Trump postanowił walczyć z prognozą pogody i rybołóstwem. Chce likwidacji systemu monitorowania oceanów

08.06.2026 20:04 Źródło: theGuardian
Strona główna Zielone trendy Klimat, edukacja Trump postanowił walczyć z prognozą pogody i rybołóstwem. Chce likwidacji systemu monitorowania oceanów

Partnerzy portalu

Trump postanowił walczyć z prognozą pogody i rybołóstwem. Chce likwidacji systemu monitorowania oceanów - ZielonaGospodarka.pl
Unsplash

Administracja Donalda Trumpa zamierza zlikwidować amerykański system monitorowania oceanów.  Jest on kluczowy, aby móc przygotowywać dokładną prognozę pogody, ale także monitorować zmiany klimatyczne czy ekosystemy morskie. 

 

Zapowiedzi te są szczególnie niepokojące w kontekście zbliżającego się El Niño, a więc schematu pogodowego, który w tym roku ma przynieść rekordowy wzrost temperatury w równikowej części Pacyfiku, co może potencjalnie zdestabilizować pogodę na całym świecie. 

 

Pomysł Trumpa może kosztować życie milionów ofiar 

 

Jeżeli amerykańska administracja faktycznie wyłączy system konsekwencje odczują nie tylko Stany Zjednoczone, ale cały glob. Europejscy i amerykańscy naukowcy ostrzegają, że likwidacja amerykańskiego systemu, który odgrywa kluczową rolę w globalnej sieci obserwacji oceanów, doprowadziłaby do znacznego wzrostu błędów w rocznych szacunkach tempa nagrzewania się oceanów. W rezultacie prognozy i systemy wczesnego ostrzegania przed burzami, cyklonami tropikalnymi i zjawiskiem El Niño uległyby pogorszeniu, stwarzając niebezpieczeństwo dla milionów ludzi. 

 

Inicjatywa Obserwatoriów Oceanicznych (OOI), prowadzona przez amerykańską Narodową Fundację Nauki, to rozległa sieć systemów monitoringu znajdująca się na dnie morskim i zacumowanych platformach powierzchniowych, która dostarcza dane badaczom, decydentom, edukatorom i żeglarzom na całym świecie. 

 

Obejmuje ona zarówno wybrzeża USA, jak i północny Atlantyk oraz Ocean Południowy. Wielokrotnie wykorzystywano ją do badania fal upałów morskich, szkodliwych zakwitów glonów, trzęsień ziemi w strefie subdukcji, zakwaszenia oceanów czy prognoz dla rybołóstwa.

 

Jego demontaż oznaczałby usunięcie głównego komponentu Globalnego Systemu Obserwacji Oceanów (GOOS), sieci zrobotyzowanych boi, zacumowanych boi i statków badawczych, które eksperci określają mianem „oczu i uszu” oceanu. Systemy ostrzegawcze oparte na tych danych ratują życie.

 

Dane oceaniczne z USA są na wagę złota 

 

Przełomowe badania opublikowane w zeszłym miesiącu w czasopiśmie Nature Climate Change pokazały, jak utrata danych w GOOS, koordynowanym przez ONZ systemie danych oceanicznych dotyczących pogody i klimatu, gromadzonych przez kilka krajów, może obniżyć szacunki dotyczące ciepła oceanicznego, które stanowią podstawę prognozowania pogody, El Niño i zarządzanie rybołówstwem. 

 

Utrata obserwacji z USA byłaby gorsza niż losowa utrata 80% wszystkich danych oceanicznych na świecie, jak wynika z badań. Platformy finansowane przez USA obejmują wszystkie baseny oceaniczne, wypełniając krytyczne luki, których żaden inny kraj obecnie nie wypełnia.

 

Temperatura oceanów jest najsolidniejszym wskaźnikiem zmian klimatu, jakim dysponuje ludzkość, bo ona wskazuje nie tylko na to co dzieje się w oceanach, ale pozwala ocenić cały system klimatyczny, a same obserwacje atmosferyczne nie wystarczą.

 

Dane oceaniczne są fundamentalne dla systemów wczesnego ostrzegania przed burzami tropikalnymi, cyklonami i El Niño. Konsekwencje nie ograniczyłyby się więc tylko do ograniczenia informacji dla naukowców. Koszty ekonomiczne takiej decyzji byłyby bardzo odczuwalne w samych Stanach Zjednoczonych, bo bez braku dokładnych prognoz znacznie większe straty czekałoby rolnictwo, sektor ubezpieczeń, po zwykłych obywateli.  

 

Monitoring oceanów jest kluczowy dla rolnictwa 

 

Rolnicy w USA i całej Ameryce Południowej korzystają z prognoz dotyczących El Niño, aby decydować, co i kiedy sadzić. Dzięki nim wiedzą czy spodziewać się suszy, czy powodzi. Prognozy kształtują ich decyzje, które podejmują z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.

 

Ostatnie El Niño, które wystąpiło w latach 2023-2024, było jednym z pięciu najsilniejszych w historii i przyczyniło się do rekordowego wzrostu globalnej temperatury w 2024 roku.

 

Według naukowców usunięcie samych obserwacji w USA spowodowałoby wzrost błędu dotyczącego rocznego tempa nagrzewania się oceanów o 163%.

 

W ubiegły czwartek Unia Europejska ogłosiła, że ​​wzmocni własny system monitoringu oceanów, inwestując w inicjatywę OceanEye o wartości 92 mln euro, z których ponad połowa zostanie przeznaczona na GOOS. Krok ten był planowany od dawna i nie stanowi bezpośredniej odpowiedzi na działania USA.

 

- Rząd USA chce zaoszczędzić mniej niż miliard dolarów na czujnikach, które są oczami i uszami oceanu, tymczasem rocznie ponosimy setki miliardów strat związanych ze zmianą klimatu. Koszt systemu obserwacyjnego stanowią ułamek kosztów klimatycznych wywołanych przez huragany czy burze, które nawiedzają USA – powiedział prof. John P. Abraham, z Uniwersytetu St. Thomas w Minnesocie, który jest współautorem artykułu naukowego poświęconego systemowi. 

 

Stany Zjednoczone zostały dotknięte ponad 400 ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, wynikającymi ze zmiany klimatu w latach 1980–2024. Tylko w 2024 roku koszty takich zjawisk wyniosły 177 mld dolarów. 

Partnerzy portalu

Surowce

 Ropa brent 85.62 $ baryłka  0,30% 16.07.2026 06:05
 Cyna 53897.5 $ tona 2,27% 16.07.2026 06:05
 Cynk 3589.25 $ tona 0,52% 16.07.2026 06:05
 Aluminium 3170 $ tona 1,01% 16.07.2026 06:05
 Pallad 1321.5 $ uncja  1,23% 16.07.2026 06:05
 Platyna 1689.7 $ uncja  3,03% 16.07.2026 06:05
 Srebro 58.1 $ uncja  -1,59% 16.07.2026 06:05
 Złoto 4067.05 $ uncja  0,22% 16.07.2026 06:05

Dziękujemy za wysłane grafiki.