Nowy europejski plan działań na rzecz elektryfikacji jest odważny i zasługuje na uznanie. Istnieje jednak ryzyko, że reforma systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS) po cichu go zniweczy, pozostawiając dekarbonizację przemysłu bez odpowiedniego finansowania. Jeśli Bruksela poważnie traktuje kwestie konkurencyjności i bezpieczeństwa, wpływy z ETS muszą wreszcie wesprzeć elektryfikację na dużą skalę – pisze Tinne Van der Straeten prezeska europejskiego stowarzyszenia branży wiatrowej WindEurope.
- Europa ma problem z paliwami kopalnymi. Importujemy zbyt wiele energii i płacimy za nią zbyt wysoką cenę. Każdy kryzys energetyczny z ostatnich lat dowodził tego samego: dopóki jesteśmy zależni od ropy i gazu z zewnątrz, pozostajemy narażeni na ryzyko. Rozwiązanie jest znane od dawna: musimy oprzeć naszą gospodarkę na energii elektrycznej, a nie na paliwach kopalnych – argumentuje Van der Straeten. Stąd według niej nowy plan działań Komisji Europejskiej w zakresie elektryfikacji to dobra wiadomość. Wyznacza on konkretny cel: podwojenie udziału energii elektrycznej w europejskim miksie energetycznym – z obecnych 23% do 46% w 2040 roku. Osiągnięcie tego celu pozwoliłoby Europie ograniczyć zużycie ropy o połowę, a gazu – o dwie trzecie. To nie jest drobne osiągnięcie. To zupełnie nowa Europa. Plan ten nie ogranicza się jedynie do turbin wiatrowych czy paneli słonecznych. Chodzi w nim o konkurencyjność. O to, by miejsca pracy pozostawały w Europie, zamiast przenosić się tam, gdzie energia jest tańsza. Chodzi też o bezpieczeństwo, ponieważ dostaw energii elektrycznej wytwarzanej lokalnie nie może odciąć żaden zagraniczny rząd.
Szefowa WindEurope uważa, że najbardziej potrzebuje tego przemysł, bo prawie połowa energii zużywanej w europejskich fabrykach jest przeznaczana na wytwarzanie ciepła. Obecnie niemal w całości pochodzi ono ze źródeł innych niż energia elektryczna. A przecież technologia, która mogłaby to zmienić, już istnieje. - Przemysłowe pompy ciepła, kotły elektryczne, magazyny ciepła – to rozwiązania sprawdzone, a nie eksperymentalne. Już teraz, wykorzystując dostępne na rynku technologie, można by zelektryfikować procesy wytwarzania ciepła o temperaturze poniżej 500°C w takich branżach jak przemysł spożywczy, papierniczy czy farmaceutyczny (co przekłada się na zapotrzebowanie rzędu 930 TWh). Przedsiębiorstwa nie potrzebują cudów. Potrzebują odpowiednich warunków do inwestowania – argumentuje Tinne Van der Straeten.
Jej zdaniem korzyści odniosą również gospodarstwa domowe. Komisja oczekuje od rządów obniżenia stawek VAT na pompy ciepła i pojazdy elektryczne, stopniowego wycofywania dotacji do paliw kopalnych oraz pełnego wdrożenia dyrektywy w sprawie energii ze źródeł odnawialnych. Wszystkie te działania obniżą rachunki zwykłych obywateli i sprawią, że wybór rozwiązań elektrycznych stanie się prosty i opłacalny, a nie kosztowny. Jak dodaje ambicje są zatem słuszne, a kierunek – właściwy. Jednak same ambicje niczego nie zmienią. I tu właśnie pojawia się jej obawa. Tego samego dnia, w którym Komisja opublikowała ten plan, ogłosiła również reformę systemu handlu uprawnieniami do emisji. Oba te elementy powinny zmierzać w tym samym kierunku. Obecnie tak nie jest.
- System ETS generuje co roku dziesiątki miliardów euro dzięki wycenie emisji dwutlenku węgla. Środki te mają finansować transformację w kierunku czystej gospodarki. Tymczasem obecnie zaledwie około 5% tej kwoty trafia na dekarbonizację przemysłu. Proponowana reforma nie rozwiązuje tego problemu. Co gorsza, pozwala ona przemysłowi na dalszą emisję gazów cieplarnianych aż do lat 40. XXI wieku i wydłuża okres przyznawania bezpłatnych uprawnień do emisji. Działa to na niekorzyść firm, które już zainwestowały w czystsze procesy, i zdejmuje z pozostałych podmiotów presję na podjęcie podobnych działań – pisze prezeska WindEurope. Jej zdaniem reforma ta nie wykorzystuje również szansy na skierowanie znaczących środków finansowych na elektryfikację. Ani Fundusz Innowacyjny, ani Bank Dekarbonizacji Przemysłu – oba powiązane z systemem ETS – nie zostały skonstruowane tak, by traktować ten obszar priorytetowo.
Tinne Van der Straeten przekonuje, że musi się to zmienić, i to szybko. Fundusz Innowacyjny powinien przestać koncentrować się wyłącznie na technologiach przełomowych. Powinien wspierać rozwiązania w zakresie elektryfikacji, które już istnieją i są gotowe do wdrożenia na dużą skalę: odnawialne źródła energii po stronie podaży oraz pompy ciepła, kotły elektryczne i magazyny ciepła po stronie popytu. Nie mówimy tu o badaniach, lecz o wdrażaniu rozwiązań. Europa nie musi w tym zakresie niczego wymyślać na nowo; musi finansować to, co już działa. - Kwestii wymagających naprawy jest więcej niż tylko sam system ETS. W wielu częściach Europy energia elektryczna jest wciąż obciążona wyższymi podatkami niż gaz, co jest nielogiczne, jeśli celem jest elektryfikacja. Firmy latami czekają na przyłączenie do sieci, częściowo dlatego, że system jest blokowany przez spekulacyjne wnioski dotyczące inwestycji, które nigdy nie zostaną zrealizowane. Propozycja Komisji, mająca na celu uporządkowanie opodatkowania energii elektrycznej i usprawnienie procesu przyłączania do sieci, jest słuszna i spóźniona. Powinna zostać przyjęta bez zwłoki – dodaje.
Jak pisze Tinne Van der Straeten decyzja należy teraz do Parlamentu Europejskiego i Rady. Mogą one dopilnować, by Plan Działania na rzecz Elektryfikacji oraz reforma ETS wzajemnie się wspierały, zamiast niwelować swoje efekty. Oznacza to wykorzystanie wpływów z ETS do uczynienia elektryfikacji przemysłu opłacalną inwestycją. Oznacza to nadanie Funduszowi Innowacyjnemu i Bankowi Dekarbonizacji Przemysłu jasnego mandatu do finansowania wdrażania technologii, a nie tylko samych innowacji. Oznacza to również postępowanie zgodnie z logiką samej Komisji: skoro elektryfikacja jest kluczowa dla konkurencyjności i bezpieczeństwa, muszą za nią iść odpowiednie środki finansowe.
- Europie nie brakuje technologii. Nie brakuje jej też ambicji – przynajmniej już nie. Brakuje natomiast spójności między politykami, które mają te cele zrealizować. Możemy podwoić udział energii elektrycznej w miksie energetycznym do 2040 roku. Możemy o połowę zmniejszyć naszą zależność od importowanych paliw kopalnych. Możemy uczynić europejski przemysł bardziej konkurencyjnym, a europejskie gospodarstwa domowe – bezpieczniejszymi. Jest to jednak możliwe tylko wtedy, gdy każdy element tej układanki – w tym system ETS – będzie służył wspieraniu naszych działań, a nie ich hamowaniu. Wraz z tym planem Bruksela zadała właściwe pytanie. Teraz musi udzielić właściwej odpowiedzi w kwestii ETS. Czas przejść od słów do czynów. Nic innego nie wystarczy – podsumowuje.
Energetyka, OZE
wizytówki: 153
Gospodarka odpadami, Recykling
wizytówki: 109
Ekologia, Ochrona środowiska
wizytówki: 69
E-transport, E-logistyka, E-mobilność
wizytówki: 15
EkoDom, EkoBudownictwo
wizytówki: 36
EkoRolnictwo, BioŻywność
wizytówki: 10
Prawo, Administracja, Konsulting
wizytówki: 7
Awantura o tuńczyka, czyli o tym, dlaczego ryba psuje się od głowy
Susza nie odpuszcza. Nawet kilkudniowe opady nie rozwiązują problemu, alarmują hydrolodzy
Wiatraki mogą jednak zagrażać ptakom. Potrzebne jest przyjęcie nowych wytycznych dla branży
Siła grawitacji zmagazynuje energię w Gaju Oławskim. W Polsce powstaje unikalny magazyn
Trump przegrywa walkę z wiatrakami i wycofuje się rakiem
Prof. Hanzelka z AGH: w miksie energetycznym potrzeba biogazu
Superenzymy napędzane sztuczną inteligencją mogą zrewolucjonizować recykling
Eurostat: Malta z najmniej sezonową turystyką w Unii Europejskiej
Chiny mają nowy ambitny plan OZE. Chcą go zrealizować zaledwie w 5 lat
EDP zbuduje magazyn energii dla Grupy CLIP pod Poznaniem
Pierwszy w Polsce cukier o potwierdzonym zerowym śladzie węglowym
Niemiecki offshore przyspiesza. Branża chce jednak zmian
Widmo katastrofy ekologicznej u wybrzeży Omanu
Donald Trump zatwierdził porozumienie nuklearne USA-Arabia Saudyjska. Energetyka i wzbogacania uranu
Sztuczna inteligencja to wampir energetyczny. Do 2035 roku będzie zużywać 4 razy więcej energii elektrycznej niż dziś
Rekordowy przyrost potencjału terminali importowych LNG w 2025. Największy import LNG z Rosji do UE w I połowie 2026 r. [ANALIZA]
Terminal LNG w Świnoujściu z nowym stanowiskiem załadunkowym
TOP5 wydarzeń w Zielonej Gospodarce - 24.07.2026
Sejm przyjął rozwiązania, które usprawnią budowę elektrowni jądrowych
Milowy krok dla FPE S.A.. Spółka ma strategiczny kontrakt z gigantem energetycznym
Proste zasady i oszczędności. „Tanie weekendowanie” zdobywa rynek
Sejm przyjął rozwiązania, które usprawnią budowę elektrowni jądrowych
Grupa Energa rozwija programy współpracy ze społecznościami lokalnymi
Elektryfikacja zdecyduje o konkurencyjności Europy. Polska musi przyspieszyć
Fuzja termojądrowa wchodzi na nowojorską giełdę. Po raz pierwszy w historii
Upały a fotowoltaika. Brak przeglądów i termowizji może oznaczać odmowę odszkodowania po pożarze
| Ropa brent | 100.63 $ | baryłka | 7,25% | 24.07.2026 20:05 |
| Cyna | 53895 $ | tona | -0,37% | 24.07.2026 20:05 |
| Cynk | 3613.5 $ | tona | 0,64% | 24.07.2026 20:05 |
| Aluminium | 3204.5 $ | tona | 0,67% | 24.07.2026 20:05 |
| Pallad | 1257 $ | uncja | -3,12% | 24.07.2026 20:05 |
| Platyna | 1603.4 $ | uncja | -2,91% | 24.07.2026 20:05 |
| Srebro | 57.9 $ | uncja | -3,60% | 24.07.2026 20:05 |
| Złoto | 4050.1 $ | uncja | -2,05% | 24.07.2026 20:05 |