Wojna o elektryka. Czy Europa ukróci dominację chińskich pojazdów elektrycznych?

Strona główna Transport, Elektromobilność Wojna o elektryka. Czy Europa ukróci dominację chińskich pojazdów elektrycznych?

Partnerzy portalu

Wojna o elektryka. Czy Europa ukróci dominację chińskich pojazdów elektrycznych? - ZielonaGospodarka.pl

Chińscy producenci pojazdów elektrycznych zdominowali światowy rynek. Dotychczasowy hegemoni rynku motoryzacyjnego obudzili się z ręką w nocniku, jednak z pomocą zachodnim koncernom przychodzą politycy wraz z cłami na produkcję z Państwa Środka.

Jak stwierdza Międzynarodowa Agencja Energetyczna, w 2023 roku co trzeci nowo zarejestrowany samochód w Państwie Środka był samochodem elektrycznym, w Europie - co piąty, a w Stanach Zjednoczonych - co dziesiąty.

Dominacja rynkowa chińskich pojazdów elektrycznych ma istotne konsekwencje dla dotychczasowych hegemonów motoryzacyjnych, zarówno europejskich, jak również amerykańskich.

Brak możliwości nawiązania walki na kapitalistycznych zasadach powoduje, że Zachód pomny na swe ograniczenia technologiczne wywołane wieloletnim przenoszeniem produkcji na kontynent azjatycki w Azji, sięga po prostą, lecz skuteczną broń w walce z Pekinem – cła.

Jednak realia geopolityczne dają się we znaki, czego konsekwencją jest obniżenie taryf na pozaunijne elektryki w ostatnich dniach.

Samochody elektryczne w świetle danych. Co roku coraz więcej elektryków

Według raportu „Global EV Outlook 2024” od Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), w ubiegłym roku na całym świecie zarejestrowano prawie 14 mln nowych samochodów elektrycznych, co zwiększyło ich łączną liczbę na drogach do 40 mln.

Sprzedaż samochodów elektrycznych w 2023 roku była o 3,5 mln wyższa niż w 2022 roku, co oznacza wzrost o 35 proc. r/r., a stanowi sześciokrotnie większą wartość sprzedaży niż w 2018 roku

Samochody elektryczne stanowiły około 18 proc. wszystkich samochodów sprzedanych w 2023 roku, w porównaniu z 14 proc. w 2022 roku i zaledwie 2 proc. w 2018 roku. Samochody elektryczne stanowiły 70 proc. wszystkich samochodów elektrycznych w 2023 roku – donosi raport.

ZielonaGospodarka
Sprzedaż samochodów elektrycznych w latach 2012-2024, Źródło: IEA (2024), Electric car sales, 2012-2024 na licencji: CC BY 4.0
ZielonaGospodarka
Kwartalna sprzedaż samochodów elektrycznych według regionu w latach 2021-2024, Źródło: IEA (2024), Quarterly electric car sales by region, 2021-2024, na licencji: CC BY 4.0


Co godne odnotowania, w ubiegłym roku niemal 60 proc. nowych rejestracji samochodów elektrycznych miało miejsce w Chinach, zaś niecałe 25 proc. w Europie i 10 proc. w Stanach Zjednoczonych, co odpowiadało za 95 proc. globalnej sprzedaży samochodów elektrycznych.

Europa zbyt słaba na Chiny. Elektryk Made in China królem rynku

Jak zauważa Peter Lyon w analizie opublikowanej na łamach Forbes, na początku roku Mercedes Benz ogłosił, że nie dotrzyma terminu wyznaczonego na 2025 rok, zgodnie z którym pojazdy elektryczne – w tym pojazdy hybrydowe – miały stanowić 50 proc. całej sprzedaży. Przyczyną stojącą za takim stanem rzeczy stanowi słaby popyt na pojazdy z napędem elektrycznym.

VW, zmagający się z konkurencją ze strony Tesli i chińskich rywali w przejściu na pojazdy elektryczne, ogłosił już plany zwolnienia 90 proc. z 3000 pracowników w fabryce Audi w Brukseli – informuje Bloomberg.

Jakby było mało, Volvo Cars ogłosiło 4 września rezygnację z mocno promowanego planu sprzedaży wyłącznie pojazdów elektrycznych do 2030 r. – donosi BBC.

Tymczasem zgoła odmiennie rysuje się sytuacja w Państwie Środka.

W Chinach istnieje około 100 marek pojazdów elektrycznych. Pięć marek pojazdów elektrycznych, w tym BYD i Tesla, odpowiada za 60 proc. rynku – według danych Automobility. Jak donosi NikkeiAsia eksport pojazdów elektrycznych z Chin wzrósł 160-krotnie w latach 2019-2023, wywołując obawy o nadwyżkę mocy produkcyjnych.

W raporcie sporządzonym przez Center for Strategic and International Studies (CSIS), stwierdzono, że niektórzy chińscy producenci pojazdów elektrycznych kupili zachodnie marki i zwiększyli swoją obecność na rynkach, wykorzystując ugruntowaną reputację tych zachodnich marek. Przykładowo, państwowa spółka SAIC zakupiła brytyjskie MG, a Geely nabyło Volvo w ramach umowy z Fordem.

Amerykańskie CNBC podjęło wysiłek, aby wyjaśnić, dlaczego ta zmiana ma miejsce i byłem bardzo zadowolony, mogąc przyczynić się do ich w materiale wyjaśniającym, jak chiński rynek pojazdów elektrycznych różni się od podejścia przyjętego w pozostałej części świata:

Unijne standardy. Cłem w chińskiego Smoka, ale nie w Wujka Sama

W zeszłym roku Komisja Europejska wszczęła dochodzenie w sprawie chińskiego wsparcia państwowego dla przemysłu pojazdów elektrycznych, powołując się na obawy, że Pekin dumpinguje pojazdy na rynku europejskim.

Wstępne ustalenia wskazywały, że cła w wysokości 50 proc. na pojazdy elektryczne wyprodukowane w Chinach byłyby potrzebne, aby zadać kres chińskiemu eksportowi.

W czerwcu br., UE zdecydowała się nałożyć dodatkową taryfę na pojazdy elektryczne wyprodukowane w Chinach i importowane do UE w wysokości do 38 proc., a następnie otworzyła możliwość dalszego zwiększenia jej do 48 proc.

UE obniża obecnie proponowane stawki na pojazdy elektryczne ze względu na nowe informacje dostarczone przez koncerny.

Szczególnie korzystna propozycja została przedstawiona Tesli, ponieważ jej proponowana stawka celna zostanie obniżona po raz drugi do 7,8 proc. z 9 proc.

Chińskie SAIC i Geely obniżą swoje stawki odpowiednio z 36,3 proc. do 35,3 proc. i z 19,3 proc. do 18,8 proc. Cła te będą stosowane dodatkowo do 10-procentowej stawki bazowej, którą UE stosuje do wszystkich importowanych pojazdów elektrycznych.

Pekin nie ustępuje, pragnąc negocjować z Brukselą w sprawie obniżki ceł. Chiny ponowiły swoją ofertę rozmów z Komisją Europejską w sprawie tarć gospodarczych i handlowych, aby spróbować złagodzić zbliżające się cła karne na pojazdy elektryczne wyprodukowane w Chinach – donosi Reuters w depeszy z 10 września.

„W Chinach nikt nie chce wojny handlowej. Myślę, że Chiny starają się jej uniknąć, a Stany Zjednoczone są dla Chin jeszcze trudniejsze. Mamy nadzieję, że UE nie przyłączy się do tego rodzaju jednostronnego protekcjonizmu, aby zmusić Chiny do wojny handlowej” – komentuje Yi Xiaozhun, były chiński ambasador przy Światowej Organizacji Handlu w wypowiedzi dla „Financial Times”.

Fot. Depositphotos

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 06:05
 Cyna 53897.5 $ tona 2,27% 16.07.2026 06:05
 Cynk 3589.25 $ tona 0,52% 16.07.2026 06:05
 Aluminium 3170 $ tona 1,01% 16.07.2026 06:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 06:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 06:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 06:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 06:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.