POWER CONNECT EXPO_2024_strona główna

Łukasz Semeniuk, PGB: biometan ma przyszłość

Strona główna Energetyka, OZE Łukasz Semeniuk, PGB: biometan ma przyszłość

Partnerzy portalu

Łukasz Semeniuk, PGB: biometan ma przyszłość - ZielonaGospodarka.pl
Fot. Polska Grupa Biogazowa

Polska Grupa Biogazowa jest obecnie liderem rynku biogazowego w Polsce, choć ten rynek jest jeszcze nieduży. Plany PGB są jednak ambitne – zakładają pięciokrotne zwiększenie produkcji do 2030 roku. O problemach rynku, roli i możliwościach PGB oraz zaletach biogazowni i biometanowni rozmawiamy z Łukaszem Semeniukiem, dyrektorem generalnym Polskiej Grupy Biogazowej.

Jak aktualnie wygląda krajowy rynek biogazu? Jesienią zeszłego roku w Polsce było około 300 instalacji do produkcji biogazu, w Niemczech około 9 tysięcy. Czy pół roku później te proporcje wyglądają tak samo? Czy są jakieś jaskółki zwiastujące zmianę stanu rzeczy?

Proporcje od zeszłego roku się nie zmieniły. W Polsce mamy wzrost, ale mówimy o kilkunastu nowych biogazowniach. Na koniec 2023 roku w Polsce było 388 biogazowni, w tym 146 biogazowni rolniczych. W Niemczech jest ich około 11 tysięcy. Pokrywają one znaczący procent zapotrzebowania na zieloną energię w tym kraju. 

U nas ten odsetek jest znikomy. Mamy dużo do nadrobienia, a na razie tempo zmian stosunkowo niskie. Ważnym trendem na rynku jest rozwój biometanu. Dużo inwestycji planowanych jest obecnie w tym kierunku.

Wyjaśnię, jaka jest różnica między biogazem a biometanem. Biogaz to biometan z dwutlenkiem węgla w proporcjach mniej więcej pół na pół. Po wytworzeniu w procesie fermentacji beztlenowej jest spalany w silnikach kogeneracyjnych. Tak wytwarza się zielony prąd i ciepło, które można też zagospodarować. W ten sposób działa 100% obecnych instalacji biogazowych w Polsce. Jest też możliwość odseparowania dwutlenku węgla i biometanu. Wtedy powstaje biometan, który jest odpowiednikiem gazu ziemnego. Po wtłoczeniu do sieci gazowej, może być uzupełnieniem innych źródeł gazu. Poza tym biometan może też być skroplony i wykorzystany np. w transporcie. 

Mamy tu więc nie tylko zieloną transformację, ale też kwestie dotyczące niezależności energetycznej, bo produkujemy odpowiednik gazu ziemnego, w przeważającej większości sprowadzanego z zagranicy. 

Dlaczego inwestorzy stawiają na biometan?

Jest kilka ważnych przyczyn. Po pierwsze, chodzi o wytwarzanie czystej energii, która jest wykorzystana w stu procentach. Tymczasem wytworzone w silnikach kogeneracyjnych ciepło trudno zagospodarować w całości. 

Zapotrzebowanie na gaz trochę zmalało podczas kryzysu wojny na Ukrainie, ale wciąż pozostaje i będzie nadal bardzo znaczące. Gaz jest nośnikiem energii, który ma stosunkowo niską emisyjność, a przede wszystkim można go magazynować. Mówimy więc o produkcji zielonej energii, która rozwiązuje problem niestabilności systemu energetycznego, bo biometanownie produkują w sposób stabilny. Na przykład w Polskiej Grupie Biogazowej średnia produkcja wynosi 95% mocy zainstalowanej. 

Bardzo ważny, nawet ze strategicznego punktu widzenia, jest też fakt, że jest to zielona energia pochodzenia lokalnego. Jest produkowana tutaj, w Polsce, co pozwala ograniczać import, czyli zależność z zewnątrz. Dzisiaj na 16-17 miliardów metrów sześciennych zużywanego gazu ziemnego, produkujemy w kraju około 4, resztę importujemy. Tymczasem potencjał biometanu w Polsce szacuje się na 8 miliardów m3. Realny cel w perspektywie roku 2030 to nawet 2 miliardy m3. To możliwa do zrealizowania produkcja krajowa, z polskich surowców, która pozwala na zmniejszenie w sposób znaczący importu z zewnątrz. 

Mamy więc zieloną energię możliwą do magazynowania, rozwiązującą problem niestabilności produkcji z odnawialnych źródeł energii zależnych od pogody, która dodatkowo zwiększa naszą niezależność energetyczną. 

Jaka jest w takim razie rola Polskiej Grupy Biogazowej na polskim rynku biogazu i biometanu?

Obecnie mamy 18 instalacji o łącznej mocy 19 MW, co daje nam roczną produkcję około 170 GWh zielonego prądu. W trakcie budowy są trzy kolejne instalacje, z czego dwie będą oddane w najbliższych miesiącach, trzecia na początku przyszłego roku.

Jesteśmy zdecydowanym liderem, mamy około 14% rynku biogazu rolniczego. Nasza rola w transformacji energetycznej Polski jest znacząca, ponieważ nie tylko jesteśmy już dzisiaj silnym graczem, ale także mamy doświadczenie w efektywnej eksploatacji instalacji biogazowych. Dodatkowo, posiadając wiele instalacji już korzystamy z efektu skali, ich działanie jest w dużym stopniu zautomatyzowane, wspólne zakupy i inwestycje pozwalają na negocjacje lepszych cen. 

Bardzo ważnym wydarzeniem było przejęcie w marcu zeszłego roku Polskiej Grupy Biogazowej przez TotalEnergies, bardzo duży koncern energetyczny z siedzibą w Paryżu. To daje nam dużo korzyści. Przede wszystkim, TotalEnergies we Francji jest liderem na rynku biometanu, a Francja jest z kolei liderem w produkcji biometanu w Europie. Prowadzimy działania w Europie, w Stanach Zjednoczonych. Wiedzę zdobytą na innych rynkach, będziemy wykorzystywać do rozwoju działalności biometanowej w Polsce. 

Poza tym TotalEnergies to potężna firma, która bardzo silnie stawia na transformację energetyczną. Co roku około jednej trzeciej inwestycji, jakie dokonywane są na poziomie globalnym, to inwestycje w źródła odnawialne, w zieloną energię. To około 5 miliardów dolarów rocznie. To duże środki inwestycyjne, które możemy między innymi wykorzystywać w Polsce do rozwoju rynku biogazu i biometanu.



Jakie ułatwienia obecne w innych krajach warto zaimplementować w Polsce, żeby wspierać rozwój rynku?

To pytanie powinien sobie zadawać każdy gracz na rynku, żeby wykorzystywać metody i środki, które są efektywne i działają w innych miejscach i nie wymyślać tutaj tego od nowa. 

W Polsce temat biometanu jest nowy. Kolejnym ważnym, logicznym i oczekiwanym przez rynek krokiem będzie zdefiniowanie krajowego celu w zakresie produkcji biometanu. W Unii Europejskiej został on określony na poziomie 35 miliardów metrów sześciennych rocznie do roku 2030. Przypomnę, że całość zapotrzebowania gazu w Europie to około 300 miliardów m3. Oznacza to, że ponad 10% gazu ma stanowić zielony gaz, czyli biometan. Wyznaczenie celu na poziomie kroajowym jest niezbęde dla inwestorów, żeby można było na dany rynek patrzeć długofalowo i podejmować długoterminowe decyzje inwestycyjne. 

Niezbędne jest też uproszczenie procedur administracyjnych, bo procesy pozwoleniowe są bardzo długie. W najlepszym przypadku trwają około trzech lat. To bardzo dużo. 

Kolejnym wyzwaniem, które przed nami stoi, jest udrożnienie sieci gazowych. To trochę mniejszy problem niż przy sieciach elektroenergetycznych ale wyzwaniem jest, by dystrybucyjne sieci gazowe były w stanie wchłonąć rozproszoną produkcję i żeby była ona przekierowana do odpowiednich gazociągów wysokiego ciśnienia w celu ewentualnego magazynowania, jeśli jesteśmy poza sezonem wysokiej konsumpcji.

Francja odniosła duży sukces w produkcji biometanu. W całej Europie produkuje się obecnie około 4,2 miliarda metrów sześciennych biometanu, z czego we Francji ponad 1 mld m3, czyli 25% całości. Kilka lat temu rząd Francji przeprowadził dialog z graczami na rynku, z różnymi stronami, których dotyczy ta problematyka. Zdefiniowany został wspólny cel, powstała roadmapa określająca, jak będzie następował rozwój tej energii. Zostało to przedyskutowane i ustalone. Od tego momentu ten plan jest realizowany. To bardzo systematyczna praca i konsekwentna polityka. Oczekujemy, że podobne uzgodnienie celu i działań, bardzo by pomogło w rozwoju całej branży.

Druga bardzo ważna rzecz, która pozwoliła na zrealizowanie tych planów, to udział w rynku operatorów sieci bazowych. Mają oni zdefiniowane, jaki procent gazu, który znajduje się w ich sieciach, ma być biometanem. Jest to zobowiązanie operatorów do działań wspierających, czego u nas obecnie brakuje.  

Czy z perspektywy Polskiej Grupy Biogazowej takim wyzwaniem jest też edukacja społeczeństwa? Jak wygląda współpraca z  rolnikami i samorządami lokalnymi? Czy wciąż pokutuje ten mit, że biogazownia to smród?

Takie obawy się czasami jeszcze pojawiają, ale tylko i wyłącznie wśród osób, które nie miały żadnego kontaktu z biogazownią. PGB operuje na bardzo wysokich standardach. Często ludzie, którzy nic nie wiedzą o takich instalacjach, są bardzo pozytywnie zaskoczeni podczas wizyt. Organizujemy takie wizyty przede wszystkim dla tych społeczności i lokalnej administracji, gdzie zaczynamy kolejne inwestycje. Zapraszamy na nasze istniejące instalacje, żeby ludzie zobaczyli, jak to wygląda w praktyce. Odczarowujemy biogazownie i pokazujemy, że to nic złego, a wręcz przeciwnie. Przyjmujemy odpady z produkcji rolnej. Rozwiązujemy zatem problem rolników, którzy musieli gdzieś je wcześniej utylizować. To bardzo lokalne działanie, korzystne dla rolników. Ważnym produktem końcowym, oprócz energii elektrycznej i ciepła, jest tak zwany poferment. To masa powstająca po fermentacji, która jest doskonałym nawozem organicznym, pozwalającym na ograniczenie stosowania nawozów chemicznych. Produkujemy energię elektryczną i ciepło, które służą lokalnej społeczności. W kilku biogazowniach mamy ciepłociągi dostarczające ciepło do budynków użyteczności publicznej i firm w sąsiedztwie. Mamy też suszarnie drewna, które pozwalają na dostarczanie tej usługi właśnie przy pomocy ciepła wytwarzanego ekologicznie.

Wizyta w biogazowni pozwala zobaczyć, że jest to instalacja czysta i bezpieczna, która przyczynia się do rozwoju lokalnej gospodarki. Ważne jest, aby lokalni decydenci również to zrozumieli. Staramy się być aktywni na poziomie samorządów, żeby mieli oni odpowiednią wiedzę.

Przy planowaniu takiej inwestycji trzeba brać pod uwagę dostępność substratu. Biogazownia musi mieć zatem w otoczeniu rolnictwo. Czy zdarza się ryzyko, że substratu dla konkretnej instalacji może zabraknąć, co mogłoby spowodować przerwę w dostawie?

Ryzyko zatrzymania produkcji w związku z brakiem substratu jest bardzo niskie. Ewentualnie, jeśli jeden z naszych dostawców z jakiegoś powodu nie zapewnia dostępności surowca, to korzystamy z alternatywnych źródeł. A potencjał w Polsce jest olbrzymi, przecież jesteśmy krajem rolniczym, a biogazowni rolniczych mamy około 150. Dostępnego substratu jest jeszcze na rynku bardzo dużo.

Kiedy się popatrzy na lokalizację waszych biogazowni, można odnieść wrażenie, że odzwierciedlają one poziom rozwoju rolnictwa w poszczególnych regionach. Tam, gdzie więcej rolników, tam też biogazownie. Na Śląsku, gdzie króluje przemysł, nie macie żadnej instalacji.

Tak, mapa odzwierciedla jak wyglądają tereny rolnicze w Polsce, ale będzie się ona zagęszczać wraz z budową kolejnych instalacji. Przy planowaniu kolejnych inwestycji naszym priorytetem jest dostępność substratu po jak najkorzystniejszej cenie, co wymaga lokalizacji na terenach rolniczych. Korzystamy również z efektu skali – biogazownie w niewielkiej odległości od siebie pozwalają na bardziej efektywne operowanie. Stopniowo budujemy biogazownie w nowych regionach.  Wspomniałem o trzech instalacjach, które zostaną oddane w następnych miesiącach – jedna będzie w województwie wielkopolskim, na granicy z kujawsko-pomorskim, jedna będzie w mazurskim, trzecia już w województwie opolskim, czyli tam, gdzie obecnie nie ma jeszcze naszych biogazowni. 

Przypuszczam, że w śląskiem długo nie będziemy mieli żadnej biogazowni, bo to faktycznie tereny silnie uprzemysłowione. Potencjał leży w innych regionach. Zaczęliśmy na Podlasiu, w warmińsko-mazurskim, budujemy też powoli w zachodniopomorskim i podkarpackim, tam jest nam łatwiej. Będziemy mieli jednak coraz więcej instalacji też w innych regionach.

Jakie są plany Polskiej Grupy Biogazowej na najbliższe miesiące i lata? Co planujecie w kwestii promocji idei biogazowni, współpracy z samorządami, politykami?

Naszym celem jest utrzymanie pozycji lidera, zwłaszcza że mamy międzynarodowe doświadczenie w biometanie, a na ten kierunek właśnie stawiamy. W perspektywie roku 2030 chcielibyśmy powiększyć naszą produkcję pięciokrotnie względem zeszłego roku, zwłaszcza przez inwestycje w biometan. Oczywiście dalej będziemy też budowali nowe biogazownie. Edukacja pozostaje kluczowym elementem naszych działań. To zadanie, w którym rząd również powinien odegrać istotną rolę, komunikując pozytywne aspekty energii pochodzącej z biogazu i biometanu. Trzeba przecież podkreślić, że to zielona energia, która jest stabilna i sterowalna. To też lokalne, rozproszone źródła energii. Działamy w licznych regionach i wykorzystujemy lokalny potencjał. Te wszystkie elementy wpływają na to, że biogaz i biometan mają przed sobą bardzo dużą przyszłość. 

Partnerzy portalu

ase_390x150_2022

Surowce

 Ropa brent 83,76 $ baryłka  1,33% 11:11
 Cyna 23110,00 $ tona 0,64% 29 lis
 Cynk 2507,00 $ tona -0,87% 29 lis
 Aluminium 2177,00 $ tona 0,60% 29 lis
 Pallad 1021,53 $ uncja  -1,54% 11:10
 Platyna 936,30 $ uncja  -0,31% 11:11
 Srebro 25,06 $ uncja  0,08% 11:11
 Złoto 2038,40 $ uncja  -0,33% 11:11

Dziękujemy za wysłane grafiki.