W polityce zakupowej wielu Spółek Skarbu Państwa w ostatnich latach utrwalił się model, który na pierwszy rzut oka wydaje się racjonalny i „efektywny kosztowo”. W praktyce jednak, okazuje się on jednym z najbardziej destrukcyjnych mechanizmów dla polskiego i europejskiego przemysłu. Mowa o dominacji jednego kryterium w procesach zakupowych – ceny, traktowanej niemal jako wyłączny wyznacznik wyboru dostawcy.
Taki sposób podejmowania decyzji zakupowych ignoruje szerszy kontekst gospodarczy, społeczny i strategiczny.
Mechanizm zaczyna się w przetargach. Firmy z Polski i Unii Europejskiej, działające w jednym z najbardziej regulowanych środowisk gospodarczych na świecie, stają do konkurencji z dostawcami spoza Europy, głównie z Azji. Konkurencji, która tylko z pozoru jest równa.
Europejscy producenci ponoszą wysokie koszty energii, pracy, ochrony środowiska, certyfikacji, raportowania ESG, dostosowania do kolejnych regulacji klimatycznych i społecznych. Tymczasem ich azjatyccy konkurenci funkcjonują w realiach znacznie niższych kosztów, często przy wsparciu państwowych subsydiów, mniej restrykcyjnych norm środowiskowych i socjalnych oraz przy efektach skali, których europejski przemysł nie jest w stanie szybko odtworzyć. W sytuacji, gdy jedynym realnym kryterium wyboru jest cena, wynik takiej „konkurencji” jest z góry przesądzony. Lokalni i unijni producenci przegrywają, niezależnie od jakości, terminowości dostaw czy standardów, jakie reprezentują.
Przegrane przetargi oznaczają spadek zamówień. Spadek zamówień to mniejsze przychody. A mniejsze przychody prowadzą do ograniczenia inwestycji, zahamowania prac rozwojowych i innowacyjnych oraz presji na redukcję kosztów, w tym kosztów pracy.
W praktyce oznacza to zamykanie linii produkcyjnych, rezygnację z nowych projektów i stopniową utratę konkurencyjności. Firmy, które jeszcze niedawno były eksporterami, zaczynają tracić udział w rynku, aż w końcu same stają się zależne od importu komponentów i surowców. To proces powolny, ale systemowy. Nie dzieje się z dnia na dzień, lecz jego skutki są trwałe i trudne do odwrócenia.
Osłabienie krajowych przedsiębiorstw bardzo szybko przekłada się na kondycję finansów państwa. Mniejsza skala działalności oznacza niższe wpływy z podatku CIT, PIT oraz składek na ubezpieczenia społeczne. Każde miejsce pracy zlikwidowane w przemyśle to nie tylko problem społeczny, ale także realna strata dla budżetu. Państwo, które traci dochody, staje przed wyborem: ograniczać wydatki publiczne lub podnosić obciążenia podatkowe tym podmiotom, które na rynku jeszcze funkcjonują. W ten sposób krótkoterminowe „oszczędności” wynikające z wyboru najtańszej oferty w spółkach Skarbu Państwa generują w długim okresie znacznie wyższe koszty dla całego społeczeństwa.
Warto postawić pytanie fundamentalne: jak europejski przemysł ma konkurować wyłącznie ceną w świecie globalnym, skoro równocześnie nakłada się na niego coraz więcej obowiązków regulacyjnych?
Europejskie przedsiębiorstwa są zobowiązane do spełniania wysokich standardów środowiskowych, społecznych i pracowniczych, do raportowania niefinansowego, ograniczania śladu węglowego i ponoszenia kosztów transformacji energetycznej. Są to cele słuszne i potrzebne, ale stają się barierą konkurencyjności, jeśli nie towarzyszy im spójna polityka zakupowa oraz przemysłowa. Nie można z jednej strony wymagać odpowiedzialności, a z drugiej całkowicie ignorować jej w procesach zakupowych, sprowadzając decyzje wyłącznie do najniższej ceny.
Spółki Skarbu Państwa nie są zwykłymi uczestnikami rynku. Ich decyzje mają znaczenie systemowe. Nie chodzi o protekcjonizm ani o zamykanie rynku, lecz o rozsądne i odpowiedzialne uwzględnianie kryteriów pozacenowych. Polska ma jeden z najwyższych w UE udziałów własności państwowej w gospodarce, szacowanej na ok. 15%, co wpływa na jej dynamikę i rozwój.
To samo dotyczy jednak nie tylko spółek Skarbu Państwa, ale także szerokiego sektora publicznego – wojska, szpitali, jednostek budżetowych czy instytucji państwowych. Jeśli w tych obszarach dominować będzie wyłącznie kryterium ceny, potencjał oddziaływania na krajową gospodarkę staje się ogromny. Ślad węglowy produktu, bezpieczeństwo i stabilność łańcucha dostaw, zgodność z europejskimi normami środowiskowymi i społecznymi, ryzyko geopolityczne, a także realny wkład dostawcy w krajową gospodarkę – to kryteria, które powinny być brane pod uwagę na równi z ceną.
Jeżeli nie zmienimy sposobu myślenia o zakupach w spółkach z udziałem Skarbu Państwa i w całym sektorze publicznym, będzie to dodatkowym impulsem do dezindustrializacji, przenoszenia produkcji poza Europę oraz narastającej zależności od importu. W dłuższej perspektywie oznacza to osłabienie odporności gospodarczej, większą podatność na kryzysy i presję fiskalną, która dotknie całe społeczeństwo. Potrzebujemy długofalowej strategii, w której cena pozostaje ważnym, ale nie jedynym kryterium. Bez takiego podejścia polscy i europejscy producenci nie będą w stanie skutecznie konkurować w globalnej gospodarce, a koszty tej krótkowzroczności poniesiemy wszyscy.
Autor:
Robert Szyman, Dyrektor Generalny Polskiego Związku Przetwórców Tworzyw Sztucznych
Fot: Depositphotos
Energetyka, OZE
wizytówki: 153
Gospodarka odpadami, Recykling
wizytówki: 109
Ekologia, Ochrona środowiska
wizytówki: 69
E-transport, E-logistyka, E-mobilność
wizytówki: 15
EkoDom, EkoBudownictwo
wizytówki: 36
EkoRolnictwo, BioŻywność
wizytówki: 10
Prawo, Administracja, Konsulting
wizytówki: 7
00:01:51
Prąd z pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej już popłynął
Energia z CCGT Grudziądz popłynęła do krajowej sieci. Ważny etap jednej z kluczowych inwestycji ORLENU
Unia ma potroić moce magazynów. To recepta na marnowanie energii z OZE
Ocean Winds testuje przyszłość offshore. Uruchomiono małą pływającą farmę
10 mln Polaków poza kanalizacją. Ukryty problem, który trafia do Bałtyku
W czerwcu UE miała ¼ energii z fotowoltaiki. Wszystko dzięki Niemcom, Hiszpanii i Polsce
Będą zmiany w programie "Czyste Powietrze". Początek 20 lipca
OECD: Turystyka nadal rośnie, ale wyraźnie zwalnia. Japonia podbija serca podróżników
Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie: Baltic Power to spektakularna inwestycja energetyczna
Kanada rozpoczyna największy na świecie projekt magazynowania CO2
Jest stanowisko Enei w sprawie szkód na Wiśle. Koncern odpiera zarzuty
Mikroplastik osłabia działanie antybiotyków. To prawdziwe wyzwanie dla systemów zdrowia
Big Techy emitują już rocznie 1/3 tego co Francja. Winne są centra danych
Ciepłownictwo może wesprzeć sektor OZE. Doskonale wykorzysta nadwyżki zielonej energii
Koszty fotowoltaiki w USA w górę. PV padło ofiarą swojej popularności
00:03:03
Globalny popyt na ryby bije rekordy. Grozi całkowitym przełowieniem dzikich stad
Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o OZE. Są rozwiązania dla biometanu i biogazu
Minister energii podpisał z Tauronem list intencyjny ws. magazynowania energii
Nowy raport PSEW: jak lepiej wykorzystać OZE i obniżyć koszty ciepła
Upały a fotowoltaika. Brak przeglądów i termowizji może oznaczać odmowę odszkodowania po pożarze
AI pomoże sterować oczyszczalniami ścieków? Może być wiele korzyści
„Le Figaro”: klimatyzatory i wiatraki odsprzedawane są online nawet za trzykrotność ceny
Podsumowanie 5 lat konkursu „Kreuj zieloną przyszłość z Cemex”
Nawet 50 euro za zwiedzanie Wenecji? Szokująca propozycja nowego burmistrza
Dobre życie na stabilnej planecie dla wszystkich. Według grupy znanych ekonomistów to możliwe
Przeładunki portowe a dbałość o Bałtyk. Premiera ważnej publikacji podczas Kongresu Polskie Porty 2030
| Ropa brent | 85.62 $ | baryłka | 0,30% | 16.07.2026 09:05 |
| Cyna | 52702.5 $ | tona | -2,22% | 16.07.2026 09:05 |
| Cynk | 3553.25 $ | tona | -1,00% | 16.07.2026 09:05 |
| Aluminium | 3153.25 $ | tona | -0,53% | 16.07.2026 09:05 |
| Pallad | 1321.5 $ | uncja | 1,23% | 16.07.2026 09:05 |
| Platyna | 1689.7 $ | uncja | 3,03% | 16.07.2026 09:05 |
| Srebro | 58.1 $ | uncja | -1,59% | 16.07.2026 09:05 |
| Złoto | 4067.05 $ | uncja | 0,22% | 16.07.2026 09:05 |