycznego na 4 lata, zaś po otwarciu wprowadzono szereg restrykcji.

Nie tylko niebiańska plaża Maya Bay stała się ofiarą nadmiaru turystów. Problem stał się udziałem topowych, europejskich destynacji turystycznych: Barcelony, Amsterdamu czy też Wenecji, wymieniając najbardziej znane przykłady. Nadmierna turystyka napędzana jest chęcią zysku lobby turystycznego, które współdziała z lokalnymi interesariuszami, niedopuszczającymi do podjęcia bardziej stanowczych działań mogących rozwiązać problem, w myśl maksymy pecunia non olet.

Czym jest nadmierna turystyka? 

Istnieje wiele definicji opisujących zjawisko nadmiernej turystyki, przy czym szereg z nich wskazuje na tożsame aspekty.

Według Komisji Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego (European Parliament's Committee on Transport and Tourism – TRAN) nadmierna turystyka to „sytuacja, w której wpływ turystyki, w określonym czasie i w określonych miejscach, przekracza fizyczne, ekologiczne, społeczne, ekonomiczne, psychologiczne i/lub polityczne progi”.

Światowa Organizacja Turystyki Narodów Zjednocznych (United Nations World Tourism Organization – UNWTO) definiuje nadmierną turystykę jako „wpływ turystyki na miejsce docelowe lub jego część, który nadmiernie wpływa na postrzeganą jakość życia mieszkańców i/lub jakość doświadczeń odwiedzających w negatywny sposób”.

Ogólnie rzecz ujmując, nadmierną turystykę możemy rozumieć jako nadmiar turystów przebywających w określonym miejscu w określonym czasie. Przyjmuje się, że nagromadzenie czynników ekonomicznych, społecznych i środowiskowych decyduje o przekroczeniu liczby turystów w danym miejscu, skutkującym pojawieniem się zjawiska nadmiernej turystyki.

„Nadmierna turystyka jest spowodowana kilkoma kluczowymi czynnikami. Podstawowym problemem jest niedopasowanie między rosnącym popytem na podróże a ograniczoną zdolnością popularnych miejsc do przyjmowania turystów” – zauważa Tatyana Tsukanova, wykładowca École hôtelière de Lausanne (EHL).

Raport „Research for TRAN Committee - Overtourism: impact and possible policy responses”, stwierdza, że do głównych przyczyn nadmiernej turystyki mogą należeć m.in.:

- gęstość ruchu turystycznego (liczba noclegów na km2) i intensywność (liczba noclegów na mieszkańca);

- udział turystyki w regionalnym produkcie krajowym brutto (PKB);

- intensywność podróży lotniczych (liczba przylotów w stosunku do liczby mieszkańców);

- bliskość lotniska, portów wycieczkowych i miejsc światowego dziedzictwa UNESCO

Nadmierna turystyka stanowi istotny problem dla turystów, jak również dla mieszkańców. Z perspektyw turysty, wśród możliwych niedogodności możemy wskazać konieczność oczekiwania w długich kolejkach do atrakcji turystycznych, zwiększone koszty gastronomii oraz usług noclegowych czy też dyskomfort psychiczny przejawiający się w nadmiarze bodźców wywołanym dużą liczną turystów.

Z perspektywy mieszkańców, gentryfikacja i akumulacja kapitału skutkują wysiedleniem i marginalizacją lokalnych społeczności, które nie mogą rozwijać swojego potencjału we własnym środowisku życia. 

Znaczną odpowiedzialność za nadmierną turystykę ponoszą media społecznościowe. Badanie „Exploring Gen Z and Millennial Travel” opublikowane przez Skift Research wykazało, że 57% pokolenia Z i Millenialsów w dużym stopniu polega na sugestiach z mediów społecznościowych dotyczących miejsc podróży.

„Media społecznościowe skoncentrowały turystykę w gorących punktach, zaostrzając problem, a liczba turystów na całym świecie wzrasta, podczas gdy miejsca docelowe mają ograniczoną pojemność” – stwierdza Justin Francis, współzałożyciel i dyrektor generalny Responsible Travel, przywoływany przez „National Geographic”.

Barcelona polem bitwy 

Wiodący przykład do czego może doprowadzić nadmiar turystów stanowi Barcelona. Miasto znane z unikalnego dziedzictwa kulturowego – w szczególności dzieł katalońskiego twórcy, Antonio Gaudiego –przyciąga miliony turystów z całego świata. A skoro miliony turystów – to i miliony dolarów, bowiem turystyka odpowiada za 15% dochodów Barcelony.

Jednak nie wszystko złoto, co się świeci. Nadmiar turystów wywołuje szereg problemów, a i wpływy do kieszeni przeciętnych barcelończyków nie są tak wielkie, jak mogłoby się wydawać. Większość nowych ofert pracy w branży HoReCa była w niepełnym wymiarze godzin, z pensją wynoszącą 300 euro poniżej średniego wynagrodzenia dla barcelońskiego sektora.

Do problemów życia w Barcelonie dochodzą kwestie mieszkaniowe, spowodowane windowaniem cen nieruchomości przez właścicieli, dla których potencjał turystyczny stanowi znakomitą okazję do wynajmu mieszkań.

Ponad 160 tys. dziennie odwiedzających Barcelonę, zwiększyło koszty mieszkaniowe, które już teraz stanowią duży procent średniej pensji młodej osoby, pogłębiając trudności lokalnej ludności w radzeniu sobie z opłatami mieszkaniowymi i codziennymi wydatkami – donosi „Forbes”.

W konsekwencji, Katalończycy mają problem ze znalezieniem miejsca zamieszkania w atrakcyjnej cenie, skoro gdziekolwiek widać profit, tam właściciel nieruchomości znajdzie miejsce noclegowe nadające się wynajęcia dla turystów.

W zeszłym roku miarka się przebrała, czego efektem były głośne na cały świat akcje protestacyjne barcelończyków. Demonstranci sprzeciwiali się nadmiarowi turystów, protestując wśród popularnych wśród turystów miejsc, skandując hasła typu „turyści do domu”, jak również pryskając turystów z pistoletów na wodę.

 Po nitce do kłębka

Rozwiązania problemu nadmiernej turystyki są różnorodne, stąd też konieczność dostosowania strategii w zależności od konkretnej sytuacji. Jednakże możemy wyróżnić dwa potencjalne działania, które obecnie mają zastosowanie.

Jednym z głównych działań stanowi rozproszenie ruchu turystycznego polegające na przekierowaniu turystów z najpopularniejszych miejsc na mniej popularne szlaki. Lokalna administracja może to osiągnąć poprzez stosowanie zabiegów marketingowych, promujące „nowe” miejsca, które jak dotąd nie były eksponowane.

Bardziej radykalną strategią postępowania stanowi ograniczenie liczby turystów przyjmowanych do odwiedzenia danych miejsc. Wśród destynacji, które przyjęły takie rozwiązanie możemy wskazać m.in. Wenecję czy też Svalbard. Problemem we wdrażaniu tej strategii stanowi egzekucja przepisów – zapewnienie ich przestrzegania, które nie będzie dotyczyć tylko operatorów turystycznych, ale również indywidualnej turystyki.

Kto zabije kurę znoszącą złote jaja?

Nadmierna turystyka nie stanowi wymyślonego problemu garstki zblazowanych turystów, lecz jest zjawiskiem, którego oddziaływanie sięga daleko poza ramy sektora turystycznego. Społeczności lokalne, gospodarka lokalna, regionalna a nawet krajowa, kwestia dyplomacji publicznej to wybrane segmenty, w ramach których nadmierny ruch turystyczny rezonuje, nie dając o sobie zapomnieć.

Wiele miejsc zmaga się z nadmiernym ruchem turystycznym – stąd też wiele potencjalnych rozwiązań, które starają się okiełznać hordy turystów. Jednakże to nie wina turystów, ale kwestia zarządzania przyczynia się do zaistnienia nadmiernego ruchu turystycznego, którego ofiarą są zarówno turyści, jak również mieszkańcy popularnych destynacji turystycznych.

Wydaje się, że bez stanowczych działań trudno będzie znaleźć rozwiązanie narastającego problemu nadmiernej turystyki, zaś główną przyczyną są zyski płynące z ruchu turystycznego, a te są spore. Turystyka odpowiada za ok. 10% światowego PKB.

W tym zakresie trudno oczekiwać, aby i wilk był syty, i owca cała, ponieważ interesy mieszkańców są sprzeczne z sektorem turystycznym. Pozostaje pytanie: Czy znajdzie się odważny, który zabije kurę znoszącą złote jaja lokalnym koteriom sektora turystycznego?

Fot: Depositphotos

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 03:05
 Cyna 53897.5 $ tona 2,27% 16.07.2026 03:05
 Cynk 3589.25 $ tona 0,52% 16.07.2026 03:05
 Aluminium 3170 $ tona 1,01% 16.07.2026 03:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 03:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 03:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 03:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 03:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.